PolskaTimes.pl

Zostań dziennikarzem!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

czwartek 11 marca 2010 r. imieniny obchodzą: Konstanty, Lutosław, Benedykt

Dziennik Zachodni » Artykuł

Nie było afery węglowej. Sprawa nacisków umorzona

Nie było afery węglowej. Sprawa nacisków umorzona

W aferze węglowej nic nie jest tak proste, jak się wydawało (© Fot. Mikołaj Suchan)

Dziennik Zachodni Teresa Semik

2010-02-08 21:58:01, aktualizacja: 2010-02-08 21:58:01

Niczym bańka mydlana pękła w poniedziałek głośna sprawa tzw. mafii węglowej, w której zarzuty miała usłyszeć również Barbara Blida.

Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej umorzył sprawę dwóch byłych członków zarządów Rudzkiej i Nadwiślańskiej Spółki Węglowej oskarżonych o przyjęcie w latach 90. ponad pół miliona złotych łapówki w zamian za przychylność w handlu węglem. Sąd nie doszukał się przestępstwa w ich zachowaniu. Nie byli bowiem osobami pełniącymi funkcje publiczne w świetle obowiązujących wówczas przepisów, a tylko takim osobom można było przypisać przestępstwo korupcji. To ewidentna luka w prawie. Łapówki dla kierownictwa spółek węglowych pochodziły od Agencji Handlowej B. Kmiecik i Spółka. Wspólnik tej firmy, Jacek W., który przyznał się w śledztwie, że woził prezesom koperty z pieniędzmi w zamian za sprzedaż węgla, także nie odpowie przed sądem. Skoro opłacani w ten sposób wiceprezesi nie popełnili przestępstwa, to on także nie odpowiada za to, że koperty wręczał.

Decyzja rudzkiego sądu nie jest prawomocna. Marta Zawada-Dybek z katowickiej Prokuratury Okręgowej zapowiada, że w ciągu siedmiu dni oskarżenie zdecyduje, czy ją zaskarży. - W przepisach karnych faktycznie nie było wówczas definicji osoby pełniącej funkcję publiczną, ale z interpretacji przepisów, linii orzecznictwa wynikało, że są nimi członkowie zarządów spółek węglowych - wyjaśnia prokurator M. Zawada-Dybek.

Z tych samych powodów prawnych umorzona byłaby sprawa Barbary Blidy, gdyby doszło do przedstawienia jej zarzutów rzekomego korumpowania byłego prezesa Rudzkiej Spółki Węglowej Zbigniewa Baranowskiego.

Łódzka prokuratura, badająca okoliczności samobójczej śmierci Blidy, umorzyła śledztwo dotyczące katowickich prokuratorów, którzy wydali decyzję o jej zatrzymaniu i przesłuchaniu, bo też nie popełnili przestępstwa. - Brak jest podstaw do stwierdzenia, że bezpodstawne skierowali postępowanie przeciwko Barbarze Blidzie, że spowodowali bezzasadne naruszenie jej miru domowego - wyjaśnia prokurator Krzysztof Kopania z Łodzi.

Mecenas Stanisława Mizdra, pełnomocnik rodziny byłej posłanki lewicy nie zgadza się z decyzją łódzkich śledczych i należy się spodziewać jej zaskarżenia.

- Zarządzenie prokuratorów katowickich o zatrzymaniu Blidy i przeszukaniu jej mieszkania było bezzasadne, niepoparte dowodami - uważa Mizdra. - Teraz jeszcze sąd w Rudzie Śl. stwierdził, że z powodów prawnych nie mogła popełnić żadnego przestępstwa.

Śledztwo w Łodzi nie wykazało też, by na katowickich prokuratorów bezprawnie wpływał ówczesny premier Jarosław Kaczyński oraz minister Zbigniew Ziobro.
strona: 1 z 3 »



Sonda

Wybierz największy przebój Perfectu

Reklama

Dziennik Zachodni»

Reklama

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy