Dąbrowa Górnicza: prezydent miasta z absolutorium, ale...

    Dąbrowa Górnicza: prezydent miasta z absolutorium, ale posypały się także żale

    PAS

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Prezydent miasta Zbigniew Podraza otrzymał w środę 24 maja absolutorium. To oznacza, że radni dąbrowskiej Rady Miejskiej w większości pozytywnie ocenili jego pracę oraz wykonanie miejskiego budżetu w 2016 roku. Za udzieleniem absolutorium prezydentowi głosowało 15 radnych, a 6 było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu.
    Prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza uzyskał w środę absolutorium

    Prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza uzyskał w środę absolutorium ©mat. UM

    Dochody miasta w 2016 r. wyniosły 697 mln 922 tys. 739 zł, przychody 59 mln 75 tys. 469 zł. Wydatki ukształtowały się na poziomie 676 mln 126 tys. 755 zł, a rozchody 23 mln 473 tys. 993 zł. 6,1 procenta dochodów, czyli ponad 42 mln zł, stanowiły środki unijne. W przeliczeniu na mieszkańca daje to 361,3 zł. 35 procent wydatków przeznaczono na oświatę, edukację i wychowanie. 14.7 procenta na pomoc społeczną, a po ok.12 procent na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska, a także transport i łączność.

    Kluczowe przedsięwzięcia realizowane w 2016 roku, wskazane w czasie sesji przez prezydenta miasta Zbigniewa Podrazę, to m.in:

    - Kompleksowe przygotowanie terenu inwestycyjnego Tucznawa w Dąbrowie Górniczej: Etap I, Etap 2, Etap 3 – ponad 16 mln zł
    - Budowa budynków mieszkalnych na terenie gminy Dąbrowa Górnicza – ponad 4,2 mln zł
    - Modernizacja i rozbudowa oświetlenia ulicznego przy zastosowaniu energooszczędnych technologii LED na terenie Dąbrowy Górniczej – Etap I i Etap II – przeszło 4,1 mln zł
    - Termomodernizacje placówek oświatowych: SP 20 – prawie 7,3 mln zł; Zespół Szkół Sportowych – 12 mln zł; pawilon D w Zespole Szkół nr 2 – 7,6 mln zł.

    Tradycyjnie już ocenie pracy prezydenta Dąbrowy Górniczej i jego współpracowników towarzyszyła gorąca dyskusja. Tak, jak można się było spodziewać, większość rajców pozytywnie odniosła się do kierunku zmian w mieście, ale nie brakowało także głosów przeciwnych.

    – Negatywnie oceniamy sposób realizacji miejskich inwestycji. Nowe place zabaw, chodniki, drogi i inne przedsięwzięcia powinny pojawiać się także w innych dzielnicach, a nie tylko w centrum, gdzie są duże osiedla – mówił radny klubu PiS-u Grzegorz Jaszczura. – Cena wody i odprowadzania ścieków należy do najwyższych w regionie, a zamiast cały czas dotować Nemo lepiej byłoby przeznaczyć te fundusze na rzeczywiste potrzeby mieszkańców. Mieszkańcy nie chcą bowiem festynów i zabawy, ale realnych zmian, odczuwalnych w codziennym funkcjonowaniu. Tymczasem mamy taki postkomunistyczny zaścianek w Europie – dodał, podkreślając, że niemal wszystkie większe inwestycje miejskie opierają się na kredytach i pożyczkach, które zadłużają budżet miejski. Według informacji przekazanych przez radnego Jaszczurę Dąbrowa Górnicza zadłużona jest obecnie na ponad 280 mln zł, co trzeba będzie spłacać aż do 2043 roku. Zadłużenie na jednego mieszkańca wynosi obecnie 2 tys. 412 zł, a wskaźnik zadłużenia sięga 40,4 procenta.

    – Realizacja tak wielu ważnych i oczekiwanych inwestycji, jak remont DK 94, PKZ-u, nowa kanalizacja, drogim chodnini, czy drogi do terenów inwestycyjnych w Tucznawie nie byłaby możliwa bez korzystnych dotacji, pożyczek i kredytów. Korzystają z nich wszyscy, łącznie z rządem RP – stwierdził prezydent Dąbrowy Górniczej, Zbigniew Podraza. – To jest straszenie mieszkańców, a miasto się rozbudowuje, nowi inwestorzy zainteresowani są ulokowaniem tutaj swoich funduszy, jesteśmy wysoko oceniani w niezależnych rankingach. To, co robimy uważam za słuszne i zasadne. Jeśli nawet popełnia się jakieś błędy, to jest czas, by to naprawić. Do tego dochodzi mnóstwo inwestycji związanych z oświatą i placówkami oświatowymi – dodał.

    Radna Katarzyna Zagajska wskazywała na konieczność zaniechania pobierania opłaty adiacenckiej. – Jest opinia sejmowa, zgodnie z którą prezydent nie musi naliczać tych opłat – podkreślała radna Zagajska. Jednocześnie przyznała m.in., że zbyt mało funduszy inwestuje się np. na Osiedlu Młodych Hutników, brakuje chodników pomiędzy Ujejscem i Ząbkowicami, brak było remontu i termomodernizacji przedszkoli. – Od 40 lat Ujejsce, Trzebiesławice i Ząbkowice należą do Dąbrowy Górniczej. To tereny zielone, ładne, ale o nich zapomniano. Marianki, Ratanice i inne dzielnice, to też nasze miasto. Miasto się zmienia, ale trzeba pamiętać o tym, że na terenach zielonych czas biegnie tak samo, jak w centrum miasta. Tu też warto inwestować – dodała radna Renata Solipiwko.

    Z dotychczasowych inwestycji zadowolony jest za to radny Piotr Bobrowski. – W mojej dzielnicy widać te przeobrażenia, mieszkańcy są zadowoleni. To oni decydują także o tym, co powstaje w ramach budżetu obywatelskiego. Poza tym wystarczy spojrzeć na różnicę, jaką odczuwa się wyjeżdżając DK 94 z Dąbrowy Górniczej do Sosnowca. Modernizacja tej ważnej trasy nie byłaby możliwa bez pożyczek i kredytów, ale widać, że warto to robić – podkreślał Piotr Bobrowski.

    – To jest kwestia odpowiedzialnego gospodarowania pieniędzmi. Jeśli chcielibyśmy zrealizować te wszystkie propozycje i pomysły, to budżet inwestycyjny musiałby być w Dąbrowie Górniczej trzy razy większy. To ja muszę dokonać wyboru, co nie jest oczywiście łatwe. W większości te wybory są akceptowane przez mieszkańców i radę miejską – odparł Zbigniew Podraza.

    ZOBACZ KONIECZNIE: NASZA RAMÓWKA
    DZISIAJ POLECAMY PROGRAM KATARZYNY KAPUSTY Z CYKLU TU BYŁAM




    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama