Łaziska kończą w tym roku 730 lat. Kiedyś mówiło się o nich...

    Łaziska kończą w tym roku 730 lat. Kiedyś mówiło się o nich „wrota piekieł" ZDJĘCIA

    Mateusz Demski

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Budynek obecnej Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej (dawniej Dom Noclegowy). Zdjęcie sprzed około stu laty
    1/10
    przejdź do galerii

    Budynek obecnej Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej (dawniej Dom Noclegowy). Zdjęcie sprzed około stu laty ©ARC

    Kiedyś mówiło się o nich „wrota piekieł”. Nic dziwnego. Każdy, kto widząc na horyzoncie kopalniane szyby, kłęby dymu dobiegające z okolicznych zakładów pracy i płonącą hałdę „Skalny” mógł odnieść takie wrażenie. Jednak dzieje Łazisk, które w tym roku obchodzą swoje 730-lecie nie ograniczają się tylko do przemysłu. Łaziska to przede wszystkim mieszkańcy i ich niezwykłe historie.
    Łaziska od zawsze były nazywane przez niektórych złośliwie „wrotami piekieł”. Ale, o dziwo, w ostatnich latach bardzo się to zmieniło. Niewielu z nas chce to zauważać, ponieważ w tej chwili najważniejsza wydaje się ekonomia, natomiast obserwacja historii i zmian jest dorywczym zajęciem dla pasjonatów.

    Te proporcje powinny się jednak wyważyć, tym bardziej dzisiaj, kiedy nasze miasto świętuje swoje 730-lecie.
    Dla mnie, rodowitego łaziszczanina, który całe życie spędził w Łaziskach to wyjątkowa data i czas do przemyśleń - mówi Mirosław Leśniewski, pasjonat łaziskiej historii, który na co dzień opiekuje się Izbą Pamięci, która w 1979 r. powstała przy KWK Bolesław Śmiały.

    Pierwsza wzmianka pochodzi z 1287 r.
    23 marca 1287 roku: z tego właśnie dnia pochodzi pierwsza wzmianka dotycząca Łazisk Średnich, która jest najstarszą dzielnicą miasta. Dokument mówi o rycerzu, który darował część swoich dóbr kościołowi św. Wojciecha w Mikołowie. Dzisiaj pisemny materiał jest przechowywany w archiwum państwowym w Pszczynie. Jednak historycy wciąż mają pewne wątpliwości, które dotyczą do jego autentyczności.

    - Istnieje podejrzenie, że dokument jest falsyfikatem i mógł powstać później, dlatego niektórzy mogą kwestionować to nasze 730-lecie. Nie zostało to jednak jednoznacznie rozstrzygnięte , więc przyjmujemy tę datę, jako umowny początek naszej lokalnej historii - mówi dr Marcin Rudy, członek Towarzystwa Przyjaciół Łazisk.

    Kopalnie powstawały w każdej dzielnicy
    Kolejne dzielnice Łazisk pojawiają się w dokumentacji później w XIII i XIV w. Łaziska Dolne były lokowane na prawie Magdeburskim, natomiast Łaziska Górne powstały prawdopodobnie w drugiej połowie XV w.

    - W tamtych czasach były to niewielkie miejscowości, gdzie mieściło się kilka gospodarstw. Mieszkańcy utrzymywali się głównie z rolnictwa - mówi dr Marcin Rudy. - Sytuacja uległa zmianie dopiero w XVII w, kiedy na terenie tzw. Hutnikówki, powstała huta szkła. Stosunki gospodarcze i bytowe mieszkańców zmieniły się w momencie, kiedy w Łaziskach odkryto potężne złoża węgla. W 1779 r. książę pszczyński, Fryderyk Ferdynand Anhalt-Köthen, założył tam pierwszą kopalnię węgla kamiennego - Szczęście Henryka. To był pierwszy krok ku uprzemysłowieniu Łazisk, które w przyszłości stało się poniekąd piętnem miasta.

