Ważne
    Ruda Śląska: Ponad 50 procent placówek oświatowych dziś...

    Ruda Śląska: Ponad 50 procent placówek oświatowych dziś strajkuje

    Zdjęcie autora materiału

    Magdalena Mikrut-Majeranek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ruda Śląska: Ponad 50 procent placówek oświatowych dziś strajkuje
    1/3
    przejdź do galerii

    ©Magdalena Mikrut-Majeranek

    Strajk szkolny w Rudzie Śląskiej: W komunikacji miejskiej pustki. Nikt nie spieszył się dziś na poranne zajęcia. Przed podstawówkami nie ustawił się dziś sznur samochodów, kierowanych przed rodziców podwożących dzieci do szkoły. Na szkolnych korytarzach nie słychać dziś śmiechu dzieci. Klasy są puste. Miasto wymarłe? Nie. Nauczyciele są. Przyszli i jak zawsze trwają na stanowisku. Nie podejmują się dziś jednak pracy. Wolno im. W końcu dziś trwa ogólnopolski strajk szkolny.
    W Rudzie Śląskiej do strajku przyłączyło się 41 placówek oświatowych, co stanowi ponad 50 procent ogółu. - Są to zarówno przedszkola, podstawówki, gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne - mówi Irena Gajdzik, prezes zarządu oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Rudzie Śląskiej.

    Wszystkie dzieci mają dziś zapewnioną opiekę. - Dyrektor placówki ma obowiązek zapewnić opiekę. Raczej nie będzie lekcji, ale zajęcia opiekuńczo wychowawcze - precyzuje pani Irena Gajdzik.
    Jednakże w większości szkół pojawiło się jedynie kilkoro dzieci. - Strajk był przygotowany na tyle wcześnie, że rodzice i wszyscy zainteresowani zostali powiadomieni z odpowiednim wyprzedzeniem. Zgodnie z ustawą dyrektor powinien otrzymać taką informację pięć dni przed strajkiem. My poinformowaliśmy wszystkich dwa tygodnie przed planowanym terminem. Przeprowadziliśmy szeroko zakrojoną kampanię informacyjną. Były ulotki, plakaty, ogłoszenia w lokalnej prasie. Rodzice mają świadomość, że walczymy nie tylko o siebie, ale o to, co będzie się działo w szkołach po 1 września - dodaje prezes rudzkiego ZNP.

    Apel środowiska nauczycielskiego odniósł sukces - Mimo tego, że mieliśmy bardzo dużo różnych negatywnych sygnałów, 50 procent placówek oświatowych w naszym mieście przystąpiło do strajku. Kuratorium oświaty wysyłało listy, NSZZ "Solidarność" prowadził różne działania zniechęcające, mówiąc nawet, że nasz strajk jest nielegalny. Pomimo tego udało się. Uważam, że odnieśliśmy sukces. Byliśmy narażeni na zastraszanie - komentuje Irena Gajdzik. Stąd też niechęć nauczycieli do wypowiadania się. - Tak, pomimo tego, że strajk jest legalny i nie można wyciągnąć żadnych konsekwencji w stosunku do pracowników - dodaje.

    Ze wstępnych informacji z godziny 8 wynikało, że 100 procent załogi strajkowało w jednym przedszkolu w Wirku oraz jednej szkole ponadgimnazjalnej w Orzegowie. Sami nauczyciele nie chcą się wypowiadać. - Nie zaprzeczamy, ani nie potwierdzamy - mówią nauczyciele z ZSP nr 1 i odsyłają po informacje do Związku Nauczycielstwa Polskiego. Czyżby to casus Zabrza?

    Przedstawiciele ZNP zwracają także uwagę na to, że są atakowani przez "Solidarność" Do incydentu z udziałem przedstawiciela "Solidarności" doszło także podczas ostatniej sesji Rady Miasta.

    Zgodnie z ustawą ten strajk jest ostatecznym krokiem rozwiązywania sporów zbiorowych. Czy to ostateczny strajk? - Zobaczymy jakie będą efekty i dalsze kroki pani minister. Jeżeli będzie chciała zmienić Kartę Nauczyciela, czy kwestie związane z subwencją oświatową, to wtedy zobaczymy. Zrealizowaliśmy wszystkie kroki, ale nie było wyjścia. To też nie jest dla nas przyjemne - dodaje prezes rudzkiego ZNP.

    Przypomnijmy, że związek zgłosił poważne zastrzeżenia wobec projektu nowego modelu finansowania oświaty, zgodnie z którym zmniejszona zostanie wysokość subwencji w wielu samorządach. W konsekwencji może to doprowadzić nawet to braku środków finansowych na wynagrodzenia dla niektórych nauczycieli, np. pedagogów, psychologów, logopedów, doradców zawodowych i nauczycieli świetlic. Jak wyjaśnia ZNP, nowy model zakłada pokrycie pełnych kosztów wynagrodzeń nauczycieli realizujących tylko ramowe plany nauczania.

    - Ustawę można zmienić do ostatniego sierpnia, ale czy pani minister wysłucha nas tym razem? Tego nie wiemy. Nie chcemy pozwolić na demontaż naszej oświaty. W dalszym ciągu będziemy się przyglądać poczynaniom ministerstwa - dodaje Irena Gajdzik.
    Zobacz galerię
    Jak wyjaśniają przedstawiciele ZNP, postulaty zostały tak skonstruowane, aby były zgodne z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Dlatego też musiały się tam znaleźć postulaty związane z warunkami pracy i płacy. - Zwróciliśmy się się zatem o to, aby nie było żadnych ograniczeń i zwolnień do 2022 roku, oraz żeby były większe nakłady, w tym co najmniej 10-procentowa podwyżka zarobków. Natomiast szczególnie chodzi nam o to, aby wycofano się z tej reformy, ponieważ jest źle przygotowana, za szybko wdrażana i podstawy programowe są złe. To zburzy cały nasz system edukacji - komentuje. Wraz z nowym programem nauczania do szkół wkroczy określona ideologia.

    Rudzie ZNP wyjaśnia, że już od stycznia pokazywały się różne informacje informujące, że strajk jest nielegalny. Miało to służyć temu, żeby jak najmniej osób przystąpiło do strajku. - Nauczyciele są przerażeni tym, co stało się w Zabrzu. Mamy prawo strajkować, ale ludzie się po prostu boją - komentują przedstawiciele ZNP.

    [a]http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/r/strajk-szkolny-3132017-na-slasku-dlaczego-strajkuja-nauczyciele-chcemy-stabilizacji-oswiaty,11940003/;Strajk szkolny na Śląsku: N

    Zastanawiają się także nad wdrożeniem reformy w szkołach Jak ułożyć plan lekcji, zorganizować redę pedagogiczną, zebrania z rodzicami, kiedy nauczyciele będą mieć godziny np. w trzech różnych szkołach? Co będzie z klasami dwujęzycznymi np. w Morcinku? Co ze sztandarami gimnazjów? Trafią do szkolnej izby pamięci? - Na papierze wszystko wygląda pięknie, ale 1 września rozpocznie się totalny chaos - podsumowuje.

    - Damy radę. To nie jest pierwsza reforma w oświacie, ale w dalszym ciągu nie znamy odpowiedzi na jedno pytanie: po co jest ta reforma? Rozumiem, że edukacja musi ewoluować, nadążać za współczesnym światem. Potrzebne było utworzenie szkół zawodowych, branżowych, ale czemu ma służyć likwidacja gimnazjów? - pytają przedstawiciele ZNP w Rudzie Śląskiej.



    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama