Schronisko na Szyndzielni ma już 120 lat. Naprawdę!

    Schronisko na Szyndzielni ma już 120 lat. Naprawdę!

    JACEK DROST

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Archiwalne zdjęcie schroniska na Szyndzielni
    1/6
    przejdź do galerii

    Archiwalne zdjęcie schroniska na Szyndzielni ©www.szyndzielnia.com.pl/Google Maps

    Schronisko ma się bardzo dobrze. Kiedy nie kursowała kolejka, wyremontowaliśmy niektóre rzeczy - zostały wymienione okna, docieplone zostało poddasze, więc myślę, że kondycja obiektu jest dobra.
    - Oby tylko dopisali turyści i nadal tak licznie nas odwiedzali - mówi Janusz Szeja, gospodarz schroniska na Szyndzielni (1001 m n.p.m.), które w tym roku obchodzi 120-lecie istnienia i jest najstarszym murowanym schroniskiem w Beskidzie Śląskim.

    Jak pisze bielski historyk dr Jerzy Polak w „Przewodniku po Bielsku-Białej”, „Nazwa Szyndzielnia wywodzi się zapewne od »szędziołów«, czyli gontów wyrabianych na dachy przez tutejszych górali z rosnących tu drzew.
    Schronisko murowano-drewniane zbudowano na działce podarowanej przez miasto, w latach 1896-97 przez sekcję bielską Beskidenvereinu na wzór schroniska alpejskiego z charakterystyczną wieżyczką (proj. Wilhelma Schlesingera i Karola Korna), było ongiś największym w Beskidach” - pisze dr Polak.



    Schronisko oddano do użytku 18 lipca 1897 r. W 1907 roku, z okazji 10-lecia, jego dzierżawca - Weinhold, wybudował, pełniący rolę dodatkowego schronu, drewniany szwajcarski domek. Zainstalowano także sygnaturkę na dachu domku, która dźwiękiem wskazywała turystom drogę w czasie trudnych warunków atmosferycznych. W pokoju na wieży mieściła się stacja meteorologiczna, a na parterze winiarnia. W pobliżu obiektu wzniesiono niewielką skocznię narciarską.



    Tomasz Biesik w książce „Schroniska górskie dawniej i dziś. Beskid Mały, Śląski i Żywiecki” przypomina, że w czasie II wojny światowej obiekt służył głównie różnym celom paramilitarnym, m.in. odbywały się tu obozy Hitlerjugend. Ostatnim niemieckim gospodarzem był Eugen Kutschera, który został wcielony do armii niemieckiej. Później schroniskiem zarządzała jego żona - Karolina, która uciekła przed Armią Czerwoną do Skoczowa. Po zakończeniu działań wojennych na terenie Bielska i Białej już 18 lutego 1945 r. reaktywowane zostały przedwojenne oddziały Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, więc miejscowe władze upoważniły przedwojennych działaczy PTT Tomasza Wróbla i Władysława Zajączka do przejęcia i zabezpieczenia majątku.

    https://www.google.pl/maps/place/Schronisko+PTTK+na+Szyndzielni/@49.7564847,19.0019026,3a,75y,90t/data=!3m8!1e2!3m6!1s-06xA5m37Cpw%2FVyXY5YzTtoI%2FAAAAAAAAAQc%2Fh3SCBAd2MEU0S1V4RMjDW4a5-JV6jYGsQCLIB!2e4!3e12!6s%2F%2Flh4.googleusercontent.com%2F-06xA5m37Cpw%2FVyXY5YzTtoI%2FAAAAAAAAAQc%2Fh3SCBAd2MEU0S1V4RMjDW4a5-JV6jYGsQCLIB%2Fw188-h106-k-no%2F!7i5312!8i2988!4m5!3m4!1s0x4714201dff201203:0xea96e5db75f59f5a!8m2!3d49.7552367!4d19.0027642

    Pamiętną datą w dziejach obiektu był też 8 października 1985 r., kiedy to o godz. 8.00 w schronisku wybuchł pożar - zapaliła się część krytego gontem dachu, w rejonie wieży. Straż pożarna walczyła z ogniem blisko trzy godziny. Całkowicie spłonął dach wieży, a także część dachu budynku głównego.
    Zobacz galerię
    - Jubileusz chcieliśmy zacząć koncertem Zadymki Jazzowej, ale nie było to możliwe, bo nie działała kolejka linowa, więc 1 kwietnia zrobiliśmy koncert piosenki turystycznej. Na 4 sierpnia planujemy koncert zespołu Cisza Jak. Natomiast jesienią chcielibyśmy zaprosić Dżem, ale zobaczymy, czy to się uda - mówi Janusz Szeja.

    ZOBACZ KONIECZNIE. NASZA RAMÓWKA: Kocham Beskidy, bo… odc. 16 Zameczek Prezydencki w Wiśle


    Przejdź do serwisu: Dziennik Zachodni Plus

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama