Ważne
    Szkoła bez ogryzków

    Szkoła bez ogryzków

    Stanisław Bubin

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Po raz kolejny okazało się, że dyrektorzy szkół głównie interesują się stanem zdrowia kuratora oświaty, w mniejszym zaś stopniu zdrowiem powierzonych im dzieci.
    Niedawno pisaliśmy, że w banku żywności leżą tony unijnego żarcia, z którym nie bardzo wiadomo co zrobić, bo nikt go nie chce. Dobrobyt taki! Dyrektorzy większości szkół zignorowali apele o dożywianie dzieci, bo to tylko kłopot, choć sporo uczniów wychodzi z domów bez śniadania.

    Dziś piszemy, że dyrektorów szkół kłują też w zęby darmowe owoce i warzywa. Z 1237 podstawówek w naszym regionie tylko 250 było zainteresowanych, by uczniowie najniższych klas pili na przerwach darmowe soki i chrupali darmowe jabłka.
    Unia Europejska przeznaczyła na ten cel miliony złotych, lecz program zaciekawił zaledwie jedną piątą dyrektorów. Pozostałym nie chciało się wydrukować z internetu prostego formularza, bo to zbyt wiele zachodu. Martwią się, że później kłopot będzie, co robić z ogryzkami, z tackami plastikowymi i pustymi kartonami po soczkach. Gdzieś to trzeba wywieźć, coś z tym trzeba zrobić, poza tym do słodkiego lecą osy. Jeszcze któraś użądli dziecko, wtedy ono spuchnie, płakać zacznie i lekarz będzie potrzebny, i prokurator może przyjedzie, a jeśli nie, to na pewno rodzice będą rozgniewani.

    Gdy już dyrektor przeprowadzi mózgową kalkulację, dojdzie do wniosku, że powinno być po staremu. Lepiej nie zwracać na siebie uwagi żądaniem rzodkiewek, sałaty, gruszek i śliwek, na pewno chemicznie pryskanych, co dla dzieci bardzo jest szkodliwe. Poza tym szatnia i kanciapa woźnego są za ciasne, by magazynować jabłka prosto z sadu. Wniosek prosty: jeśli któreś dziecko woli jabłko zamiast chipsów, niech mu je mama kupi. I bierze za to pełną odpowiedzialność, żeby nie było na dyrekcję, że śliwki-robaczywki, a jabłka zbyt kwaśne.

    Że też ta Unia wciąż wymyśla akcje! Prawie tysiąc dyrektorów podstawówek z naszego regionu już w piątek odetchnie z ulgą, gdy minie termin programu "Owoce w szkole". Przecież następne zbiory jabłek dopiero za rok.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama