Ważne
    Świętochłowice: Uczniowie "Kochana" za 18 dni pojadą do...

    Świętochłowice: Uczniowie "Kochana" za 18 dni pojadą do Wietnamu

    Zdjęcie autora materiału

    Weronika Grychtoł

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Świętochłowice: Uczniowie "Kochana" za 18 dni pojadą do Wietnamu
    1/2
    przejdź do galerii

    ©A.Żurek

    W połowie czerwca siedmioro uczniów świętochłowickiego I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kochanowskiego wyruszą do Wietnamu. –W maju zeszłego roku wpadłem na pomysł zorganizowania takiego wyjazdu na drugi koniec świata, a moja wychowawczyni podchwyciła temat - opowiada Kamil Niesporek, jeden z uczestników wyprawy „Kochanowski w Azji – Wietnam 2016”.
    W podróż wyruszą: Edyta Malanowicz, Paulina Konieczny, Kamil Niesporek, Szymon Piecha, Maciej Pękała, Jakub Królicki - uczniowie klasy drugiej LO sportowej oraz Dorota Piecha, tegoroczna maturzystka. Opiekunami eskapady będą Anna Żurek, wuefistka, oraz Joanna Litwińska, anglistka.

    Na trzy tygodnie przed podróżą cały czas trwa rezerwowanie transportu i zakwaterowania. Uczniowie rozważają też zaszczepienie się na żółtaczkę oraz dur brzuszny. -Przygotowania idą nam wolniej, niż sądziliśmy- przyznaje Jakub Królicki, uczestnik wyprawy.

    - Dla mnie najbardziej problematyczne jest zdecydowanie kompletowanie potrzebnego sprzętu: odpowiednich butów i lekarstw - dodaje Kamil Niesporek. Grupa kupiła już bilety do Warszawy i na wewnętrzny przelot z Ho Chi Min do Hanoi.

    - Tym sposobem lecimy 2 godziny zamiast jechać 50 godzin pociągiem - mówi Anna Żurek. Kompletowanie wniosków wizowych również okazało się bardziej pracochłonne i skomplikowane, niż się spodziewali. - Musieliśmy wypełnić kilka dokumentów i uzupełnić wszystkie dane, potem wysłać razem z paszportem do ambasady w Warszawie - tłumaczył Królicki.

    Dużo chętniej, niż biurokracją, młodzież zajmuje się planowaniem pierwszych kilku dni wyjazdu: na początek wynajmą bus na lotnisku w Dubaju i objadą miasto, bo mają tam 14-godzinny postój w nocy.

    Co na pewno znajdzie się na trasie wycieczki? Młodzież planuje odwiedzić najciekawsze miejsca w Wietnamie, m.in. Sajgon, Hanoi, Hue, zatokę Ha Long czy plaże nad Morzem Południowochińskim w okolicach Nha Trang.

    W ciągu pierwszych kilku dni na pewno odwiedzą Muzeum Wojenne i tunele Cu Chi, wybudowane przez Wietkong podczas wojny. Znajdują się 70 km na północny zachód od Sajgonu.

    - Na początek czeka nas więc akcent historyczno-edukacyjny - mówi Żurek.

    Młodzi odliczają dni do wyjazdu. - Jeszcze 35 dni, jeszcze 33 dni - słyszę, gdy mnie mijają - śmieje się Żurek, która sama nie może się doczekać wyjazdu.

    Przygotowania i przebieg wyprawy każdy może śledzić na bieżąco na Facebooku na fanpage’u „Kochanowski w Azji - Wietnam 2016”.

    *Niesamowite oświadczyny na dachu Spodka w Katowicach ZDJĘCIA
    *Takie wyposażenie samochodów naprawdę ułatwia życie
    *Słynna restauracja Kryształowa w Katowicach będzie zamknięta
    *Nowy abonament RTV, czyli opłata audiowizualna z rachunkiem za prąd ZASADY, KWOTY, ZWOLNIENIA!
    *Tak wyglądają nowe biurowce KTW przy rondzie w Katowicach
    *WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A wystarczyła promesa....

      Nguyen... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Nie rozumiem po co wysyłać paszporty do ambasady? Wystarczyło poprzez jakiekolwiek wietnamskie biuro podróży załatwic promesę online za całe 8 dolarów. Po dwóch dniach otrzymuje się promesę online....rozwiń całość

      Nie rozumiem po co wysyłać paszporty do ambasady? Wystarczyło poprzez jakiekolwiek wietnamskie biuro podróży załatwic promesę online za całe 8 dolarów. Po dwóch dniach otrzymuje się promesę online. Na lotnisku w Wietnamie wpłacamy 25 dolarów, a po dwudziestu minutach otrzymujemy wizę. Zaoszczędzamy na tym około 200 zł które można przeznaczyć na fantastyczny street food ( szczególnie polecam bun cha w Hanoi niedalego muzemum B-52, lub Old Quarter ulica Ma May ), lub strzelnicę w Cu Chi ( nie zapomnijcie, że są dwa wejścia do tuneli..... :) ). zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zgadzam się w 100%

      Sajgonka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Załatwianie wizy przez ambasadę to strata czasu i pieniędzy. Drobna rada, unikajcie restauracji, hoteli. Próbujcie ile się da ulicznego jedzenia i zatrzymujcie się w homestay albo małych hostelach....rozwiń całość

      Załatwianie wizy przez ambasadę to strata czasu i pieniędzy. Drobna rada, unikajcie restauracji, hoteli. Próbujcie ile się da ulicznego jedzenia i zatrzymujcie się w homestay albo małych hostelach. Zamiast Nha Trang poleciłabym plaże w okolicy Hoi An.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama