LO w Bieruniu: mistrzowie sezonu w klockach lego

    LO w Bieruniu: mistrzowie sezonu w klockach lego

    Jolanta Pierończyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Sekcja robotyki w LO w Bieruniu
    1/14
    przejdź do galerii

    Sekcja robotyki w LO w Bieruniu ©Jolanta Pierończyk

    LO w Bieruniu: w tym roku szkolnym sekcja robotyki Roberta Romantowskiego stawała na podium w dwóch turniejach międzynarodowych i czterech ogólnopolskich, czasem zajmując na tym podium wszystkie miejsca. Sekcja ta jest częścią dodatkowego przedmiotu w LO w Bieruniu o nazwie „obsługa programów inżynierskich".
    Świetnie nas wprowadził w ten świat lego. Ja osobiście spodziewałem się teorii, a tu: „Zbudujcie robota, który by jeździł”. Zbudowaliśmy. „To teraz spróbujcie dodać przerzutki”. Dodaliśmy. A jak to jeździło i to całkiem fajnie, to usłyszeliśmy, żeby spróbować dodać dwa silniki, żeby robot jeździł na czterech silnikach. Dodaliśmy. Wtedy pan powiedział: „Dobra, już więcej z niego nie wyciśniecie, więc spróbujcie teraz sami coś wymyślić, żeby jeździło jeszcze szybciej i jeszcze lepiej”. Okazało się, że jeździ za szybko i trzeba było coś odjąć, albo nie jeździło w ogóle i sami musieliśmy znajdować rozwiązanie – mówi Bartek Wanot, pierwszoklasista z LO im. Powstańców Śląskich w Bieruniu, o Robercie Romantowskim, nauczycielu prowadzącym słynną sekcję robotyki, która od kilku lat zajmuje miejsca na podium w różnych turniejach.

    - Wszystko zaczęło się 6-7 lat temu, kiedy nasza szkoła brała udział w projekcie „Partnerzy w nauce”. Razem z nami to tego projektu były wytypowane 83 inne szkoły w Polsce i tam było kilka sekcji, m.in. sekcja informatyczna. Ponieważ mieliśmy wolną rękę w realizacji projektu, to wpadłem na pomysł, żeby wykorzystać klocki lego. Akurat pojawiły się zestawy o nazwie Lego Mindstroms (robot, którego można było programować w dowolnym języku informatycznym), więc postanowiłem postawić na zabawę, łącząc ją z preorientacją zawodową – opowiada Robert Romantowski, absolwent bieruńskiego ogólniaka, teraz nauczyciel informatyki.

    Klocki porwały nie tylko bieruńskich licealistów. I zaczęły pojawiać się dyscypliny prawie sportowe z wykorzystaniem lego.

    - Na turniejach ogólnopolskich czy międzynarodowych dyscyplin związanych z robotyką jest kilkanaście, nas interesują dwie: lego line follower i lego sumo. Pierwsza polega na tym, że tworzy się maszynę i programuje się ją tak, żeby w jak najkrótszym czasie przejechała trasę wyznaczoną na białym tle. Jest to o tyle trudne, że musi to być maszyna na tyle precyzyjną, żeby przejechała tę trasę i na tyle szybką, żeby zrobiła to w dobrym czasie. W drugiej konkurencji są, które spychają się wzajemnie z tarczy – mówi Robert Romantowski.

    Nad lego line follower bieruńscy licealiści pracują od czterech lat, doświadczenia z lego sumo zaczęli w tym roku szkolnym.

    W tym roku szkolnym na dwóch turniejach międzynarodowych, w Rybniku i Opolu, ekipie Roberta Romantowskiego udało się zająć miejsca na podium: w Rybniku wszystkie (pierwsze, drugie i trzecie) w kategorii lego line follower, w Opolu – pierwsze i drugie. Podobnie było w tym roku na turniejach ogólnopolskich; w Poznaniu Bieruń zajął wszystkie miejsca na podium, w Gdańsku – pierwsze dwa.

    Najfajniejsze w tych turniejach jest to, że to trochę przypomina to, co się dzieje w formule 1. tzn. na samym początku nikt nie wie, jak poszczególne ośrodki poszły do przodu i co zaprezentują na starcie. A później cała zabawa polega na tym, żeby podpatrywać najlepszych i zastanowić się, co takiego zrobili, że są najlepsi. Bo konstrukcję widać, a programu nie i tego trzeba się domyślić, a potem starać się przegonić. To jest walka na pomysły. I zawsze jest tak, że z każdym turniejem w sezonie dysproporcje pomiędzy ośrodkami się wyrównują – mówi nauczyciel.

    W Rybniku i Poznaniu uczniowie z LO w Bieruniu brylowali, w Gdańsku – końcem maja - już poczuli na plecach oddech konkurencji, a początkiem czerwca utrzymali już tylko jedno miejsce na podium. Pierwsze.

    Tak czy inaczej, królami tego sezonu w lego line follower są licealiści bieruńscy, natomiast w lego sumo – uczniowie Zespołu Szkół Technicznych im Staszica w Rybniku.

    - Wszystkie linijki programu pisali sami uczniowie, każdy klocek w konstrukcji to są tylko i wyłącznie ich pomysły. Ja programowania uczę przez dwie-trzy godziny jako wprowadzenie, a potem już pracują sami i ci, którzy chodzą na sekcję, wychodząc ze szkoły, są dużo mądrzejsi ode mnie – przyznaje nauczyciel.

    W tym roku sekcja liczyła 17 osób, teraz, po odejściu maturzystów, zostało 10. – Grupa nie może liczyć więcej niż 20 osób, bo jesteśmy ograniczeni ilością klocków – tłumaczy nauczyciel.

    Sukcesy uskrzydlają, ale nie rozwijają tak jak… porażki.

    Najbardziej rozwijają porażki, zwycięstwa budują sztuczne przekonanie, że jest się najlepszym i że tak już będzie. Natomiast każda porażka pokazuje, że jest coś, nad czym trzeba pracować. Sam wynik to wypadkowa programu, konstrukcji, dużej dozy szczęścia i doświadczenia, które pozwala nie tylko szybko wyciągnąć wnioski z porażki, ale i radzić sobie ze stresem – mówi Robert Romanowski, dodając, że przyczyną obecnych sukcesów Bierunia jest… porażka w Gdańsku, na Trójmiejskim Turnieju Robotów.

    Zobacz galerię

    - Dwa lata temu mieliśmy taką sytuację, że nie było turnieju, gdzie nie byliśmy na podium. I pojechaliśmy na Trójmiejski Turniej Robotów oraz Roboxy, gdzie tylko raz udało się nam zająć miejsce na podium, a tak mieliśmy same dalsze miejsca. Po tej porażce młodzież tak kombinowała od strony programistycznej i konstrukcyjnej, aż udało się wejść na poziom, gdzie nie ma przeciwników – opowiada nauczyciel.

    CZYTAJCIE DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama