Część ładowarek do telefonów komórkowych dostępnych na rynku nie spełniała norm, gdy chodzi o zawartość szkodliwych substancji.

Niektóre urządzenia elektryczne i elektroniczne mogą zawierać substancje, które zostały uznane za szkodliwe dla zdrowia ludzi i środowiska. Od 2006 roku obowiązuje unijna dyrektywa, która nakłada na producentów obowiązek takiego projektowania i wytwarzania wyrobów, aby zawartość substancji niebezpiecznych nie przekraczała ustalonych wielkości.

Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Poznaniu i jego delegatura w Kaliszu przeprowadziły kontrole i pobrały do badań laboratoryjnych siedem rodzajów ładowarek.

Do kontroli wybrano ładowarki mniej znanych producentów, sprzedawane jako oddzielne akcesoria. Zostały przebadane w laboratorium Oddziału Badań i Certyfikacji w Pile. Laboratorium stwierdziło, że w ładowarkach (marki: Titanum, Toptel i Forever) występuje przekroczenie zawartości ołowiu dwukrotnie dopuszczalnej wartości 0,1 proc.

- Przekroczenie wspomnianych norm bezpośrednio nie jest niebezpieczne dla użytkownika ładowarki. Problem pojawi się przy ewentualnej utylizacji większej ilości wspomnianych urządzeń - mówi Maciej Przybylak, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Poznaniu.

Informacja została przekazana do UOKiK. Producenci zostali zobowiązani do wycofania ładowarek z obrotu, ogłoszenie o wadzie ładowarek na swojej stronie internetowej i w ogólnopolskiej gazecie.

Zobacz też: Pływająca elektrownia zasila 15 tys. domów

Źródło: RUPTLY