    Z biegiem lat w Łaziskach pojawiało się coraz więcej dużych zakładów pracy, które stawiały na ciężki przemysł. Kopalnie powstały właściwie we wszystkich dzielnicach miasta, a z biegiem lat zakłady ukierunkowywały się na różnorodne działy przemysłu. W 1910 r. pojawiła się tam fabryka materiałów wybuchowych (dzisiejszy ERG). Ponadto w tym roku swoje stulecie obchodzi Elektrownia Łaziska i Huta Łaziska.

    - Przemysł z pewnością w dużej mierze naznaczył nasze miasto. Jeszcze w latach 80. i 90. na Łaziska mówiło się często „wrota piekieł” ze względu na widok kominów, wyziewów z zakładów pracy i płonącą hałdę „Skalny” - mówi dr Marcin Rudy. Wspomniane obrazy doskonale pamięta Mirosław Leśniewski, emerytowany górnik, opiekun Izby Pamięci przy KWK Bolesław Śmiały. - Nasza rodzina odkąd tylko pamiętam była zakorzeniona w górnictwie. Mój dziadek zginął na kopalni w 1937 r, natomiast ojciec przepracował tam prawie 50 lat - wspomina Mirosław Leśniewski. KWK Bolesław Śmiały, jeden z największych zakładów pracy w dzisiejszych Łaziskach powstała w 1947 r. po połączeniu z kopalnią „Waleska”.

    Nazwa kopalni wzięła się od tego, że książę pszczyński, uznawał się za spadkobiercę Piastów. - Na przestrzeni lat kopalnia stopniowo rosła w siłę, do tego stopnia, że w latach 60. nasza załoga liczyła 6 tys. osób i była największym zakładem w okolicy. Czasy są jednak nieubłagane i dla porównania dzisiaj na KWK Bolesław Śmiały pracuje niecałe 1400 osób - mówi Mirosław Leśniewski.

    Łaziszczanin spowiadał Kolbego
    - Musimy jednak pamiętać, że Łaziska to nie tylko mekka ciężkiego przemysłu, ale miasto, które może pochwalić się swoją historią i wybitnymi mieszkańcami - tłumaczy dr Marcin Rudy. Okazuje się, że do dziś przetrwało wiele miejsc, którymi możemy wyruszyć na poszukiwanie dawnych dziejów miasta. Najstarszym z zabytków jest krzyż dziękczynny z XVIII w. Został on ufundowany przez właściciela huty szkła w podziękowaniu za uratowaniu zakładu pracy przed niszczycielskim huraganem, który nawiedził Łaziska w 1738 r. Natomiast najstarszym budynkiem w mieście jest spichlerz pochodzący z 1863 r. Ale obok miejsc są również ludzie.

    - Współcześnie w naszym mieście jest może mało miejsc, które nosiłyby nazwiska znanych łaziszczan, ale kilku z nich na stałe wpisało się w jego historię - mówi dr Marcin Rudy. Szkoła Podstawowa nr 1 i jedna z ulic noszą imię ks. Konrad Szweda, który był więźniem obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Właśnie tam poznał Maksymiliana Kolbe, stał się jego spowiednikiem i uczestniczył, jako świadek w procesie beatyfikacyjnym. Kolejnym wybitnym łaziszczaninem był Karol Stryja, wybitny dyrygent, twórca łaziskiego chóru „Echo” i inicjator Międzynarodowego Konkursu Dyrygenckiego im. Grzegorza Fitelberga w Katowicach.

    Zobacz galerię

    - Ponadto w ostatnich latach Łaziska przełamały stereotyp i zaczęły kojarzyć się z miastem stawiającym na rekreację, wypoczynek, a nawet kulturę i turystykę. Basen „Żabka”, hala sportowa, parki, które powstawały na dawnych terenach przemysłowych, czy Miejski Dom Kultury i wizytówka, jaką niewątpliwie jest Muzeum Energetyki. Bez wątpienia to zmiana, która może wyjść wszystkim łaziszczanom na dobre - mówi Marcin Rudy.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama