Ks. Grzesiak: "Bardziej przemawia do mnie miłosierdzie niż...

    Ks. Grzesiak: "Bardziej przemawia do mnie miłosierdzie niż ofiara" [WYWIAD]

    Zdjęcie autora materiału

    Bartosz Wojsa

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ks. Grzesiak: "Bardziej przemawia do mnie miłosierdzie niż ofiara"
    1/42
    przejdź do galerii

    Ks. Grzesiak: "Bardziej przemawia do mnie miłosierdzie niż ofiara" ©Arc. Wojciech Grzesiak

    Ksiądz Wojciech Grzesiak w szerokim wywiadzie dla "Dziennika Zachodniego" wyjaśnia sprawę odwołania go z funkcji kapelana w kaplicy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju. - Bardziej przemawia do mnie miłosierdzie niż ofiara - mówi o misji Paragwaj, z której, wbrew poleceniom kurii, nie zamierza rezygnować.
    Ks. Wojciech Grzesiak od trzynastu lat jest duszpasterzem, a kapelanem w kaplicy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju był od ośmiu lat. W naszym mieście zna go praktycznie każdy. Tym większy szok spowodowała decyzja Archidiecezji Katowickiej o jego odwołaniu z funkcji kapelana. Otrzymał dekret, zgodnie z którym ma zostać przeniesiony do parafii w Czerwionce-Leszczynach. Przyjął dekret, bo w innym wypadku groziłaby mu suspensa. Z uwagi na stan zdrowia, przeszedł jednak na roczny urlop i zamieszkał w domu rodzinnym w Rybnickich Jankowicach.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Ks. Grzesiak z Jastrzębia odwołany przez biskupa za "gwiazdorzenie". Parafianie są wstrząśnięci

    W odpowiedzi, którą otrzymaliśmy od Archidiecezji Katowickiej, czytamy natomiast, że przenosiny księdza odbyły się zgodnie z prawem kościelnym i ta sytuacja nie odbiega od innych tego typu. Ale kurii nie podoba się jego działalność w stowarzyszeniu “To-Misja”, dzięki której od kilku lat organizuje misje medyczne do Paragwaju. - Ksiądz Grzesiak nigdy nie otrzymał zgody na pełnienie funkcji prezesa stowarzyszenia - mówi ks. dr Grzegorz Śmieciński, rzecznik Metropolity Katowickiego. W niedzielę o godz. 12.30 w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego przy ul. Kusocińskiego 45 w Jastrzębiu odbędzie się msza pożegnalna ks. Grzesiaka. O godz. 10. msza odbędzie się też w szpitalu górniczym.

    W kaplicy podczas nabożeństwa ogłoszono, że ksiądz odszedł z własnej woli. To prawda?
    Tak, a jest to absolutne kłamstwo, bo zostałem zwolniony z obowiązku kapelana dekretem wydanym przez arcybiskupa Wiktora Skworca. Nie była to moja wola.

    Tak po prostu, bez podania powodów? Jak ksiądz to ocenia?
    Nie podano żadnych powodów. Moją działką jako księdza nie jest to ocenić, ja to przyjmuję. Mam prawo jednak oceniać sobie w sercu, nikt mi tego nie zabrania. Posłuszeństwo polega na tym, żeby przyjąć decyzję przełożonego, co zrobiłem. Wewnętrznie jednak nie zgadzam się z tą decyzją. Nie zgadzam się z tym, że duszpasterstwo szpitalne, które przez 8 lat dobrze funkcjonowało, zasługuje na taką zmianę, bo ona jest zupełnie niepotrzebna.

    Zastanawiał się ksiądz nad tym, co mogło być powodem?
    Moja sytuacja z urzędem Kurii Katowickiej jest dosyć napięta, w pewnych kwestiach się nie rozumiemy, a ja myślę, że zaangażowanie w misję medyczną Paragwaj jest takim głównym powodem. To ruch, który ma na celu sprawienie, żeby ta misja przestała istnieć. Wcześniej takie głosy się pojawiały? Przecież to nie pierwsza misja, tylko szósta z kolei.
    Poprzedni arcybiskup, Damian Zimoń, był bardzo pozytywnie nastawiony do misji, kiedy rozpoczynaliśmy ją z jego błogosławieństwem. Te ostatnie misje, kiedy stanowisko arcybiskupa obejmuje Wiktor Skworc, były już bardzo problemowe. Biskup twierdzi, że jest to moje „gwiazdorzenie”. Człowiek mówi o tym w mediach, wiadomo, ale nie robi tego dla siebie, tylko po to, żeby nazbierać pieniędzy na potrzebujących.

    W wywiadzie dla „Dziennika Zachodniego” w 2014 roku w mocnych słowach wypowiadał się ksiądz o polskim Kościele. Mówił o tym, że zniesienie celibatu mogłoby zapobiec problemowi homoseksualizmu i pedofilii wśród księży. Może to mieć związek z tym odwołaniem?
    Myślę, że wszystko mogło mieć na to wpływ. Ja nie mówię, że jestem bez winy, że jestem jakimś aniołkiem. Wszyscy wiedzą, że nim nie jestem. Jestem człowiekiem zadziornym i niepokornym, mam swoje zdanie i je utrzymuję. Nie jest to jednak zdanie przeciwne Ewangelii. Jeżeli nawet ksiądz ma jakieś wątpliwości, co do pewnych spraw dyscyplinarnych, to przecież nie są to kwestie ewangeliczne. Ja nigdy nie podważyłbym prawd wiary, nawet prawd moralności. A kwestia zniesienia celibatu to kwestia dyscypliny kościelnej, ona nie dotyczy niczego. Mój charakter wpływa na to, że potrafiłem się dobrze dogadać z personelem szpitala, który jest specyficznym środowiskiem. Razem z moimi przyjaciółmi, bo to oni budowali swoją pracą misję Paragwaj, udało nam się zbudować też coś, co pomaga innym ludziom.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skworc to matol

      Beobachter (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Wojtek olej ten zaklamany falszywy kk ozen sie miej dzieci i dalej pomagaj bo ci dobrze z oczu patrzy a z czarna mafia nie wygrasz oni juz 2tys lat trzymaja za pysk i gola wierne owieczki Powodzenia

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bele niy katolik

      kneflik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      I jak tu być oddanym członkiem tego takiego załganego kościoła?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama