Z archiwum DZ: Kobiela kręci film w Sopocie, a my pytamy o...

    Z archiwum DZ: Kobiela kręci film w Sopocie, a my pytamy o drinka i setę

    Monika Krężel

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Z archiwum DZ: Kobiela kręci film w Sopocie, a my pytamy o drinka i setę

    ©Arc DZ

    W tym miejscu przez całe lato zaglądamy do archiwalnych wydań "Dziennika Zachodniego" i przypominamy, czym żyliśmy 5, 30, 50 lat temu.
    Z archiwum DZ: Kobiela kręci film w Sopocie, a my pytamy o drinka i setę

    ©Arc DZ

    "Kobieta na plaży - to tytuł komediowej impresji filmowej, realizowanej na sopockiej plaży przez młodego reżysera Andrzeja Kondratiuka. Film, do którego zdjęcia wykonuje operator Bogusław Lambach, realizowany jest dla Telewizji Warszawskiej" - pisał reporter w tekście "Filmowcy kręcą" w DZ z 5 sierpnia 1963 r.

    "Na ekranach telewizorów komedia ta ukaże się już we wrześniu br. W roli głównej w tym filmie występuje oczywiście znakomity aktor charakterystyczny teatru Wagabunda, Bogumił Kobiela" - informowaliśmy Czytelników.


    W tym samym wydaniu podawaliśmy także informacje, ile zjadamy latem lodów. "Konsumpcja lodów osiąga w tym sezonie nienotowane dotychczas rozmiary. Dwaj najpoważniejsi dostawcy: Zjednoczenie Chłodni Składowych w Gdańsku - producent lodów »Calipso« i zakłady spółdzielczości mleczarskiej wytwarzające lody »Bambino« pracują pełną parą i mogą podołać zamówieniom tylko dzięki dużym zapasom. Według orientacyjnych danych Ministerstwa Handlu Wewnętrznego, w obecnym sezonie sprzedaż lodów wyniesie ponad 17 tys. ton" - pisał dziennikarz DZ.

    W gazecie umieściliśmy też felieton red. Bolesława Surówki, który denerwował się na to, że obce słówka panoszą się w naszym języku. "Pójdziemy na drinka? - mówi jeden facet do drugiego. - A, no pójdziemy - odpowiada drugi pierwszemu. Wstępują obaj do knajpy, zamawiają po »secie« (lub po kilka »set« ), wypijają, a gdy się żegnają, mówią »baj« albo »czau«. Jeszcze przedwczoraj proponowaliby sobie pójście na wódkę lub na piwo, a żegnaliby się czy witali jakimś »cześć« lub »serwus«. Teraz jednak obowiązują »drink«, »baj«, »czau« i kilka innych podobnych słówek. Moda? Nie. Grafomania. Snobistyczna grafomania. Kiepskie naśladownictwo" - pisał dziennikarz. "Po co się uczyć, po co się wysilać i po co przysiadać tzw. fałdów? Wystarczy, jeśli się zasłyszy kilka popularnych słówek i potem szermuje się nimi. Łatwo więc jest u nas zostać »Amerykaninem« czy »Anglikiem«, lub choćby »Włochem«. Z Koziej Wólki" - zakończył felietonista.


    *Wybieramy Dziewczynę Lata 2015 ZGŁOŚ SIĘ i ZAGŁOSUJ NA KANDYDATKĘ
    *Nowy sklep IKEA powstanie w Zabrzu
    *Burza na Śląsku i Zagłębiu. Po burzy Rydułtowy wyglądają jak po wojnie ZDJĘCIA + WIDEO
    *Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
    *Program Rolnik szuka żony 2: Rolniczka Anna będzie gwiazdą
    *Plebiscyt Fotolato 2015 WYGRAJ FANTASTYCZNE NAGRODY
    *Erotyczna bielizna i gadżety z Zabrza podbijają rynek w Arabii Saudyjskiej

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama