To jedyna taka grupa strażaków na Śląsku! FOTO, WIDEO

    To jedyna taka grupa strażaków na Śląsku! FOTO, WIDEO

    Zdjęcie autora materiału

    Bartosz Wojsa

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    To jedyna taka grupa strażaków na Śląsku! Ratują ludzkie życia
    1/29
    przejdź do galerii

    To jedyna taka grupa strażaków na Śląsku! Ratują ludzkie życia ©SGPR Jastrzębie-Zdrój

    Specjalistyczna grupa poszukiwawczo-ratownicza z Jastrzębia-Zdroju to jedyna taka ekipa na Śląsku. 48 strażaków, 9 psów ratowniczych - od 19 lat ratują ludzkie życia. Wśród nich jest młody strażak, Mateusz Cupek. Marzył o pracy w straży pożarnej, a teraz się spełnia.
    Ryzykują własnym życiem, by ratować inne, poświęcają się pracy w pełni i po prostu robią to, co kochają. Strażacy z Jastrzębia-Zdroju są niezastąpieni! Udowodnili to po raz kolejny, biorąc udział w akcji w Będzinie, gdzie odnaleźli w zawalonej kamienicy bezdomnego.

    Trzy samochody pożarnicze i dokładnie piętnastu strażaków z psami ratowniczymi ze specjalistycznej grupy poszukiwawczo-ratowniczej Państwowej Straży Pożarnej z Jastrzębia-Zdroju zostało wezwanych do akcji w Będzinie, gdzie w minioną niedzielę przy ul.
    1 Maja 40 zawaliła się część starej kamienicy, która była przeznaczona do rozbiórki. Jastrzębskich mundurowych wezwano na pomoc, bo istniało podejrzenie, że w środku mogli znajdować się bezdomni.

    - Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale nasi mundurowi znaleźli na miejscu 51-letniego bezdomnego mężczyznę, który potwierdził, że w tym budynku przebywał on ostatnimi czasy z innymi bezdomnymi. Prawdopodobnie gdy kamienica zaczęła się walić, mężczyzna zdołał uciec. Jego życiu zagrażało niebezpieczeństwo, ale nie odniósł poważnych obrażeń – mówi Mirosław Juraszczyk, zastępca komendanta jastrzębskiej straży pożarnej.

    51-latek przekazał ratownikom, że nic mu się nie stało. Ale strażacy na wszelki wypadek i tak przeszukali gruzowiska. Użyli do tego specjalistycznego sprzętu – geofonu, kamery wziernikowej i psów ratowniczych. Potwierdzili doniesienia bezdomnego – teren był czysty.



    Warto zaznaczyć, że specjalistyczna grupa poszukiwawczo-ratownicza z psami z Jastrzębia to jedyna taka ekipa na Śląsku. Powstała w 2008 roku i od tamtej pory razem z psami jastrzębscy strażacy ratują życie setek ludzi na terenie całego województwa. Obecnie grupa liczy 48 ratowników z pełnymi kwalifikacjami. Mają też dziewięć psów ratowniczych.

    Wśród ekipy znajduje się m.in. sekcyjny ratownik Mateusz Cupek, 25-letni jastrzębianin, jeden z najmłodszych członków grupy. W pracy pomaga mu jego pies ratowniczy, Diego. Mimo młodego wieku, Mateusz ma za sobą spory bagaż doświadczeń.
    Zobacz galerię
    - W straży pracuję od 5 lat, więc zacząłem już w wieku 20 lat. Diego to mój prywatny pies, teraz 7-letni labrador. Od samego początku chciałem pracować w służbach ratowniczych. Chodziłem do liceum wojskowego, chciałem pomagać ludziom - mówi 25-letni Mateusz, który już teraz może pochwalić się sporymi osiągnięciami.

    Po skończeniu liceum postanowił wziąć udział w rekrutacji, w którą wliczają się testy sprawnościowe i psychologiczne. Wszystko przeszedł bez żadnych problemów. A jego umiejętności robią wrażenie! W komendzie wyliczają: strażak, przewodnik psa ratowniczego, ratownik medyczny, wyszkolony ratownik wysokościowy, ratownik wodny, płetwonurek... Długo można by wymieniać.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama