Martwe zwierzęta w Sosnowcu: Makabryczne odkrycie w szopie -...

    Martwe zwierzęta w Sosnowcu: Makabryczne odkrycie w szopie - było widać tylko kopytka DRASTYCZNE ZDJĘCIA

    AD

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Martwe zwierzęta w Sosnowcu
    1/8
    przejdź do galerii

    Martwe zwierzęta w Sosnowcu ©OTOZ Animals Gliwice

    Makabryczne znalezisko na jednej z posesji w Sosnowcu. Martwe zwierzęta leżały w brunatnej brei. Ich właściciel tłumaczył, że kocha zwierzęta, ale obowiązki opieki nad nimi go przerosły. Na posesji znaleziono m.in. martwe kozy.
    Takiego widoku nikt się tam nie spodziewał. W pierwszej z szop przy ulicy Brynicznej w Sosnowcu Milowicach pod drewnianymi drzwiami leżał martwy kozioł.

    - Widać mu było tylko kopytka. W następnych leżały dwie młode kózki, kury i kanarki w klatce. Wszystkie martwe. Natychmiast wezwałam policję – relacjonuje Anita Chromy, inspektor ds. Ochrony zwierząt z OTOZ Animals Gliwice, która jako pierwsza po sygnale, że zwierzętom może tam dziać się krzywda, weszła na otwartą i pustą posesję.

    Policjanci, którzy przyjechali na miejsce byli wstrząśnięci makabrycznym widokiem.

    - Jesteśmy przyzwyczajeni do różnych nieszczęść i do widoku zwłok, ale ten widok po prostu nas zaskoczył. Był makabryczny – mówi podinsp. Mariusz Łabędzki.
    Na miejscu znaleziono w sumie trzy martwe kozy, dziewięć kur, trzydzieści pięć gołębi oraz kilka martwych kanarków w klatce.
    Problemem było nawet policzenie padłych zwierząt, które leżały jedne na drugich, zbite w jedną masę. Na miejsce wezwano służby weterynaryjne.

    - Została zlecona sekcja zwłok martwych zwierząt. Musimy ustalić, czy znęcano się nad nimi. Czy je głodzono lub bito. Wyniki sekcji będą znane za około dwa tygodnie – dodaje – podisnp. Łabędzki.
    Na miejsce ściągnięto właściciela zwierząt. To 29-letni czeladzinin. Dzierżawił działkę od starszego mężczyzny. Też chciał tam hodować zwierzęta.
    Zobacz galerię
    - Twierdził, że jest miłośnikiem zwierząt. Szczególnie gołębi, które kiedyś już hodował. Mówił, że starał się w miarę możliwości doglądać zwierząt i karmić je, jednak, jak przyznał, obowiązki go przerosły – mówi podinsp. Łabędzki.
    Mężczyzna został przesłuchany. Policja przesłuchuje też sąsiadów posesji w Milowicach. Czeladzianin nie został zatrzymany, ale w zależności od wyników śledztwa i zarzutów, jakie zostaną mu przedstawione, za znęcanie się nad zwierzętami grozi mu kara do dwóch lat więzienia.


    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego TYDZIEŃ




    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kolejny chłopek roztropek

    kochający zwierzęta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Kolejny chłopek roztropek kochający zwierzęta. tylko zapomniał a pewnie nie chciał dać im jeść.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    xxx

    xxx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    A za znęcanie nie grozi teraz do trzech lat więzienia - przepisy się chyba zmieniły?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    masakra

    wanda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    Brak słów. ponawiam apel do MINISTRA ZIOBRY surowsze wyroki dla takich psychopatów.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    DZ poleca

    PRZEDSZKOLE NA MEDAL | Najlepsze przedszkola i nauczyciele, najsympatyczniejsze grupy maluchów

    PRZEDSZKOLE NA MEDAL | Najlepsze przedszkola i nauczyciele, najsympatyczniejsze grupy maluchów

    Wykaz niedziel bez handlu i niedziel handlowych 2018 i 2019

    Wykaz niedziel bez handlu i niedziel handlowych 2018 i 2019

    Od 17.04 fiskus już nie rozliczy PIT za ciebie. Jak teraz złożyć zeznanie roczne?

    Od 17.04 fiskus już nie rozliczy PIT za ciebie. Jak teraz złożyć zeznanie roczne?