Zachwycające zdjęcia klatek schodowych Rafała Kalinowskiego...

    Zachwycające zdjęcia klatek schodowych Rafała Kalinowskiego z Żor

    Zdjęcie autora materiału

    Szymon Kamczyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Fotografie klatek schodowych i architektury Rafała Kalinowskiego wykonywane były m.in w Szczecinie, Toruniu, Katowicach i oczywiście w Żorach.
    1/53
    przejdź do galerii

    Fotografie klatek schodowych i architektury Rafała Kalinowskiego wykonywane były m.in w Szczecinie, Toruniu, Katowicach i oczywiście w Żorach. ©Rafał Kalinowski

    Kiedy kilka lat temu pisaliśmy o Rafale Kalinowskim i jego pasji do fotografii, dopiero rozpoczynał w Żorach przygodę ze zdjęciami. Dzisiaj wiele osób poproszonych o wymienienie najlepszych żorskich fotografów, w pierwszej kolejności wymieni właśnie Rafała Kalinowskiego.
    Nasz bohater nie zajmuje się fotografią zawodowo. Pracuje w ciężkim przemyśle, a industrialne otoczenie stanowi dla niego codzienność. Na co dzień pracuje na kopalni Zofiówka. Zdjęcia są dla niego pasją, której poświęca każdą wolną chwilę. Pokazuje ją innym. Sam np. zaaranżował sobie galerię na 4. piętrze swojego bloku. W ten sposób może prezentować swoje prace i jednocześnie ożywić szare ściany.

    Projekt “Klatunia”



    Na jakich motywach artysta skupia się obecnie? W jego portfolio pojawia się coraz więcej zdjęć... klatek schodowych.

    - Zawsze coś ekscytowało mnie w liniach, geometrii i wykręconych kształtach klatek schodowych. Na początku robiłem zdjęcia pustych klatek schodowych, ale obecnie coraz częściej pojawiają się w nich ludzie. Każde wejście do ciekawej klatki schodowej to wejście w pewne środowisko. Spotyka się ludzi, pytają kim jestem i czemu robię zdjęcia. Poznaję przy tym sporo życiowych historii. Każda rzecz w takiej starej klatce została wyprodukowana ręką człowieka, kowal wykuł poręcze, stolarz zrobił schody. To często jest niszczone i mało kto patrzy na te przedmioty poprzez pryzmat człowieka i jego pracy. Są też pięknie wyremontowane klatki. Taką spotkałem w Toruniu, gdzie mieszkańcy własnymi siłami odnowili wszystkie elementy. Na Śląsku przywiązanie ludzi do pracy jest natomiast bardzo duże. Pamiętam jedno ze spotkań z Arkiem Golą (fotoreporter Dziennika Zachodniego - red.), który pokazywał zdjęcie wozu i woźnicy, który podnosił jedną bryłkę, jaka spadła z przewożonego węgla. To zdjęcie zapadło mi w pamięć - wyjaśnia fotograf.

    Muzyka, sztuki walki i łuk


    Przez kilka lat współpracował z Żorskim Klubem Fotografii Kadr, gdzie spotkania z innymi pasjonatami i merytoryczna krytyka wiele go nauczyły. Obecnie działa indywidualnie.

    Zobacz galerię

    - W Kadrze nauczyłem się m.in. opanowywać ekscytację, która pojawia się przy zobaczeniu fajnej sceny. Wielu fotografów szybko chce zrobić zdjęcie, bo jest fajne światło, fajny kadr. Czasem warto poczekać. Wchodzę głównie do pomieszczeń. Ostatnio dostąpiłem zaszczytu robienia zdjęć w Filharmonii w Szczecinie. To świetne miejsce do zdjęć w mojej tematyce. Czasami pomaga mi słuchanie muzyki. Aby wyostrzyć wzrok, zakładam na uszy słuchawki i słucham głośnej muzyki. Wtedy widzę więcej. Niedawno siedziałem przed galą wręczenia nagród Phoenix Sariensis i zauważyłem fajną „klatunię”. Musiałem zrobić zdjęcie, czasem to jest silniejsze ode mnie - śmieje się Rafał Kalinowski.

    W uspokojeniu pomagają mu też umiejętności zdobyte w młodzieńczych latach na zajęciach sztuk walki. W wolnych chwilach strzela także z łuku, co jak twierdzi, pomaga w skupieniu się na celu, podobnie jak w fotografii.

    Będzie wystawa



    Jego zdjęcia klatek schodowych powstawały m.in. w Toruniu, Katowicach, Szczecinie i oczywiście w Żorach. To tylko kilka z kilkudziesięciu lokalizacji. Marzenie - zdjęcia w katowickiej siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. - Żory też mają piękne klatki schodowe. Z nimi też wiążą się konkretne historie. Będąc w jednej z nich dowiedziałem się, że ubikacje są na zewnątrz i to w budynku niedaleko centrum. Dla wielu to nie do pomyślenia, mamy przecież XXI wiek. W miastach, których nie znamy, dobrze jest mieć przewodnika, który może wskazać ciekawe obiekty. Miejscowi mają łatwiej, np. tu na Śląsku. Ja jestem klasycznym gorolem i to nie ułatwia kontaktów. Kiedy fotografuję klatki na Śląsku staram się zabierać ze sobą kogoś, kto mówi po śląsku, by nawiązać lepszą relację - mówi z powagą fotograf.

    Rafał Kalinowski w planach ma przygotowanie wielkoformatowej wystawy swoich zdjęć z projektu „Klatunia”.


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama