(© Mikołaj Suchan)
CIS, RED
2009-07-18 16:46:27, aktualizacja: 2009-07-18 17:30:41
W Katowicach odbył się dziś trzeci Marsz Autonomii, organizowany przez Ruch Autonomii Śląska. A nasi internauci chcą, aby Śląsk był regionem autonomicznym.
Przez centrum miasta pod gmach obecnego Urzędu Wojewódzkiego, w którym w czasach autonomii województwa śląskiego obradował Sejm Śląski, przeszło ponad tysiąc osób z całego Górnego Śląska.
Trasą z placu Wolności przez ul. 3 Maja, Rynek, św. Jana, Kochanowskiego i Jagiellońską uczestnicy przeszli na Pl. Sejmu Śląskiego pod Urzędem Wojewódzkim. Postulaty Ruchu są te same od lat, teraz przekute w hasło: Autonomia, autonomia, to oferta jest wspaniała - Śląsk syty i Polska cała.
- Będziemy organizować marsze tak długo, aż nasz głos zostanie usłyszany w Warszawie. Co roku będzie nas więcej i więcej- mówił do zebranych Jerzy Gorzelik, lider RAŚ.
Do Katowic przyjechali zwolennicy autonomii z Katowic, Chorzowa, Mysłowic, Świętochłowic, a nawet Wrocławia i RFN. - Nie idziemy by walczyć o to co należy się tej ziemi z giwerami, ale z balonami - przekonywał jeden z występujących przed zebranymi. I rzeczywiście w chwilę potem dziesiątki balonów w barwach Śląska czyli niebieskim i żółtym wzbiły się w niebo.
W komunikacie Ruchu Autonomii Śląska czytamy: Obok mieszkańców województw śląskiego i opolskiego w marszu wzięła udział grupa Ślązaków zamieszkałych w Niemczech i Wielkiej Brytanii, a także popierający ideę autonomii regionalnej goście z innych regionów Polski. Podobnie jak w poprzednich latach manifestacja przebiegała w radosnej, piknikowej atmosferze.
Na Placu Sejmu Śląskiego głos zabrali Alojzy Lysko i Jerzy Gorzelik - przewodniczący RAŚ. Ten ostatni zaapelował o podpisanie petycji do Donalda Tuska. Stanowi ona część wystąpienia z 1994 roku, w którym Tusk poparł idee regionalizacji i autonomii.
Uczestnicy mieli także okazję zagłosować na najbardziej odkrywczą wypowiedź roku o Śląsku i Ślązakach. W tej kategorii zwyciężyły słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane podczas konferencji w Brzegu, jakoby to burdy na stadionach w Chorzowie i Katowicach mieli wywoływać ludzie czujący się bardziej Ślązakami niż Polakami i ktoś nimi steruje.
Marsz Autonomii organizowany jest przez RAŚ od roku 2007 dla upamiętnienia kolejnych rocznic nadania województwu śląskiemu autonomii ustawą konstytucyjną Sejmu RP z 15 lipca 1920 roku. Na jej mocy województwo śląskie miało własny parlament, stanowiący prawo w licznych dziedzinach, oraz własny skarb, do którego wpływały podatki mieszkańców. Jedynie mniejszą ich część odprowadzano do budżetu centralnego.
Autonomia przestała funkcjonować po zajęciu polskiej części Górnego Śląska przez Adolfa Hitlera, a formalnie zniosła ją stalinowska Krajowa Rada Narodowa dekretem z 6 maja 1945 roku.
RAŚ domaga się przywrócenia autonomii Górnego Śląska w wersji dostosowanej do wymogów współczesności i stworzenia możliwości uzyskania autonomii innym regionom Rzeczypospolitej.
Dwa dni temu na naszej stronie polskadziennikzachodni.pl daliśmy internautom możliwość wypowiedzenia się w kwestii: Czy województwo śląskie powinno być regionem autonomicznym? Wynik jest jednoznaczny - wiekszość jest na TAK.
Aż 73 proc. internautów chce, aby tak się stało. Dlaczego? 44 proc. jest przekonanych, że Ślązacy sami się dobrze rządzą, a 29 proc. sądzi, że w ten sposób pieniędzy z naszych podatków pozostanie na Śląsku.
27 proc. internautów, którzy brali udział w naszej sondzie, jest zdania, że Śląsk nie powinien być regionem autonomicznym. 12 proc. internautów sądzi, że w ten sposób Polsce grozi nowe rozbicie dzielnicowe, a 15 proc. jest przekonanych, że autonomia jest równoznaczna z separatyzmem i doprowadzi do odłączenia Śląska od Polski.
