Ważne
    To był dla strażaków trudny piątek

    To był dla strażaków trudny piątek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    To był dla strażaków trudny piątek
    1/3
    przejdź do galerii

    ©KM PSP Mysłowice

    Wczoraj wiało, trzeba było usuwać konary drzew, ratować dzieci przed czadem i standardowo: gasić pożary. Dla strażaków z Mysłowic piątek był bardzo pracowitym dniem. W sumie mieli 10 interwencji długotrwałych.
    O godzinie 12.38 dostali zgłoszenie o uruchomieniu się czujki gazu i tlenku węgla w przedszkolu. 30 dzieci zostało ewakuowanych wraz z 6 pracownikami. Po przybyciu na miejsce zdarzenia, strażacy przemierzyli detektorami wielogazowymi pomieszczenia przedszkola i po dokładnym przewietrzeniu pomieszczeń i wyeliminowaniu zagrożenia, dokonali ponownego rozruchu pieca gazowego, który podjął prawidłową pracę. Ustalono, iż na skutek silnego podmuchu wiatru spaliny zostały cofnięte przez komin spalinowy do pieca i wyrzucenie spalin oraz gazu poza przestrzeń pieca.
    Na szczęście w przedszkolu zabudowano piec wraz z czujkami gazu ziemnego oraz tlenku węgla. Dzięki tym czujnikom, wszyscy zostali ostrzeżeni na czas, ewakuowali się bezpiecznie z obiektu i nic nikomu się nie stało.

    O godzinie 12.44 mysłowiccy strażacy dostali kolejne zgłoszenie, iż w łazience jednego z mieszkań wyposażonych w piec gazowy znaleziono leżącego, omdlałego i przytomnego mężczyznę. Po przybyciu na miejsce straży pożarnej oraz zespołu ratownictwa medycznego, mężczyznę ewakuowano z mieszkania i z objawami podtrucia tlenku węgla został zabrany do szpitala. W trakcie wykonywania pomiarów okazało się, że druga osoba przebywająca w tym samym mieszkaniu uskarża się na objawy podtrucia tlenkiem węgla: miała 50 ppm-ów w wydychanym powietrzu i wymagała również przewiezienia do szpitala. Urządzenia wykazały stężenie tlenku węgla na poziomie 120 ppm. Prawdopodobną przyczyną była taka sama sytuacja jak w przedszkolu, przy czym w przedszkolu na czas zadziałały czujki i nikomu nic się nie stało, a w tym przypadku mężczyzna w czasie kąpieli omal nie przypłacił czadu życiem. Zabrakło czujki, która by ostrzegła na czas. Właścicielowi mieszkania strażacy przekazali czujkę tlenku węgla ufundowaną przez wojewodę śląskiego.

    Wczorajszą służbę strażaków zakończył pożar piwnicy przy ul. Morcinka. Strażacy walczyli od 1 do 3 nad ranem w sobotę. Do pożaru w piwnicy doszło na skutek zapalenia sadz w kominie, które wydostały się poprzez niezabezpieczony przewód kominowy w piwnicy doprowadzając do do silnego zadymienia budynku. Pożar gasiły 3 zastępy Państwowej Straży Pożarnej.


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama