Ważne
    Mysłowice: Trójka mysłowiczan wspomina czasy świetności kina...

    Mysłowice: Trójka mysłowiczan wspomina czasy świetności kina Piast

    Zdjęcie autora materiału

    Olga Krzyżyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Kino Piast to już tylko historia
    1/24
    przejdź do galerii

    Kino Piast to już tylko historia ©Olga Krzyżyk

    W samym centrum Mysłowic obok rynku stoi stary, opuszczony budynek po dawnym kinie Piast. Biały front z zamurowanym wejściem nie przypomina dawnego miejsca rozrywki. Przez lata kino niszczało. Nie dało się skontaktować z właścicielem. Teraz budynek przypomina ruderę, a nie miejsce spotkań. Popękane mury, zamurowane drzwi i okna. Trzeba było coś z tym zrobić. W końcu zapadła decyzja. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego zdecydował, że budynek stanowi zagrożenie i pozwolił na wyburzenie dawnego kina. Budynek ma zostać wyburzony wiosną tego roku.
    Budynek dawnego kina ma zostać wyburzony, jednak my postanowiliśmy przywrócić świetność dawnych dni kina Piast. Trójka mysłowiczan sięgnęła pamięcią do czasów, gdy w kinie zapełniała się sala, a ludzie stali w długich kolejkach po bilety. Mysłowiczanie opowiedziali nam o tych czasach.

    Kino miało swój zapach: kurzu, staroci i drewna

    Do kina Piast wchodziło się przez rząd budynków wprost z mysłowickiego rynku. Po lewej stronie były kasy. Wnętrze było z kamienia i płyt. Następnie wchodziło się schodkami na półpiętro. Tam bileterki przedzierały bilety i już wchodziło się do jednej, dużej sali.

    - Pamiętam drewniane krzesła, które samemu trzeba było opuścić. W sali kinowej, z tego, co pamiętam, mieściło się może 100 osób . Na pewno nie zapomnę też zapachu kina - drewna pomieszanego z kurzem i starocią... nie da się tego dokładnie opisać - wypomina Adam Słota, emerytowany górnik, który w Mysłowicach zamieszkał ze swoją żoną w latach 70.Przed każdym seansem była 10-minutowa kronika filmowa, czyli tygodniowa kompilacja najważniejszych wydarzeń z Polski. Dopiero wtedy mógł rozpocząć się film.

    - Do kina chodziłem ze swoją żoną Grażyną. Przyprowadzałem też córkę na tzw. poranki, czyli niedzielne poranne seanse przeznaczone dla dzieci. Pamiętam jeden film, na którym byłem z żoną w latach 60. Opowiadał on historię zawodowych tancerzy lat 30., dla których taniec był sposobem na zarabianie pieniędzy. Zapadł mi w pamięć. Było też dużo filmów wojennych i odwołujących się do historii Polski. To był inny świat. Filmy zmuszały do refleksji, nie liczyła się w nich tylko akcja - mówi Adam Słota.

    Pani ze słonecznikiem i darmowe wejścia

    Dzieci i młodzież tłumnie odwiedzała kino Piast. W telewizji leciały z dwa programy, a gdy była brzydka pogoda, to i w piłkę nie dało się zagrać. Było jednak kino. Sala kinowa tętniła życiem.

    - Umawialiśmy się w parę czy paręnaście osób i szliśmy do kina. W latach 80. byłem tam stałym bywalcem. Codziennie chodziłem do kina, a już w samym kinie Piast i Adria na filmie Indiana Jones byłem łącznie 30 razy. Po kinie szliśmy zwykle do kawiarni Bajka lub Parkowa na galaretkę z bitą śmietaną - mówi Dariusz Wójtowicz, który w tych latach mieszkał w okolicy. Zaskórniki na kino chłopcy, którzy byli ministrantami dostawali od proboszcza kościoła mariackiego Maksymiliana Goszyca. - Zawsze kupowaliśmy tytkę z czarnym słonecznikiem. Zawsze była taka pani, ona mieszkała nad pubem Wiking, która miała czarną skórzana torbę z wypalonym słonecznikiem. Sprzedawała go przed meczami i właśnie przed kinem. Oglądaliśmy filmy skubiąc słonecznik - śmieje się na swoje wspomnienia Dariusz Wójtowicz.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale kino ...

      Kristof (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Pamiętam długie kolejki na wszystkie części filmu Winnetou. Bilety wykupione już na kilka seansów. A potem początek seansów. W zaciemnionej sali w panoramicznym formacie nagle pojawiał się...rozwiń całość

      Pamiętam długie kolejki na wszystkie części filmu Winnetou. Bilety wykupione już na kilka seansów. A potem początek seansów. W zaciemnionej sali w panoramicznym formacie nagle pojawiał się przepiękny krajobraz połączony z cudowną muzyką. W tym momencie przenosiłem się z szarego miasta, do innego świata. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Goodbye Piast

      Szkola nr 5 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Mnie "Piast" kojarzy sie ze szkolnymi "spędami" m.in.na radziecki melodramat wojenny "Leca żurawie",ktory wtedy mnie nudzil,a dziś nalezy do klasyki kina - nagrodzony zreszta Złota Palma w Cannes!...rozwiń całość

      Mnie "Piast" kojarzy sie ze szkolnymi "spędami" m.in.na radziecki melodramat wojenny "Leca żurawie",ktory wtedy mnie nudzil,a dziś nalezy do klasyki kina - nagrodzony zreszta Złota Palma w Cannes! Pamietam tez gale konkursu recytatorskiego poezji rewolucyjnej,jaka miała tam miejsce i w której wzięły udział moje śliczne klasowe koleżanki: jedna z nich dyrektoruje dziś dużym przedsiębiorstwem,a druga jest cenionym naukowcem z praktyka w Kalifornii i Londynie. Obie sa oczywiscie nadal tak samo śliczne...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kino Piast ........wizytówka gospodarnosci Lechitów i Piastów

      Stanik z Rybnika (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Przejdź 3 razy wokół tego kina i napatrz się tej ruiny co Lechici , Piastowie , gospodarze tej ziemi dokonali ,i tak jest z wszystkich dziedzinach od Hut , Fabryk, Kopalń ,i cały przemysł po...rozwiń całość

      Przejdź 3 razy wokół tego kina i napatrz się tej ruiny co Lechici , Piastowie , gospodarze tej ziemi dokonali ,i tak jest z wszystkich dziedzinach od Hut , Fabryk, Kopalń ,i cały przemysł po Niemiecki co zagarneli od prawych właścicieli do siebie Polski.
      Korzystali, ekploatowali , zarabiali, i nic od siebie nie dali ,zrujnowali , zniszczyli , taki jest Obraz gospodarnisci na całym Śląsku.
      Ciekawy jak się skończą dotacje EU w Miliardach € uro , bo znów to są pieniądze nie zarobione tylko obce na inwestycje ,i z nich znowu
      Piastowie i Lechici żyją. Potwierdza się powiedzonko Dać Polsce Śląsk to tak jak małpie zegarek to go zepsuje rozwali.(Angielski Lord
      w 1920r.)powiedział i to się sprawdza.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Za to teraz mamy amerykanizację. Wszystkiego !!!

      zmiana mentalności (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Bo to co amerykańskie jest cool począwszy od coca-coli a na tarczy antyrakietowej skończywszy.
      Francuzów jakoś jankeska kultura nie kręci i uważają ją za kaszanę.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama