Częstochowa: Spółdzielnia mieszkaniowa Jura wciąż ma...

    Częstochowa: Spółdzielnia mieszkaniowa Jura wciąż ma problemy

    Zdjęcie autora materiału

    Bartłomiej Romanek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Spółdzielnia nigdy do końca nie spłaciła długu wobec RFG, który powstał, gdy budowano osiedle
    1/5
    przejdź do galerii

    Spółdzielnia nigdy do końca nie spłaciła długu wobec RFG, który powstał, gdy budowano osiedle ©Dziennik Zachodni

    W lipcu ubiegłego roku mieszkańcy spółdzielni Jura zostali zaskoczeni zawiadomieniami o zajęciu wpłacanego przez nich czynszu przez komornika, który poinformował ich, że ze względu na zadłużenie spółdzielni, wpłat czynszu powinni dokonywać na konto Regionalnego Funduszu Gospodarczego SA, spółki Skarbu Państwa, wobec której Jura była zadłużona. Chociaż od tego czasu minęło ponad pół roku, to problemy spółdzielni nie zostały całkowicie rozwiązane. - Boję się, że spółdzielnia upadnie, a ja wtedy stracę mieszkanie, bo spłacam kredyt w banku - mówi nam jedna ze zrozpaczonych mieszkanek osiedla przy ulicy Palmowej.
    Problemy spółdzielni nie zrodziły się nagle, a są owocem zarządzania nią przez kilka ostatnich lat. Spółdzielnia nigdy do końca nie spłaciła długu wobec RFG, który powstał w 1994 roku, kiedy budowano osiedle, a który sięgnął kilkuset tysięcy złotych.

    Ale dług to wcale nie jest największy problem spółdzielni. Jeszcze większym kłopotem jest fakt, że bloki przy ulicy Palmowej stoją na gruncie, który do Jury nie należy.


    Do spółdzielni należą dwa osiedla: przy ulicy Palmowej oraz na Wyczerpach. Drugie z nich ma problem z kotłownią, którą spółdzielnia wiele lat temu sprzedała, bo zabrakło jej środków na pokrycie własnych inwestycji. Ale jeśli mieszkańcy wykupią kotłownię, będą mogli wydzielić ze spółdzielni wspólnoty mieszkaniowe, a to będzie wyrok dla całej spółdzielni. Mieszkańcy Palmowej są w znacznie gorszej sytuacji. Oni mają mieszkania, ale nie mają własnych gruntów, bo te należą do RFG. Spółka Skarbu Państwa zgodnie z prawem może sprzedać grunty za 2/3 jego wartości.

    Tadeusz Koćwin, który do minionego czwartku pełnił rolę prezesa Jury, chcąc poprawić finanse spółdzielni, zaczął egzekwować zależności od lokatorów, którzy nie płacili czynszu, a rekordziści zalegali nawet z kwotą kilkudziesięciu tysięcy złotych. Negocjował również z RFG i władzami miasta sprawę przejęcia gruntu, ale rozmowy nie zostały doprowadzone do końca.

    W rozwiązaniu problemów nie pomaga fakt, że mieszkańcy Jury podzieleni są na obozy. W ubiegłym tygodniu Rada Nadzorcza, mimo sprzeciwu części mieszkańców, odwołała prezesa Koćwina. Mieszkańcy podczas spotkania w Szkole Podstawowej nr 49 chcieli uczestniczyć w posiedzeniu Rady Nadzorczej, broniąc prezesa Koćwina. Rada Nadzorcza opuściła jednak budynek i spotkała się w innym miejscu, aby prezesa odwołać.

    Jego miejsce jako p.o. prezesa powołano członka Rady Nadzorczej, Wiolettę Delczyk. Jednocześnie Rada Nadzorcza zapowiedziała, że 16 marca podejmie uchwałę w sprawie konkursu na prezesa Jury. Odwołano również zaplanowane na 22 marca Walne Zgromadzenie. Nowy termin to 30 czerwca 2017 roku.

    Zobacz galerię

    CZYTAJ TAKŻE:
    Komornik w Spółdzielni Mieszkaniowej Jura w Częstochowie. To szok


    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kłopoty spółdzielni

      Jfr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Drogi członku spółdzielni musisz patrzeć na ręce rady nadzorczej macie prawo sprawdzić wszystkie papiery przewalaczy jest dużo czarne owce które nie płaca czynszu wykluczać ze spółdzielni

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No i niedługo Rada będzie miała swój własny zespół

      Zaniepokojony mieszkaniec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      No i zagrali nam na nosie. Wylali swoje żale na prezesa- fajnego gościa, który wie, co mówi i o czy mówi. Poprowadził nam negocjacje z RFG. Załatwił to, co miał załatwić, zaczął robić remonty na...rozwiń całość

      No i zagrali nam na nosie. Wylali swoje żale na prezesa- fajnego gościa, który wie, co mówi i o czy mówi. Poprowadził nam negocjacje z RFG. Załatwił to, co miał załatwić, zaczął robić remonty na tym rozsypującym się osiedlu,, no..... i jest IM niepotrzebny. Bo po co?? Nowy prezes jest już pewnie od dawna w czyjejś teczce. Odwołali walne. Dlaczego??? Każdy pewnie pomyśli i wie... A my możemy teraz tylko czytać ich ogłoszenia. Powierzenie p.o. prezesa pani bez odpowiednich do tego kwalifikacji- bez komentarza!!!! Częstochowa już się z nas śmieje. Co dalej??? Może któryś mieszkaniec odpowie mi na to pytanie?zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama