Księża i klerycy po raz kolejny rywalizowali w zawodach na...

    Księża i klerycy po raz kolejny rywalizowali w zawodach na Stożku ZDJĘCIA

    Zdjęcie autora materiału

    Andrzej Drobik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Już po raz dwudziesty księża i klerycy spotkali się na wiślańskim Stożku
    1/22
    przejdź do galerii

    Już po raz dwudziesty księża i klerycy spotkali się na wiślańskim Stożku ©Andrzej Drobik

    Już po raz dwudziesty księża i klerycy spotkali się na wiślańskim Stożku, żeby sprawdzić swoje umiejętności w narciarstwie alpejskim. Do udziału w zabawie włączyli się też szafarze, katecheci oraz rodziny.
    - My tu jesteśmy przysłowiowym kwiatkiem do kożucha, chodzi przede wszystkim o to, żeby zaangażować rodziny. To ma być przede wszystkim święto rodziny, a kapłani powinni być tam, gdzie ich wierni - mówił ks. Damian Copek, jeden z organizatorów wydarzenia. Choć w zawodach wzięło udział także wiele rodzin, to zjazdy księży cieszyły się największym zainteresowaniem publiczności.

    - Przejąłem organizację tych zawodów jeszcze jako kleryk, podczas trzeciej edycji.
    Dzisiaj startuje około 30 księży, w różnych kategoriach. Są klerycy, ale są też starsi, najstarszy zawodnik to ksiądz Władysław Nowobilski, który ma 75 lat i jeździ z całkiem dobrym czasem. On może dziękować Janowi Pawłowi II, bo także on pomógł wybudować kościół w Ciścu - mówi ks. Damian Copek.

    Faktycznie, ksiądz Nowobilski z parafii w Ciścu na Żywiecczyźnie, nazywany "budowniczym kościoła jednej doby", bez problemu poradził sobie z niełatwą trasą przygotowaną na Stożku. Jak sam mówi, jest tutaj, żeby oddać hołd św. Janowi Pawłowi II, który patronuje zawodom, ale chce także promować kościół w Ciścu.

    Zobacz galerię

    - Ja już tu od dziesięciu lat przyjeżdżam, to taka zabawa, ale też przypomnienie o Janie Pawle II. Chciałbym też opowiadać ludziom o swojej parafii św. Maksymiliana. Przypominam, że w 1972 roku zaczęliśmy budowę kościoła mszą świętą w niedzielę rano, a w poniedziałek rano cała więźba była już położona - wspomina.

    Ks. Władysław na zawodach robi furorę, bo mimo wieku doskonale radzi sobie z trasą. Zresztą księża na nartach mają tutaj swoich stałych kibiców.

    - Od 10 lat przyjeżdżam kibicować z Lędzin. To piękne zawody, zawsze przyjeżdżamy całą ekipą, ale dzisiaj jestem sam, bo kilka osób się rozchorowało. Ale nic nie szkodzi, mam trąbkę, będę kibicował tak głośno jak mogę - mówi Jan Makosz z Lędzin.

    W zawodach wzięło udział łącznie ponad 100 osób, w tym 30 księży, katecheci i szafarze, ale także rodziny w dwuosobowych składach. Jak zapowiadają organizatorzy, już teraz odliczają do kolejnych - XXI Mistrzostw Polski Księży i Kleryków w Narciarstwie Alpejskim.


    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kler

      LEJE W pisUAR (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      CIEMNY NARODZIE JUTRO NIEDZIELA , TĄ PODWYŻKĘ KTÓRĄ pis DOWATY NIErząd wam DAJE TO RZUCIE NA TACĘ ŻEBY KATABASY MIELI NA ROZRYWKI

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama