Dlaczego niewielka kontuzja może być przyczyną poważnego problemu
Każda osoba w ciągu swojego życia doznaje wielu urazów, od drobnych obić i zadrapań, po poważne wypadki, po których wymagana jest długotrwała opieka specjalistów. O ile przy poważnych uszkodzeniach powód leczenia jest oczywisty, to przy niewielkich stłuczeniach myślimy, że nie ma obaw o stan naszego zdrowia.

Urazem określamy działanie czynnika zewnętrznego działającego na organizm, który wywołuje określone zmiany czynnościowe lub anatomiczne. Nie należy jednak mylić urazu z uszkodzeniem będącym jego efektem. Mogliśmy doznać traumy stawu skokowego, czego skutkiem będzie rozerwanie torebki stawowej. Samo nazewnictwo wydaje się być mało istotne, jeśli jednak zależy nam na jasnej komunikacji z lekarzem czy fizjoterapeutą, może być pomocne. Terapeucie lub ortopedzie o wiele łatwiej jest rozmawiać z pacjentem, jeśli ten potrafi w prosty sposób poinformować o problemie, z którym się zmaga.

Co niezwykle istotne, nie musi dojść do dużego urazu, aby uszkodzenie było masywne. Dzieje się tak ze względu na różnice pomiędzy ludźmi. Dla jednej osoby skręcenie stawu skokowego spowoduje ból tylko w obrębie kostki, u innej zaś dojdzie do rozprzestrzenienia się bólu na kolano, a nawet biodro. Może być to spowodowane wzrostem napięcia mięśniowego, naciągnięciem ścięgien i więzadeł powyżej miejsca urazu. Analogiczna sytuacja może wystąpić w przypadku urazu biodra i „zejścia” bólu niżej, aż do kostki.

Gdy dochodzi do zmiany czynnościowej lub anatomicznej w naszym organizmie, informacja o tym procesie jest odbierana w całym ciele. Jest za to odpowiedzialny system nerwowy, który działa jak układ elektryczny. Powstanie prądu w jednej jego części będzie się rozprzestrzeniać we wszystkich dostępnych kierunkach. Nie jesteśmy więc w stanie dokładnie określić miejsca, gdzie poza mózgiem ta informacja dotarła.

W budowie naszego układu nerwowego wyróżniamy somatyczny układ nerwowy, który to unerwia mięśnie i nasze zmysły oraz układ autonomiczny, który zaopatruje nasze narządy wewnętrzne. Podział ten jest czynnościowy, co oznacza, że te dwa „podzespoły” łączą się ściśle ze sobą i komunikują. Dlatego jeśli się zranimy, informację tę otrzymuje również część nerwów odpowiedzialna za kierowanie naszymi narządami, co wpływa na ich pracę. To, że nie uderzyliśmy się w wątrobę nie oznacza, że nie zacznie ona inaczej pracować z powodu urazu barku i na odwrót. Uszkodzenie wątroby na skutek infekcji lub zatrucia może dawać takie objawy jak ból barku. Dzieje się tak dlatego, że bark i wątroba są unerwione z tego samego obszaru w rdzeniu kręgowym.

Czy przy niewielkim urazie muszę udać się do fizjoterapeuty?
Niezależnie od tego czy odczuwamy jakieś dolegliwości czy nie, lepiej zasięgnąć porady specjalisty. To co dla większości z nas jest niezauważalne, jak drobne zmiany w napięciu mięśni, czy niewielka opuchlizna, dla fizjoterapeuty jest cenną wskazówką dotyczącą stanu pacjenta i kierunku, w którym rozprzestrzeniło się uszkodzenie. Terapeuci poprzez zmniejszenie napięcia mięśni poprawiają ukrwienie obszaru, w którym występuje problem, co przyspiesza regenerację tkanek poddanych urazowi.
Często pacjenci zjawiają się z bólem odcinka lędźwiowego z nieznanych sobie przyczyn, a tymczasem powodem tego bólu była dawna kontuzja kolana lub kostki, która została zignorowana, ponieważ ból był niewielki i szybko minął. Prawdopodobnie, gdyby udać się z problemem kolana do fizjoterapeuty, ból pleców nigdy by nie wystąpił.

Nowoczesna rehabilitacja i fizjoterapia

Warto również skorzystać z zabiegów z wykorzystaniem sprzętu PST (ang. Pulse Signal Therapy). W momencie obciążania naszych tkanek, dochodzi do wzbudzenia małego impulsu prądu elektrycznego, który jest informacją dla organizmu, że trzeba rozpocząć proces regeneracji. Niestety na skutek postępującego wieku, chorób i urazów dochodzi do wstrzymania wytwarzania tego impulsu. Tutaj właśnie powstaje potrzeba użycia aparatu PST, który powoduje wytworzenie takiej samej informacji, jak ta wytwarzana na drodze naturalnej i proces gojenia rozpoczyna się na nowo. Ta metoda jest szeroko wykorzystywana w artrozach, czyli zwyrodnieniowych chorobach stawów, osteoporozie, naciągnięciu mięśni i więzadeł, a nawet złamaniach.

Kolejną wartą rozważenia metodą (poza rękami terapeuty) jest zabieg z wykorzystaniem systemu INDIBA activ. Jego działanie opiera się na fizjologii człowieka. Działa on na trzy sposoby. Zwiększa przepuszczalność błon komórkowych, co prowadzi do lepszego odżywienia komórek i większego zaopatrzenia w tlen, ogrzewa tkanki zwiększając ilość dopływającej krwi do tkanek, co zwiększa ilość substancji odżywczych, a także przegrzewa je, prowadząc do wzrostu metabolizmu komórkowego. To potrójne działanie przyspiesza proces zdrowienia i pozwala na skrócenie czasu rehabilitacji. Metoda ta jest na tyle skuteczna, że aktywnie wykorzystuje się ją w środowisku sportu wyczynowego i jest na wyposażeniu wielu najlepszych klubów sportowych na świecie (FC Barcelona, Astana, Panathinaikos Ateny).

Co prawda zasobność naszych portfeli jest ograniczona i często powstrzymuje nas to przed droższymi formami terapii, jednak nasze zdrowie jest bezcenne i jak głosi stare przysłowie "morbum evitare quam curare facilius est” (lepiej zapobiegać niż leczyć). Ignorowanie swoich dolegliwości może tylko pogorszyć stan naszego zdrowia. Proponujemy wizytę u terapeuty, bo nawet jeśli objawy szybko miną, to w przyszłości mogą być przyczyną znacznie większych problemów.

Zapraszamy do kontaktu pod numerem telefonu 663 025 800, a także zapraszamy na naszego fanpage’a: facebook.com/CentrumRehabilitacjiGawlowska oraz stronę internetową gawlowska.com.pl.