Nie jestem krytykiem filmowym. Nie jestem też historykiem. O grudniu 1970 roku na Wybrzeżu słyszałam. Jak chyba każdy. Ale emocje, jakie wywołał we mnie film "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł" Antoniego Krauzego, każą mi wyrazić opinię, że ten film powinni obejrzeć wszyscy Polacy. Zwłaszcza Ci młodsi, którzy tamtych czasów nie pamiętają. »
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.