Treść petycji do premiera Donalda Tuska
Szanowny Panie Premierze,
"W 1989 roku Polska stała się suwerenna, ale Polacy nie odzyskali swej
wolności i autonomii względem państwa. (...) Pozostała omnipotencja
biurokratycznego centrum, opresja podatkowa i gigantyczna
redystrybucja (...). Wszędzie tam, gdzie wkracza państwo, zanika
autonomia jednostki i lokalnej wspólnoty, ginie tradycja i obyczaj,
umiera spontaniczność i odmienność. (...) Prowincje tracą swe
odrębności, pieniądze i decyzje koncentrują się w stolicy. (...)
Często zapominamy, że najlepiej rozwinięte państwa, w których wolność
obywatela jest zabezpieczona, mają strukturę federalną. (...) Nadmiar
uprawnień przynależnych rządowi centralnemu powoduje nie tylko
ograniczenie naszej wolności, ale także niewydolność biurokracji,
mnogość błędnych decyzji i wysokie koszty ich realizacji. Im więcej
decyzji podejmuje za nas stolica, tym wyższe narzuca podatki. Co
zrozumiałe, centralna biurokracja zawsze będzie zainteresowana
koncentracją praw i pieniędzy w swoim ręku. Wielu z tych polityków
jeszcze dziś mówi o małych ojczyznach i samorządności, ale kiedy mowa
jest o prawach i pieniądzach, zaczyna straszyć opinię publiczną
rozbiciem dzielnicowym. Obłuda tej polityki polega na tym, że rząd
centralny i podległa mu biurokracja głośno i nieustannie przypomina
prowincji o tym, że rozdaje pieniądze, które przecież wcześniej w
postaci niemiłosiernie rozdętych podatków zawłaszcza. (...) Bunt
prowincji nie jest irredentą. Jakże często w Polsce aspiracje do
autonomii terytorialnej przedstawia się jako chęć uniezależnienia
któregoś z regionów od reszty kraju, gdy tymczasem chodzi o
uniezależnienie się kraju od stołecznego centrum. I to Warszawa
argumentuje fałszywie, że większa "samodzielność" Pomorza czy
Wielkopolski odbija się niekorzystnie na pozycji Suwalszczyzny czy
Kieleckiego, tak jakby pieniądze stamtąd wędrowały do Poznania czy
Gdańska. To stolica bałamutnie tłumaczy, że podatki z lepiej
rozwiniętych regionów wspomagają bardziej zacofane, gdy w
rzeczywistości pieniądze ze wszystkich regionów płyną do centrum - na
jego utrzymanie i opłacenie nietrafnych z reguły decyzji. (...)
Pieniądze i decyzje powinny pozostawać jak najbliżej nas. (...)
Centrum rozwiązywać powinno wyłącznie problemy, z którymi w żaden
sposób nie jest w stanie uporać się jednostka, gmina, powiat,
województwo. Życie uczy, że jest ich bardzo niewiele".My, uczestnicy
III Marszu Autonomii, podpisujemy się pod słowami Pana Premiera z roku
1994. Apelujemy, by pozostał Pan wierny temu przesłaniu. Dwadzieścia
lat po rozpoczęciu przemian w Rzeczypospolitej Polskiej czas na
spełnienie obietnicy, którą niosły one ze sobą dla regionalnych
wspólnot. Czas na autonomię regionów. Czas na autonomię Śląska.
Wszystkie komentarze »
Komentarze (13)
do Polak:
Slazak
22.07.09, 22:31:13
Polaku! Wsi masz tysiace, a Slask jest jeden !!
Jezyki zawsze sie rozwijaja i powstaja nowe jezyki, tak jak slaski.
A porownujac wsi polskie ze Slaskiem juz sam siebie skompromitowales, wiec nie musze tego komentowac
wojewodztwa
M
22.07.09, 22:25:16
podzial wojewodztw to jedna wielka pomylka!
juz sama logika podpowiada, ze nie moze byc woj. slaskie i dolnoslaskie, ino gorny slask i dolny slask, a woj. opolskie to nie wiem po co jest? to przeciez slask !
Baloniki i kolorowe pochody
hanys z Kaszub
21.07.09, 22:50:37
to nie sposob zeby warsiawie wytlumaczyc o co chodzi,nalezy postawic w pierwszym zendzie paru gornikow i oni to wytlumacza po warsiawskimu zawsze ich zrozumiano
autonomia to nie separatyzm
obywatel RP
21.07.09, 21:19:33
Wieś polska już ma "autonomię".Rolnicy nie płacą podatku dochodowego,
składki na ubezpieczenia zdrowotne oraz płacą bardzo niskie składki na KRUS.