Jak odnieść sukces na rynku startupów?

    Jak odnieść sukces na rynku startupów?

    Paweł Kobryński

    Aktualizacja:

    Jak odnieść sukces na rynku startupów?
    Jak odnieść sukces na rynku startupów?
    Johannes Schaback i Robert Maier to twórcy ShopAlike platformy gromadzącej produkty tysięcy sklepów internetowych w jednym miejscu, przykładu średniej wielkości przedsiębiorstwa internetowego, które odniosło sukces zaczynając działalność jako startup. W wywiadzie dla “Dziennika Zachodniego” opowiadają o swoich początkach jako młodzi przedsiębiorcy, o Berlinie, jako miejscu do prowadzenia takiego biznesu oraz o cechach niezbędnych, by odnaleźć się w tym świecie.

    Kiedy myślicie o Waszych początkach, jakie były największe wyzwania, z jakimi musieliście się zmierzyć? W jaki sposób poradziliście sobie z nimi?

    Największe problemy mieliśmy z przekonaniem sklepów, żeby z nami pracowały, mimo, że nasza porównywarka jeszcze nie istniała. Pamiętam, że przekonywałem osobiście każdy ze sklepów, ale często ich odpowiedź brzmiała “Odezwijcie się, jak już będziecie online”. A my oczywiście potrzebowaliśmy ich wcześniej, bo bez nich nie mogliśmy uruchomić naszego serwisu. Takie typowe zamknięte koło.

    Według Was czego potrzebują startupy, żeby dobrze zacząć? O czym muszą pamiętać ich założyciele?

    Kluczem do sukcesu jest bardzo dobry pomysł na biznes oraz mocny, zmotywowany zespół założycielski. Poza tym ważne jest, by nie poddać się, nawet gdy zdarzą się niepowodzenia. Ważne i naturalne w procesie uczenia się są też pomyłki i błędy. Założyciele muszą być gotowi na ciężką pracę przez wiele godzin, często do późnej nocy i w weekendy. Wreszcie ważne jest zatrudnianie najlepszych ludzi, odpowiednio wydajnych i zmotywowanych.
    Każdy kto wierzy w swój pomysł, sporo w niego inwestuje i nie brak mu wytrwałości, jest na odpowiedniej drodze.

    W Niemczech startupy powstają w wielu regionach, również w Hamburgu, Kolonii, czy Frankfurcie. Co wyróżnia Berlin?

    Berlin charakteryzuje się przede wszystkim rozbudowaną siecią połączeń, między założycielami, tzw. Aniołami biznesu, funduszami inwestycyjnymi, międzynarodowymi studentami, czy też pracownikami i prawnikami. Sieć taka nie istnieje prawdopodobnie w żadnym innym europejskim mieście. W Berlinie jest tak wielu przedsiębiorców i ekspertów, którzy doskonale znają stojące przed sobą nawzajem wyzwania i wspierają się w walce z nimi.

    No i warto do tego dodać, że w porównaniu z innymi europejskimi miastami, życie w Berlinie jest dużo tańsze, choć czynsze szybko rosną. To nie tylko ułatwienie gdy chodzi o płace i czynsze za powierzchnię biurową, ale też dlatego, że wielu młodych ludzi marzy o tym, by tu mieszkać i pracować. Kiedy szuka się zagranicznych współpracowników, jest to duży plus.

    Które berlińskie startupy uważacie za szczególnie interesujące?

    Jako tzw. Anioł Biznesowy, zainwestowałem w blisko 30 startupów. Obecnie wyjątkowo interesująco wygląda Stoyo Media, bardzo udane studio produkujące video dla social media, czy Studentensteuererklärung.de, startup, który ułatwia studentom wypełnienie ich deklaracji podatkowych. Poza tym ciekawe jest jeszcze Opinary, które dało czytelnikom internetowych wydań gazet możliwość wyrażania wielowymiarowych opinii na temat publikowanych treści w wygodny i intuicyjny sposób, dzięki czemu mogą oni wchodzić w interakcję z prezentowanymi treściami i ich autorami.

    Kiedy patrzy się na rynek w Niemczech, są tam setki tysięcy pojedynczych założycieli z branży takich jak rzemiosło, gastronomia, czy usługi, a więc klasyczna klasa średnia. Czego indywidualni przedsiębiorcy i startupy mogą się od siebie wzajemnie nauczyć?

    Od klasycznych przedsiębiorstw startupy powinny nauczyć się myślenia o tym, jak zarabiać pieniądze wykorzystując swoje pomysły. To zazwyczaj jest bardzo jasno zdefiniowane u tych pierwszych.
    Z drugiej strony, tradycyjni przedsiębiorcy powinni uczyć się od startupowców bardziej wizjonerskiego myślenia. Uważam, że wielu z nich nie wykorzystuje pełni swoich możliwości, szybko zadowalając się osiągniętymi wynikami.

    Jest wiele osób pracujących na etacie, które mają pomysły na biznes, ale boją się przejścia na samozatrudnienie. Co byś poradził tej grupie?

    My w Visual Meta organizujemy regularnie tzw. Hackatony, podczas których nasi pracownicy mają okazję zaprezentować swoje pomysły, a w niektórych przypadkach nawet stworzyć do nich prototypy. Moja rada jest następująca: jeśli macie pomysły na biznes, pójdźcie z nimi do swoich szefów. Byłbym zachwycony, gdyby takich pomysłów pojawiało się u nas jeszcze więcej. Oczywiście nie chciałbym stracić takich pracowników, ale jeśli chcą założyć swój biznes, a mi spodoba się ich pomysł na niego, sam będę ich zachęcał, żeby spróbowali, a nawet zainwestuję w ich firmę.

    A co z tymi, którzy chcieliby dołączyć do firmy takiej jak Wasza? Czym charakteryzuje się idealny kandydat na pracę w online marketingu Waszej firmy?

    Przez ostatnie lata zbudowaliśmy silny międzynarodowy zespół, który wspólnie zmierza do celu, jaki sobie postawiliśmy, czyli znalezienia najlepszych rozwiązań dla osób, które świadomie dokonują zakupów, porównując produkty. Każdy z naszych ponad dwustu pracowników odgrywa ważną rolę w tej historii. Wziąwszy pod uwagę, że językiem naszej firmy jest angielsku, zawsze oczekujemy go na wysokim poziomie od nowo zatrudnionych osób, również drugi język jest mocno doceniany. Osoby, których poszukujemy powinny odnajdywać się w środowisku e-commerce, najlepiej powinny mieć za sobą pierwsze doświadczenia na tym polu. Ważne by wykazywać się znajomością podstawowych narzędzi marketingu online (jak choćby Google Analytics, czy Google Webmaster Tools) oraz by być otwartym i proaktywnym. W marketingu internetowym ważna jest nieustanna kreatywność, znajomość obowiązujących trendów i popularnych tematów, a także chęć uczenia się i poznawania.

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama