Według najnowszych badań, pokolenie milenialsów jest zdania, że panie powinny skupić się na prowadzeniu domu niż na karierze.

Socjologowie Joanna Pepin and David Cotter od lata badają kwestię równouprawnienia. W najnowszych badaniach dla amerykańskiej Rady ds. Współczesnych Rodzin naukowcy wykazali, że pokolenie osób urodzonych w latach 80. i 90. ma dosyć konserwatywne podejście do podziału ról w rodzinie.

W badaniach dla organizacji Morning The Future, para badaczy wykazała, że milenialsi preferują, by to mężczyźni skupiali się na karierze. Pepin i Cotter przez ostatnie 40 lat co roku przeprowadzali ankiety wśród uczniów kończących szkoły średnie w Stanach Zjednoczonych.

Jak czytamy w raporcie, w 1994 roku procent badanych, którzy nie zgadzali się z twierdzeniem, że w małżeństwie to kobieta powinna prowadzić dom wynosiła 58 procent. W roku 2014 odsetek wynosił 42 procent.

W 1994 71 procent uczniów negowało pomysł, że w małżeństwie to mężczyzna powinien podejmować wszystkie ważne decyzje. W 2014 roku z tym pomysłem nie zgadzało się jedynie 63 proc. badanych.

Nie zmieniło się za to myślenie, o tym, że kobiety powinny mieć takie same szanse na karierę jak mężczyźni. Uznaje to ok. 89 proc. ankietowanych. Przez lata wzrosła liczba osób, które uważają, że pracująca mama jest tak samo dobrą opiekunką, jak matka bezrobotna.

Czy równouprawnienie w domu to mit?

Wideo: Dzień Dobry TVN/ x-news

aneta.niezgoda@polskapress.pl