PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Dziennik Zachodni » Artykuł

Urlopy i zwolnienia lekarskie najwięcej kosztują w górnictwie

Urlopy i zwolnienia lekarskie najwięcej  kosztują w górnictwie

Najczęściej na zwolnieniach lekarskich przebywają zatrudnieni w województwie śląskim (© Fot. 123RF)

Dziennik Zachodni Michał Wroński, Aldona Minorczyk-Cichy

2010-03-18 07:08:44, aktualizacja: 2010-03-18 07:08:44

Czy pracownicy kopalń są najbardziej chorowitą grupą zawodową w Polsce? Na pierwszy rzut oka, tak właśnie wynika z raportu opublikowanego przez firmę Sedlak&Sedlak.

Statystyczny pracownik kopalni nie przepracowuje rocznie 472 godzin, mimo że mu za to płacą. Chodzi jednak nie tylko o okres choroby, ale i urlopu. Spółki węglowe kosztuje to niemal 18 tysięcy rocznie od pracownika. Drugie miejsce zajmują pracownicy administracji publicznej, kolejne: przetwórstwa przemysłowego, pośrednictwa finansowego, energetyki i służby zdrowia.

Z wynikami raportu nie zgadzają się górnicy. - Górnicy nie są leniami. Średnia wieku w naszym zawodzie to obecnie 43-44 lata. Pracując przez lata w skrajnie ciężkich warunkach, należy się spodziewać, że organizm nie wytrzyma i zacznie szwankować - podkreśla Marcel Morawski,

górnik i związkowiec WZZ Sierpnia 80 z kopalni Halemba-Wirek.

Ostrożnie do wyników raportu podchodzi także Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej: - Nie wzięto pod uwagę specyfiki zawodu - na przykład tego, że każdego roku górnik pracujący przy wydobyciu ma dodatkowe osiem dni urlopu. Absencja chorobowa w kopalniach jest podobna jak w innych branżach - uważa Madej.

Z raportu wynika, że w 2004 roku przeciętny Polak nie przepracował 13,3 proc. czasu, za który pracodawca mu zapłacił. W kolejnych latach udział bezproduktywnych godzin stopniowo się zwiększał - w 2008 roku stanowiły one już 14 proc. czasu pracy. Okres pozostawania na urlopach i zwolnieniach lekarskich w większym stopniu cechował jednostki państwowe niż prywatne. Wśród podmiotów należących do Skarbu Państwa szczególnie wyróżniały się przedsiębiorstwa reprezentujące: branżę górniczą, administrację publiczną, energetykę, transport oraz edukację.

- W 2008 roku najwięcej zmarnotrawionych godzin pracy zanotowano w górnictwie. Co piąta opłacona godzina pracy zatrudnionego w rzeczywistości nie została przepracowana. Wysoki odsetek bezproduktywnych godzin w przemyśle wydobywczym utrzymuje się od lat. W 2004 roku było to 19,1 proc. całkowitego czasu pracy. Pod względem liczby nieprzepracowanych godzin wyróżniała się także edukacja. W 2008 roku przeciętny pracownik oświaty ponad 15 proc. czasu, za który otrzymał pensję, spędził na urlopach i zwolnieniach lekarskich - wyjaśnia Krzysztof Belczyk, autor raportu.
strona: 1 z 2 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (3)

Sonda

Czy stałe monitorowanie uczniów w szkołach to dobry pomysł?

Reklama

Dziennik Zachodni»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy