Sosnowiec: obchody Dnia Żołnierzy Wyklętych ZDJĘCIA

    Sosnowiec: obchody Dnia Żołnierzy Wyklętych ZDJĘCIA

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Szymczyk

    Dziennik Zachodni

    Sosnowiec: obchody Dnia Żołnierzy Wyklętych
    1/41
    przejdź do galerii

    Sosnowiec: obchody Dnia Żołnierzy Wyklętych ©Tomasz Szymczyk

    Na skwerze Danuty Siedzikówny „Inki" w sosnowieckiej dzielnicy Pogoń odbyły się w środę uroczystości związane z Dniem Żołnierzy Wyklętych. Wzięli w nich udział przedstawiciele władz miasta, kombatanci i uczniowie sosnowieckich szkół.
    - Nie ma łatwej historii. Nasz kraj - w szczególności. Położenie geograficzne i inne uwarunkowania są tak naprawdę bez znaczenia. Nasza historia nigdy nie była łatwa i nie jest. Żyjemy w czasach, gdy coraz więcej mówimy o tym, co było, a nie o tym, co ma być. Często zapominamy o tym, że to historia konkretnych ludzi - mówił podczas uroczystości wiceprezydent Sosnowca Mateusz Rykała.

    Stanisław Lis ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej przypomniał z kolei działające po 1945 roku na terenie Sosnowca i Zagłębia organizacje.


    - Sosnowiec nie był po wojnie wyodrębnionym miastem, też miał swoją antykomunistyczną grupę ludzi. 60 procent żołnierzy niezłomnych było z Armii Krajowej. Po rozwiązaniu AK w maju powstała Delegatura Sił Zbrojnych. Sosnowieckim inspektoratem kierował kpt. Lucjan Tejchman, ps. Wilk. Rozpoczął się proces budowy podziemia antykomunistycznego przez działaczy nie akcpetujących rzeczywistości, którą przyniosła armia bolszewicka. Zdecydowali się na walkę z rodzącym się w Polsce systemem komunistycznym - opowiadał. - Po ogłoszeniu amnestii w sierpniu 1945 roku w Sosnowcu ujawniło się 646 żołnierzy Armii Krajowej. 2 września utworzono zrzeszenie Wolność i Niezawisłość. Sosnowiec znalazł w regionie katowickim - dodał.

    Przedstawiciele władz miasta, organizacji kombatanckich i szkół złożyli następnie kwiaty pod znajdującym się na wspomnianym skwerze pomnikiem kobiet poległych w czasie II wojny światowej.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Manipulacja historią w wydaniu PiS

      darek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Zawsze będą kontrowersje w tej sprawie. Obie strony stosowały terror i dopuszczały się zbrodni. Przypomnę czasy Rewolucji 1905 w Królestwie Polskim gdzie w samej opozycji byli zwolennicy i...rozwiń całość

      Zawsze będą kontrowersje w tej sprawie. Obie strony stosowały terror i dopuszczały się zbrodni. Przypomnę czasy Rewolucji 1905 w Królestwie Polskim gdzie w samej opozycji byli zwolennicy i przeciwnicy akcji zbrojnych zwłaszcza terrorystycznych. O ile zastrzelenie na ulicy żandarma czy szpicla Ochrany nie budziło kontrowersji to np. wysadzenie mostu kolejowego pod przejeżdżającym pociągiem już tak bo ofiarami tego typu akcji czasem padali polscy kolejarze. Gloryfikowany przez PiS Kuraś " Ogień " też napadł na pociąg , zrabował pieniądze, a że przy okazji życie stracił Bogu ducha winny konduktor o tym cisza. Wszystkim bezgranicznie wielbiącym tzw. " żołnierzy wyklętych " zadam pytanie: Gdyby okazało się, że za wybuchem w warszawskiej Rotundzie PKO w 1979r. stoi antykomunistyczne podziemie to wytrwaliby przy swoim zdaniu. Najgorsze jest to, że do jednego worka wrzuca się różne organizacje WIN, NSZ czy bezideowe grupy zwykłych bandytów, którzy aby przeżyć rabowali niewinną ludność. A to bardzo często właśnie tacy " wyklęci " rozbici przez samą bezpiekę byli przedstawiani jako " polityczni" aby poprawić statystyki i uzasadnić potrzebę wzrostu sił bezpieczeństwa. Potrzeba jeszcze kilkudziesięciu lat badań aby obiektywnie ocenić powojenne podziemie np. Kurasiowi najpierw stawiano pomniki, odprawiano nabożeństwa, a dziś krakowski IPN bada sprawę wydawania Rosjanom AK-owców w czasach gdy Kuraś był komendantem UBP w Nowym Targu. Prezydent Duda awansuje młodocianych bandytów " Ognia ", którzy w 1946 roku mając 14 lat obrabowali sklep lub zabrali rolnikowi ostatnią krowę, a prawdziwi bohaterowie pozostają niezauważeni. Ostatni żyjący cichociemny Aleksander Tarnawski, który 8 stycznia 2017r. skończył 96 lat ma zaledwie stopień kapitana. Nasuwa się pytanie dlaczego? Ano dlatego, że jest ateistą, niezwiązanym od 70 lat z polityką i nie kryje swoich poglądów odnośnie powstania warszawskiego mówiąc wprost, że decyzja o jego wybuchu w ówczesnych warunkach była zbrodnią.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wykleci?????

      korfanciorz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Slonzoki? to Bali przewaznie VL2 co z Wehrmachtu pitali do Andersa !!!!!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama