Moje bezpieczne (?) dziecko: ruszyła kampania przeciw...

    Moje bezpieczne (?) dziecko: ruszyła kampania przeciw pedofilii i molestowaniu dzieci [WIDEO]

    KD

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Moje bezpieczne (?) dziecko: ruszyła kampania przeciw pedofilii i molestowaniu dzieci [WIDEO]
    1/7
    przejdź do galerii
    Tylko w zeszłym roku śląska policja potwierdziła 250 przypadków przestępstw seksualnych, których ofiarą padły dzieci. Podobnie było w 2014, zaś dwa lata wcześniej wszczęli postępowanie przy 300 tego typu sprawach. By te liczby spadały Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach oraz Regionalny Ośrodek Metodyczno-Edukacyjny Metis w Katowicach zainaugurowały kampanię społeczną przeciwko pedofilii i molestowaniu najmłodszych. „Moje bezpieczne (?) dziecko“ to pierwsza tego typu akcja w Polsce. Ich inicjatywę pochwalił Marek Michalak, rzecznik praw dziecka.
    - Dzieci wykorzystywane seksualnie, nigdy tego nie zapomną. Krzywda zostanie z nimi do końca życia - podkreśla Grażyna Cybula, wicedyrektor ROM-E Metis. - Wszelkie inne formy przemocy powoli potrafią się zagoić, zmniejszyć. Tej formy przemocy dziecko nigdy nie zapomina. Dlatego postanowiliśmy rozpocząć kampanię, która ma chronić najmłodszych przed skutkami przemocy seksualnej - uzupełnia Cybula.

    Głównym celem kampanii jest ograniczenie zjawiska wykorzystywania seksualnego dzieci. A problem jest. Jak pokazują statystyki ze Śląskiego, bardzo duży. Nie ma tygodnia, by na policję nie zgłoszono kilku informacji o molestowaniu dzieci. Ile takich tragedii zostaje w murach domów? To tak zwana ciemna liczba przestępstw. W tym przypadku jest duża, bo jak zaznaczają policjanci większość tego typu przestępstw w ogóle nie zostaje ujawniona lub po wielu latach wychodzi na światło dziennie.

    - Dzieje się tak dlatego, że pokrzywdzonym jest dziecko, które często nie wie, że wujek, ojczym, sąsiad popełnia na nim przestępstwo - wyjaśnia st.asp. Dorota Nakonieczna ze śląskiej KWP. - Oprawcy przyzwyczajają dzieci do takich zachowań, wykorzystują ich ufność, ciekawość, naiwność lub odwrotnie, zastraszają je.

    Z policyjnych danych wynika, że różni ludzie krzywdzą dzieci w różny sposób. Mundurowi zajmowali się sprawą 19-letniego pedofila, który pod nieobecność swoich rodziców, pod pretekstem pokazywania nowych zabawek, zapraszał do domu dzieci i wykorzystywał je seksualnie. Zgłoszono im przypadek 82-letni mężczyzny, który parkował swój samochód w pobliżu szkół czy marketów. Zapraszał do niego dziewczynki, później je molestował. Badali też sprawę konkubenta, który pod nieobecność matki (swojej partnerki) zgwałcił jej dwuletniego syna. Dopiero kiedy kobieta zobaczyła, że chłopiec krwawi, zawiozła go na pogotowie. Tam ustalono, że przyczyną była przemoc seksualna. Dużo słyszy się o nagabywaniu dzieci przez internet, proszeniu, by przesyłały swoje nagie zdjęcia czy kręceniu z nimi filmów pornograficznych. Nakonieczna podkreśla, że takie sytuacje można mnożyć w nieskończoność. - One naprawdę dzieją się wokół nas - mówi.

    „Moje bezpieczne (?) dziecko“ ma trwać trzy lata. W tym czasie organizatorzy chcą dotrzeć do dzieci, nauczycieli, rodziców, pracowników różnego rodzaju instytucji, które pracują z dziećmi. Przygotowują szkolenia dla nauczycieli przedszkoli i szkół podstawowych (m.in. dowiedzą się jak zachowują się pedofile, jakie zachowania dzieci wskazują, że są krzywdzone), spotkania z rodzicami (m.in. otrzymają specjalny poradnik), pogadanki z dziećmi. Dla najmłodszych przygotowano również specjalne edukacyjne kolorowanki. Będą ulotki, plakaty, spot promujący kampanię.



    (materiały policji)
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama