Na parkingu kliniki w Katowicach-Ligocie nie wystarczy...

    Na parkingu kliniki w Katowicach-Ligocie nie wystarczy kalectwo

    Monika Krężel

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Pani Katarzyna nie może zaparkować na kopercie przed CSK

    Pani Katarzyna nie może zaparkować na kopercie przed CSK ©Michał Pluta

    Pani Katarzyna jest osobą niepełnosprawną i czeka na wszczepienie endoprotezy kolana. - Często przyjeżdżam do kliniki w Katowicach-Ligocie na rehabilitację i różne badania - mówi. - Jakież było moje zdziwienie, gdy w czerwcu ochroniarz nie wpuścił mnie na płatny parking, gdzie są koperty, na których mogą zaparkować niepełnosprawni - wyjaśnia.
    Pani Katarzyna nie może zaparkować na kopercie przed CSK

    Pani Katarzyna nie może zaparkować na kopercie przed CSK ©Michał Pluta

    Czytelniczka ma za sobą sześć operacji, porusza się o kulach i często odwiedza lekarzy.

    - Czasami jeżdżę też samochodem. Mam ważną kartę parkingową dla osób niepełnosprawnych, na podstawie której mogę zaparkować na specjalnie wyznaczonych miejscach - dodaje. - Gdy wybieram się gdzieś samochodem, a wiem, że zaparkuję tuż przy budynku, kule nie są mi potrzebne. Gdy mam do przejścia kilkaset metrów, nie daję rady bez kuli. Idę z wielkim trudem, a nazajutrz po takim rajdzie jestem wykończona.

    Na początku czerwca jak zwykle pani Katarzyna chciała wjechać na płatny parking przy Centralnym Szpitalu Klinicznym w Ligocie. - Nigdy nie było z tym problemu, ochroniarze wpuszczali pacjentów na podstawie ważnej karty. Pod samym budynkiem jest kilka kopert - tłumaczy. - Pokazałam więc kartę i... nie zostałam wpuszczona. Dowiedziałam się, że w klinice wprowadzono nowe zasady wpuszczania niepełnosprawnych osób. Wjeżdżają tylko ci, którzy mają przy sobie kule albo wózek inwalidzki. Nie miałam przy sobie kul, bo chciałam zaparkować pod budynkiem. Nie mogłam uwierzyć, że karta w ogóle się nie liczy. Czy pan parkingowy jest orzecznikiem stopnia mojej niepełnosprawności? - denerwuje się pacjentka.

    Pani Katarzyna wie, że ta sytuacja spotkała też inne osoby. - Mam sąsiadkę, starszą panią, która też jest niepełnosprawna, porusza się o lasce. Znajoma podwoziła ją w czerwcu do kliniki. Parkingowy powiedział, że ma szybko podwieźć ją pod budynek, wysadzić i wrócić - wspomina Czytelniczka. - I ta moja znajoma, z ciężkimi torbami, bo sąsiadka szła do szpitala chorować, niosła bagaże kilkaset metrów. Tutaj nawet zdrowemu człowiekowi jest trudno znaleźć miejsce do parkowania, a co dopiero niepełnosprawnym. Poza tym od ulicy do wejścia głównego jest chyba 600 metrów. Dla wielu osób to odcinek nie do pokonania.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Albo pełnosprawna

      Hern (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 58 / 54

      Albo robi zagrożenie na drogach????
      I pewni głosowała na pisoprańców, to niech im się żali lub proboszczowi?!?!?!?!!?!?!?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama