Program Rodzina 500 Plus do zmiany. Czy rodziny powinny się czegoś obawiać? Platforma Obywatelska ogłasza, że chce 500 Plus na każde dziecko. Teraz to PiS musi tłumaczyć, że koszty takiego posunięcia mogłyby zrujnować budżet.

Ruszył nabór nowych wniosków Programu 500 Plus. Trzeba się spieszyć. Jeśli nie złożycie wniosku do końca sierpnia, nie dostaniecie pieniędzy w październiku.

ZŁÓŻ WNIOSEK 500 PLUS: JAK NIE STRACIĆ 500 ZŁ NA DZIECKO

PROGRAM 500 PLUS: NOWE WNIOSKI OD 1 SIERPNIA

Politycy Platformy Obywatelskiej mówią dziś więcej i częściej o programie „500 Plus” niż ministrowie rządu Beaty Szydło. W dodatku próbują przelicytować PiS - Platforma chce, by „500 Plus” przysługiwało już na pierwsze dziecko w rodzinie. To z kolei spycha partię rządzącą do defensywy - i to akurat w obszarze, w którym PiS i rząd wydawały się wyjątkowo mocne - w tej chwili to minister pracy Elżbieta Rafalska musi tłumaczyć, że wprowadzenie „500 Plus” na każde dziecko byłoby zbyt kosztowne dla budżetu. A przecież jeszcze chwilę temu o obciążeniu państwowej kasy programem mówili wyłącznie politycy opozycji.

ZOBACZ KONIECZNIE
TAK ZMIENIAJĄ SIĘ ZASADY PRZYZNAWANIA ŚWIADCZENIA 500 PLUS

Taka sytuacja rysuje się od środowego wystąpienia szefa PO Grzegorza Schetyny, który odpowiadał na cztery pytania programowe od PiS. Wśród nich także o „500 Plus”. Właśnie w tym obszarze padły z ust Schetyny dwa konkrety. Po pierwsze, Platforma chce, żeby „500 Plus” przysługiwało na każde dziecko w rodzinie. Obecnie świadczenia można pobierać na drugie i kolejne dzieci, a zatem PO podbija tu stawkę ustanowioną przez PiS. Po drugie, według Platformy świadczenia powinny być pobierane tylko przez pracujących rodziców.

PROGRAM 500 PLUS PYTANIA I ODPOWIEDZI

Jest już odpowiedź rządu na propozycje PO - udzieliła jej minister pracy Elżbieta Rafalska. Rząd PiS nie zamierza ograniczać prawa do pobierania świadczeń niepracującym. - Są uzasadnione sytuacje, w których ktoś nie znajduje pracy albo zajmuje się dziećmi, bo ma ich pięcioro, czasami dziesięcioro. I co wtedy? Nie damy mu świadczenia? - mówiła Rafalska w radiowej Jedynce.

CZYTAJ TAKŻE: Kto może stracić 500 plus?

Hasło „500 Plus” już na pierwsze dziecko rzucone przez Platformę stawia jednak rząd w sytuacji o tyle kłopotliwej, że teraz to ministrowie Beaty Szydło muszą mówić o ograniczeniach budżetowych. - Finansowanie programu na każde dziecko to dodatkowo 19 mld zł, a gdybyśmy brali pod uwagę, że będzie nam się rodziło więcej dzieci, koszt by wzrósł - mówiła więc Rafalska. - Gdyby rodziło się więcej dzieci i w każdym roku musielibyśmy ponosić skutki finansowe, to koszt tego programu kompleksowo wyniósłby około 45 mld zł - dodała minister pracy. W tym roku koszt finansowania programu ma wynieść około 23 mld zł.

Platforma Obywatelska znalazła „swój sposób” na program 500 Plus stanowiący jak dotąd jeden z najsilniejszych atutów rządu Beaty Szydło i PiS - atutów także w kontekście wyborów parlamentarnych 2019 roku. Składa się on z zaledwie dwóch pomysłów, oba jednak zmuszają PiS do działań obronnych. W tej chwili z punktu widzenia partii Grzegorza Schetyny jeszcze ważniejsze może być jednak to, że Platforma podając swój „plan” na 500 Plus, odsuwa od siebie podnoszony już teraz przez PiS zarzut, że ewentualny powrót PO do władzy oznaczałby natychmiastowy koniec „5oo zł na dziecko”.

Grzegorz Schetyna, szef Platformy, przedstawił oba pomysły w środę podczas swojej konferencji poświęconej odpowiedziom na pytania programowe ze strony. Generalnie nie było to wystąpienie szczególnie udane, bo medialne doniesienia o nim zdominowało to, że Schetyna nie potrafił sensownie rozwinąć rzuconego przez siebie hasła „13-stej emerytury” i wyjątkowo nieporadnie tłumaczył stanowisko Platformy w kwestii przyjmowania uchodźców. Ale akurat w kwestii 500 Plus padły względne konkrety. Ściśle mówiąc, dwa.

Pierwsza z propozycji Platformy to zwykłe podbicie stawki - czyli rozszerzenie programu. Według PO 500 Plus powinno przysługiwać już na pierwsze dziecko w rodzinie, a nie dopiero na drugie i kolejne. O tym pomyśle politycy Platformy mówili już wielokrotnie, teraz to jednak oficjalny postulat partii. Tu PiS musi bronić w mocno niewygodny dla siebie sposób - bo dokładnie taki, w jakim program 500 Plus był w kampanii wyborczej atakowany przez PO i Nowoczesną. Minister pracy Elżbieta Rafalska musi więc tłumaczyć, że wprowadzenie świadczeń oznaczałoby katastrofę budżetu. W niedzielę stwierdziła, że byłby to koszt w wysokości dodatkowych 19 miliardów złotych i że po uwzględnieniu propozycji Platformy i projektowanego wzrostu dzietności łączny koszt całego programu osiągnąłby aż 45 miliardów złotych. W ten sposób to PiS zostaje zepchnięty do roli „rozważnego” pilnującego budżetu i finansów państwa. Platforma za to wchodzi w znacznie bardziej atrakcyjną dla wyborców, „romantyczną” rolę potencjalnego rozdającego.

KLIKNIJ W OBRAZ I ZOBACZ JAK PRAWIDŁOWO WYPEŁNIĆ WNIOSEK W PROGRAMIE RODZINA 500 PLUS

[b]CZYTAJ KONIECZNIE:
JAK WYPEŁNIĆ WNIOSEK 500 PLUS NA DZIECKO W 2017 ROKU

Druga propozycja to więc rodzaj ukłonu w stronę tradycyjnego elektoratu Platformy i zarazem przypomnienie o liberalnych gospodarczo korzeniach partii Schetyny (pamiętajmy o konkurowaniu PO z Nowoczesną). Otóż według PO 500 Plus powinno być wypłacane jedynie pracującym rodzicom - taki ruch miałby ograniczyć stricte socjalną funkcję programu, za to wzmocnić jego wymiar prorodzinny.