Strajk nauczycieli: W Bytomiu protestują 32 placówki

    Strajk nauczycieli: W Bytomiu protestują 32 placówki

    PSZ

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Strajk nauczycieli: W Bytomiu protestują 32 placówki
    1/5
    przejdź do galerii
    Praktycznie puste korytarze, niewiele dzieci - to dzisiejszy obrazek w szkołach w Bytomiu. Jednak rodzice uczniów podchodzą z wyrozumiałością do dzisiejszego strajku nauczycieli.
    Udział w strajku w Bytomiu oraz w Radzionkowie (wchodzi w teren działania ZNP w Bytomiu) zadeklarowało 39 placówek, ale ostatecznie, jak podaje Związek Nauczycieli Polskich oddział w Bytomiu, strajkują nauczyciele z 32 szkół.

    - Dokładna liczba osób strajkujących będzie znana po zakończeniu strajku ponieważ pracownicy rozpoczynają pracę o różnych godzinach i na chwilę obecną nie można określić ilości osób - mówi Eliza Nagengast, wiceprezes Zarządu Oddziału ZNP w Bytomiu i Radzionkowie.


    W Szkole Podstawowej nr 3 w Bytomiu niemal brak żywej duszy. Korytarze, na co dzień wypełnione blisko 400 dziećmi, dziś świecą pustkami. Powodem jest strajk nauczycieli z całej Polski. W przypadku tej placówki przystąpiło do niego 60 procent nauczycieli. - Reszta nauczycieli opiekuje się dziećmi w świetlicy na zajęciach opiekuńczo-wychowawczych - mówi Urszula Pelc, dyrektorka SP nr 3.

    Do szkoły przyszło zaledwie uczniów, choć według rozeznania spodziewano się, że będzie ich 11. - Cieszymy się, że rodzice podeszli do tego tak wyrozumiale, oni też się boją o to, co będzie - o naukę dla swoich dzieci i ich wychowanie - podkreśla Sylwia Palik, nauczycielka tej szkoły, która przystąpiła do strajku.

    CZYTAJ TAKŻE:
    Strajk nauczycieli. o CO WALCZY ZNP?
    Strajk nauczycieli Relacja NA ŻYWO. Co dzieje się w miastach woj. śląskiego?


    Według niej, jak i wielu nauczycieli, strajk jest potrzebny. Nauczyciele liczą na to, że da to w końcu komuś coś do myślenia. - Tempo wprowadzania tej reformy nie podoba nam się. Na dzień dzisiejszy wielu rzeczy nie wiemy, a wiele rzeczy jest jeszcze poprawianych. To nie jest do końca prawidłowo rozwiązane - przekonuje Sylwia Palik dodając, że bardzo by chciała, aby przez reformę nikt nie został zwolniony. - Możemy sobie przecież wyobrazić, co czują teraz nauczyciele, tak szkół podstawowych, jaki gimnazjów. Wielu z nich jest na początku swojej kariery zawodowej i nie mają jeszcze zapewnionego miejsca pracy. To nie powinno tak wyglądać - dodaje.
    Zobacz galerię

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama