Wiaduktu w Sosnowcu już nie ma, ale nie jest to koniec prac

    Wiaduktu w Sosnowcu już nie ma, ale nie jest to koniec prac

    Tomasz Szymczyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    W sobotę budowlańcy pracowali przy rozbiórce wiaduktu
    1/4
    przejdź do galerii

    W sobotę budowlańcy pracowali przy rozbiórce wiaduktu ©Maciej Gapiński/Dziennik Zachodni

    Wiadukt kolejowy przy rondzie Ludwik już prawie nie istnieje. Najsolidniejsze były filary. Na remont torowiska pod wiaduktem brakuje pieniędzy.
    W ciągu kilku ostatnich tygodni okolica ronda Ludwik w Sosnowcu zmieniła się nie do poznania. Mimo że od zamknięcia kopalni Sosnowiec minie niebawem dwadzieścia lat, wciąż nad prowadzącą w kierunku Dańdówki ul. Andersa znajdowała się konstrukcja wiaduktu, po którym jeździły niegdyś pociągi z węglem i piaskiem.

    W mieście przez wiele lat mówiło się o poprowadzeniu szlakiem dawnych torów ścieżki rowerowej, ostatecznie jednak w połowie marca rozpoczęła się rozbiórka wiaduktu, a tak właściwie jego... połowy. Tylko jedna część należała bowiem do firmy CTL Logistic, która zdecydowała się na rozbiórkę nieużywanej konstrukcji. Właściciela drugiej nadal nie udało się ustalić.


    - Wiadukt nie jest własnością miasta, ale ze względu na bezpieczeństwo postanowiliśmy wyburzyć go na własny koszt. Nie rezygnujemy z ustalenia właściciela obiektu, którego obciążymy kosztami prac - mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

    Prace związane z wyburzeniem drugiej części wiaduktu kosztowały miasto 61 tysięcy złotych. Odbywały się w sobotę i niedzielę, ale jeszcze w tym tygodniu niewykluczone są zmiany w organizacji ruchu w tej części miasta (w sobotę i niedzielę przejazd autobusów i tramwajów był w tym miejscu niemożliwy).

    - Konstrukcji wiaduktu już nie ma, ale okazało się, że filary są zbudowane bardzo solidnie, więc prace przy ich rozbiórce potrwają jeszcze kilka dni. Mogą w tym czasie występować zmiany organizacji ruchu - informuje Rafał Łysy, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Sosnowcu.

    Co dalej? Wiaduktu nie ma, ale miasto nie planuje na razie zmian na tym skrzyżowaniu. W planach jest remont torowiska tramwajowego. Nie wiadomo jednak na razie, kiedy będzie realizowany. Modernizacja torów na ul. Andersa między Ludwikiem a Dańdówką niejako rywalizowała z remontem i dobudową drugiego toru na trasie linii nr 26 między Dańdówką a Modrzejowem.

    - Remont tego drugiego odcinka jest ujęty w naszych planach. Ogłaszamy właśnie przetarg na dokumentację, a prawdopodobnie w grudniu będziemy składać aplikację do ministerstwa - mówi Andrzej Zowada, rzecznik prasowy Tramwajów Śląskich. - Remont torów wzdłuż ulicy Andersa znajduje się na liście rezerwowej. Jeśli z listy podstawowej zostaną uwolnione odpowiednie środki, to jest szansa, że będzie realizowany - dodaje Andrzej Zowada.

    *WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS
    *Co za tragedia! Wybuch gazu zniszczył blok w Jaworznie. Czy to samobójstwo?
    *Pomysły na Majówkę 2016: Ciekawe miejsca i wydarzenia ZOBACZ I SKORZYSTAJ
    *Najlepsze prezenty na Komunię 2016: Dziecko będziei zachwycone
    *Jesteś Ślązakiem, czy Zagłębiakiem? Rozwiąż quiz

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama