Parkingowy z łopatą w Katowicach nie kasuje

    Parkingowy z łopatą w Katowicach nie kasuje

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Jak zima zaatakuje, a śnieg zasypie miejsca parkingowe postój macie za darmo

    Jak zima zaatakuje, a śnieg zasypie miejsca parkingowe postój macie za darmo ©Justyna Przybytek

    Zima w strefie płatnego parkowania - zaśnieżone miejsce jest za darmo. Korzystajcie, póki pada! W MZUiM opłat nie darują i w ruch poszły łopaty
    Jak zima zaatakuje, a śnieg zasypie miejsca parkingowe postój macie za darmo

    Jak zima zaatakuje, a śnieg zasypie miejsca parkingowe postój macie za darmo ©Justyna Przybytek

    Codzienne krążenie po centrum w celu znalezienia miejsca do zaparkowania. Jedno kółko, drugie, bywa, że trzecie i dalej nic… Znacie to? Znalezienie miejsca parkingowego w Śródmieściu to koszmar. Bezpłatnego - science fiction. Jedno i drugie zimą - cud…

    Nie dość, że trudno, to jeśli się już uda, wyskakuje parkingowy i kasuje - 1,5 zł za pierwszą godzinę. I tak na około 2 tys. miejsc postojowych (tyle jest w strefie płatnego parkowania), którymi zarządza Miejski Zarząd Ulic i Mostów. To niewiele biorąc pod uwagę, że codziennie przez centrum przewija się około 60 tys. kierowców.

    Zazwyczaj parkingowy dramat zmotoryzowanych katowiczan nie martwi włodarzy. Idea jest taka, aby centrum było dla pieszych, a nie dla samochodów. Aby przekonać mieszkańców do pozostawiania swoich aut na przedmieściach i dojeżdżania do centrum komunikacją publiczną, urzędnicy chcą nam wybudować centra przesiadkowe (m.in. w Zawodziu i Brynowie).

    To zazwyczaj. Zimą urzędnicy czasem odpuszczają. Na początku tego tygodnia parkowanie w centrum było za darmo!

    To przez śnieg zalegający na miejscach postojowych. Pryzmy odgarnięte z jezdni i tak uniemożliwiają wjazd. A jeśli ta sztuka już się komuś uda, to uniemożliwiają wyjazd. Zablokowanie auta w zaspie, za obligatoryjną opłatą - 1,5 zł, to dla większości kierowców już zbyt wiele nerwów.

    Stąd nowa polityka Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów. - Jeśli miejsce postojowe jest zaśnieżone, to opłaty nie pobieramy - deklaruje Piotr Handwerker, dyrektor MZUiM. W poniedziałek i wtorek i tak nie miałby jej kto pobierać. - Parkingowi zostali zaangażowani w odśnieżanie miasta. Przygotowujemy miejsca tak, aby móc pobierać opłaty - dodaje.

    W MZUiM są uparci. Odśnieżanie miejsc parkingowych, tak aby móc kasować za parkowanie, to przy permanentnie padającym śniegu syzyfowa praca. Mimo to ulgi na całą zimę na pewno nie będzie. - Każdego dnia jakiś ciąg miejsc jest odśnieżany. Nie będzie tak, że w całym centrum przez kilka dni miejsca będą bezpłatne - zastrzega dyrektor Handwerker.

    Cieszą więc nawet dwa dni. Bo parkingowy koszmar, w którym nie dość, że gramy obowiązkowo, to jeszcze musimy go finansować, trwa w Katowicach od lat. I potrwa, bo parkingi podziemne to perspektywa jeszcze kilku lat.

    Nie dziwi więc, że kierowcy w nosie mają pomysł władz - centrum bez aut - i zajmują każdą wolną przestrzeń, której nie obstawili parkingowi, albo strażnicy miejscy z zapasem blokad w wozie. Najpopularniejsze to okolice BWA przy al. Korfantego oraz przed dawnym pałacem ślubów. Ostatnio zmotoryzowani obstawiają plac przy Sądowej - jeszcze do niedawna najmniej reprezentacyjny międzynarodowy dworzec autobusowy w Polsce.

    Tu bezpłatny parking będzie już nie na długo. Plac przy ul. Sądowej będzie zapleczem budowy dworca PKP - to dlatego zniknęły stąd dworzec i budki targowe.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama