Ważne
    Bez kurtuazji dla władzy na Europejskim Kongresie...

    Bez kurtuazji dla władzy na Europejskim Kongresie Ekonomicznym

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Za nami drugi dzień Europejskiego Kongresu Ekonomicznego. W trakcie dyskusji samorządowcy z Katowic, Gliwic, Bytomia, Rybnika i Sosnowca chwalili się już dokonanymi oraz dopiero planowanymi inwestycjami, zaś przedstawiciele branży motoryzacyjnej zastanawiali się jak przełamać impas na rynku sprzedaży samochodów.
    Listę analizowanych problemów uzupełniały kwestie związane z wdrażaniem pakietu klimatycznego oraz innowacyjnych technologii w przemyśle, rozwojem alternatywnych źródeł energii i walką z kryzysem.

    Ta ostatnia kwestia najbardziej podgrzewała atmosferę. Mogli się o tym przekonać przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki, którzy spotkali się z producentami i analitykami rynku motoryzacyjnego. Tutaj nie było już miejsca na okolicznościową kurtuazję i zachwyty nad swymi dokonaniami.
    Padały konkretne postulaty, argumenty i pretensje pod adresem polityków. - Podczas kongresu przedstawiliśmy argumenty, które powtarzamy już od lat. Chodzi o wadliwy, naszym zdaniem, system podatkowy oraz dopuszczanie do ruchu samochodowych wraków. Tym razem jednak to już naprawdę jest nasz krzyk rozpaczy - podkreślał Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

    Niemal dziewięć miliardów złotych przeznaczą w ciągu najbliższych trzech lat miasta aglomeracji górnośląskiej na inwestycje komunalne. Tylko w tym roku gminy wydają na ten cel jedną trzecią tej kwoty - to o miliard złotych więcej aniżeli Warszawa. Okazją do przedstawienie tego imponującego bilansu były wczorajsze spotkanie samorządowców podczas drugiego dnia Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

    W panelu poświęconym inwestycjom komunalnym przedstawiciele miast aglomeracji pochwalili się tym, co już udało im się zrobić i przedstawili plany na najbliższą przyszłość. Prezydent Katowic Piotr Uszok przypomniał więc między innymi o przebudowie centrum miasta, budowie nowych siedzib Muzeum Śląskiego i Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia.

    W podobnie optymistycznych nastrojach wypowiadali się kolejni rozmówcy. Prezydent Rybnika Adam Fudali uchylił rąbka tajemnicy jak udało mu się przyciągnąć inwestorów do miasta, które jeszcze kilkanaście lat temu postrzeganego jako typowo górnicza monokultura, natomiast Zygmunt Frankiewicz z Gliwic podkreślał znaczenie, jakie dla rozwoju miasta ma dogodne położenie na skrzyżowaniu kilka szlaków komunikacyjnych, a także utworzenie tutaj specjalnej strefy ekonomicznej.

    - W dużej mierze dzięki niej Gliwice postrzegane są jako miejsce sukcesu. Obecnie strefa jest już prawie zapełniona. Działa tam 60 inwestorów, którzy zatrudniają około 11 tysięcy osób, a łączna wartość zainwestowanych do tej pory środków wynosi około dwóch milionów euro - wyliczał Frankiewicz.
    1 3 4 5 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama