Pobity piłkarz Ruchu Radzionków złożył zeznania

    Pobity piłkarz Ruchu Radzionków złożył zeznania

    Tomasz Klyta

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Kapitan Ruchu Radzionków
    1/3
    przejdź do galerii

    Kapitan Ruchu Radzionków ©Fot. stanisław wawszczak

    Pobity piłkarz Ruchu Radzionków złożył zeznania. Marcin Trzcionka, kapitan Ruchu Radzionków, zdecydował się jednak złożyć zawiadomienie w sprawie pobicia. Wcześniej miał wątpliwości.
    Marcin Trzcionka, zawodnik IV-ligowego Ruchu Radzionków, został pobity w ostatnią niedzielę. Do zdarzenia doszło w Bytomiu-Stroszku, gdzie piłkarz mieszka. Zeznania na policji złożył jednak dopiero w miniony poniedziałek wieczorem.

    – Zeznał, że zaatakowała go grupa nieznanych mu osób. Nie był w stanie określić liczby napastników. Prowadzimy postępowanie w kierunku pobicia z art. 158 kodeksu karnego – poinformował st. asp. Tomasz Bobrek, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu.

    Przypomnijmy: do zdarzenia doszło 5 lutego, około południa, kiedy zawodnik wraz z trzema klubowymi kolegami wracał z meczu pokazowego. Wszyscy byli ubrani w barwy klubowe. Obrażenia odniósł jeszcze jeden zawodnik Ruchu, ale nie wymagał interwencji lekarza.

    Kapitana zespołu zaatakowano, kiedy wyszedł z samochodu. Napastnicy najpierw uderzyli go w twarz, a kiedy się przewrócił, kopali go po całym ciele. Marcin Trzcionka trafił do szpitala ze złamanym nosem i pękniętą kością oczodołu. Nie wymagał hospitalizacji, ale jak przekazał nam wczoraj Marcin Wąsik, prezes Ruchu Razdionków, zawodnik wciąż nie jest w stanie trenować.

    To właśnie Marcin Wąsik jako pierwszy podał informację o pobiciu kapitana popularnych „Cidrów”. W niedzielę wieczorem napisał na Twitterze, że za incydent odpowiedzialni są chuligani związani z Polonią Bytom.

    Skąd to oskarżenie? W późniejszej rozmowie z DZ, sternik Ruchu powołał się na informacje od poszkodowanego. To on miał powiedzieć, że napastnicy „przedstawili się”.

    Jak jednak poinformowała policja, podczas zeznań zawodnik nie wskazał jednoznacznie, że za napaść odpowiedzialne są osoby w jakikolwiek sposób związane z bytomską Polonią. Działacze bytomskiego klubu skrytykowali na naszych łamach jednoznaczne oskarżenia prezesa Wąsika, jednak ostatecznie nie wydali oficjalnego oświadczenia w tej sprawie.

    Za to we wtorek oficjalne oświadczenie wydał zarząd Ruchu Radzionków. Nie ma w nim jednak ani jednej wzmianki o Polonii Bytom. Klub wyraził oburzenie oraz zaniepokojenie sytuacją.

    – My dobrze wiemy kto to był, ale tak naprawdę nie ma teraz znaczenia, czy byli to kibole związani z Wigrami Suwałki czy z Polonią Bytom. Oświadczenie zarządu nie jest moim wycofaniem się z wcześniejszych słów – zaznacza Marcin Wąsik. – Nasz zawodnik nie jest w stanie trenować, przez co może być w gorszej formie wiosną. To z kolei może wpłynąć na wyniki drużyny. Na tej podstawie wytoczymy proces cywilny sprawcom pobicia, jak tylko zostaną złapani. Będziemy się domagać odszkodowania – zapowiada prezes „Cidrów”.

    Nie udało nam się uzyskać komentarza od poszkodowanego. Nie wiemy zatem, dlaczego zwlekał ze zgłoszeniem sprawy na policję. Przypomnijmy, że już w niedzielę wieczorem w jego domu pojawili się funkcjonariusze. Wtedy Marcin Trzcionka nie chciał zgłaszać sprawy.

    Mundurowi zostawili mu jednak wezwanie na komendę – miał się stawić w poniedziałek o godz. 10. Nie pojawił się i – jak informowała policja – miał wyłączony telefon. Dopiero wieczorem przyszedł na policję i złożył zeznania.
    – Jak tłumaczył, miał wątpliwości czy w ogóle zgłaszać sprawę. Dla dobra śledztwa nie mogę podać szczegółów – podkreśla st. asp. Tomasz Bobrek.

    Wątpliwości w tej kwestii nie miał jednak Marcin Wąsik. Jak powiedział nam w poniedziałek, kapitan „Cidrów” Marcin Trzcionka po prostu bał się odwetu chuliganów na sobie i swojej rodzinie i dlatego zwlekał ze złożeniem zeznań na policji.

    ZOBACZ WIDEO:


    CZYTAJ TAKŻE:
    Chuligani pobili piłkarza Ruchu Radzionków. Ma złamany nos i kość oczodołu. To porachunki kiboli?


    CZYTAJ RÓWNIEŻ:
    Piłkarz Ruchu Radzionków pobity przed domem? Prezes oskarża kiboli





    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama