Ewa Kopacz o aborcji i środkach antykoncepcyjnych: - To będzie wstępem do całkowitego zakazu aborcji. Przypomnę przedostatnie posiedzenie komisji zdrowia, na której to właśnie posłowie debatowali na temat możliwości dofinansowania hospicjów, również hospicjów dla małych dzieci, szczególnie tych, które są ciężko chore. To dzieci, które niekiedy są pod respiratorami, które nie potrafią samodzielnie żyć.

Od posłów PiS usłyszeliśmy jedno: mogą zostać w domu, podobnie jak ciężko chorzy dorośli - mówiła Ewa Kopacz. Heroizm kobiety wyceniono na 4 tysiące. To zrobiła pani premier Szydło mówiąc: urodzisz niepełnosprawne dziecko, to dostaniesz 4 tysiące - dodała.

Była premier odniosła się do słów Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiedział, że zakaz aborcji eugenicznej ma szanse na wprowadzenie w "stosunkowo nieodległym czasie" i trwającej debaty na temat pigułki "dzień po". PiS chce, aby była ona dostępna wyłącznie na receptę.

Ewa Kopacz odwołała się również do ośmiu lat rządów koalicji PO-PSL. - Czy my zmuszaliśmy kogokolwiek do czegokolwiek? Zmuszaliśmy ich do metody in vitro? Zmuszaliśmy ich do rozwodów, do używania środków antykoncepcyjnych? Nie. - powiedziała. - Mówiliśmy o tym tylko w kategoriach sporu, ale nie sporu o metodę, mówiliśmy w kategoriach sporu o wolność. Każdy ma prawo w ramach tej wolności dokonywać wyboru - stwierdziła.

Zobacz także: