Fałszywy alarm w Tatrach wszczął mieszkaniec Raciborza....

    Fałszywy alarm w Tatrach wszczął mieszkaniec Raciborza. Sprawa trafiła na policję

    Zdjęcie autora materiału

    Arkadiusz Biernat

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Fałszywy alarm postawił na nogi ratowników TOPR

    Fałszywy alarm postawił na nogi ratowników TOPR ©arc

    Mieszkaniec Raciborza postawił na nogi TOPR, bo rzekomo został przysypany lawiną. Okazało się, że jest w swoim domu. Teraz sprawa trafiła na policję. A żartownisiowi grożą poważne konsekwencje.
    Fałszywy alarm postawił na nogi ratowników TOPR

    Fałszywy alarm postawił na nogi ratowników TOPR ©arc

    Racibórz: Fałszywy alarm w Tatrach. Sprawa trafiła na policję



    Przez moment zrobiło się bardzo poważnie. W ubiegłą niedzielę rano ok. godz. 5 dyżurny Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odebrał dramatyczny telefon. - Halo? W pobliżu Rys zeszła na nas lawina. Moi przyjaciele znajdują się pod lawiną - alarmował przez słuchawkę jeden z mężczyzn. W zakopiańskiej siedzibie TOPR natychmiast ogłoszono alarm, zmobilizowano ratowników i trwały przygotowania do akcji ratunkowej. A co to ma wspólnego z Raciborzem?

    - Przygotowano helikopter do startu. Ratownicy ruszyli na miejsce. Jednak toprowcy znów skontaktowali się z mężczyzną i zaczęli dopytywać o szczegóły. Ten nie potrafił ich sprecyzować. Zmieniał wersje zdarzeń. W końcu mężczyzna przyznał, że zamiast w śniegu pod Rysami, jest w swoim łóżku w Raciborzu - słyszymy w zakopiańskim TOPR.

    Ratownicy nie zamierzają puścić płazem bezmyślnego zachowania raciborzanina. Jeszcze tego samego dnia na łamach mediów podkreślali, że sprawę zgłoszą na policję. Tak też się stało w poniedziałek. - Do komendy wpłynęło pisemne zawiadomienie w tej sprawie wraz z nagraniem zgłoszenia - potwierdza mł. asp. Krzysztof Waksmundzki z zakopiańskiej policji.

    Co za to grozi „żartownisiowi” z Raciborza? Pierwszy wariant zakłada złamanie 66. art. kodeksu wykroczeń. W nim czytamy, że kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1,5 tys. zł.

    Ale konsekwencje tego telefonu mogą być jeszcze większe. Bowiem art. 224 kodeksu karnego mówi, że kto groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, może podlegać karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. - Pewne jest, że sprawa prowadzona będzie pod kątem wykroczenia. Ale od analizy materiału zależy, czy konsekwencje nie będą jeszcze większe - tłumaczy mł. asp. Krzysztof Waksmundzki. Dodaje, że od dawna w Zakopanem nie było zgłoszenia w takiej sprawie.

    CZYTAJ TAKŻE:
    Fałszywy alarm w Tatrach: TOPR postawiony na nogi. Wszystko przez głupi żart mieszkańca Raciborza


    Ale podobne telefony odbierają często również służby w Raciborzu. W połowie stycznia raciborscy strażacy pojechali do jednego z mieszkań, gdzie jeden z mężczyzn miał wyjść z mieszkania pozostawiając potrawę na gazie. Tłumaczył, że nie może wejść do środka. Na miejscu okazało się, że zepsuł się zamek w drzwiach, a całą historię wymyślił. Policja ukarała go mandatem.

    ZOBACZ TEŻ: Polub nas na Facebooku i bądź na bieżąco z informacjami z Raciborza i okolic! [KLIKNIJ W LINK]

    Czy takie konsekwencje dotkną też „żartownisia” z Raciborza? Wkrótce się przekonamy. Według naszych informacji po telefonie do TOPR 55-latek został wysłany przez rodzinę do szpitala psychiatrycznego.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Zdjęcie autora komentarza
      Bardzo słusznie

      Michał Moś

      Zgłoś naruszenie treści

      Słusznie, że zrobili z nim to co zrobili, bo żaden debil nie może angażować bezpodstawnie służb, które mogą być potrzebne w innym miejscu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      55-latek został wysłany przez rodzinę do szpitala psychiatrycznego.

      basiek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      No i w psychiatryku stwierdzą, że jest niepoczytalny i nic mu nie zrobią. Wrrr

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      MISTRZOWIE URODY - Głosuj na najlepszych!

      MISTRZOWIE URODY - Głosuj na najlepszych!

      Mistrzostwa Polski Chippendales 2017 w Katowicach: GORĄCE ZDJĘCIA+WIDEO

      Mistrzostwa Polski Chippendales 2017 w Katowicach: GORĄCE ZDJĘCIA+WIDEO

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Okna dachowe i rolety zasilane słońcem

      Okna dachowe i rolety zasilane słońcem