Szczotki i mydła dworzec w Katowicach nie znał [ARCHIWALNE...

    Szczotki i mydła dworzec w Katowicach nie znał [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Szczotki i mydła dworzec w Katowicach nie znał [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]
    1/23
    przejdź do galerii

    ©arc.

    Nowa hala katowickiego dworca zostanie otwarta za 32 dni. Nowoczesna, ładna i czysta będzie wizytówką Katowic. Jak długo? Czas pokaże. Pole do manewru będzie miał zarządca obiektu - PKP. Spółka już zapowiada, że najmie do pilnowania hali firmę ochroniarską. Szykują się też regularne porządki, gdy hala będzie zamykana na noc (o czym pisaliśmy w czwartek).
    I ochrona, i porządki się przydadzą, bowiem wyburzona w grudniu 2010 roku hala dworca w stolicy aglomeracji słynęła z brudu i brzydkich zapachów.

    Nowocześnie i przestronnie



    Pamiętacie? Źle zaczęło się na dworcu dziać, gdy kolej zapomniała do czego służą szczotka i mydło. Wszechobecny brud był jednak tylko wierzchołkiem góry lodowej.

    A nie zawsze tak było. Gdy budowę dworca ukończono w 1972 roku, był najnowocześniejszym obiektem tego typu w kraju.
    Czysty, przestronny, oświetlony. Podróżnym oddano do użytku m.in. restaurację i bar szybkiej obsługi, kawiarnię oraz świetlicę młodzieżową. Były też pomieszczenia Polskiego Czerwonego Krzyża i pokój dla matki z dzieckiem. Do tego perfumeria, sklep z wyrobami ludowymi i słodyczami, Pewex i posterunek Milicji Obywatelskiej. Dworzec był schludny i zadbany.

    Ruchome schody? Fikcja



    Powolny upadek katowickiego dworca rozpoczął się w latach 90. XX wieku. Podczas dwóch ostatnich dekad przestronne wnętrza zapełniły się byle jakimi budami z jedzeniem. Szerzyły się tandeta i brud. Dołki kopała sobie też sama kolej, która przestała o dworzec dbać, w efekcie ten prezentował się i z zewnątrz i wewnątrz coraz gorzej. Piętrzyły się absurdy: w hali były schody ruchome, wiecznie zepsute. Nawet najstarsi kato-wiczanie z wielkim trudem przypominają sobie, jak kiedyś schody ruchome działały. Podobnie było z windą dla niepełnosprawnych, zazwyczaj wyłączoną z użytku.

    Bezdomni na ławkach



    A pamiętacie dworcowe ławki? Początkowo stały na dworcu, potem nagle prawie wszystkie zniknęły. Pasażerowie oczekujący na pociągi musieli siedzieć na własnych bagażach, ewentualnie na schodach. Dlaczego? Usunięto je, aby... pozbyć się bezdomnych.

    Bezdomni i narkomani byli zresztą największym problemem na dworcu. Najgorszy był, zdaje się, rok 2002. Z dnia na dzień na dworcu pojawiły się zorganizowane grupy mundurowych: policjanci, strażnicy miejscy i SOK-iści. Kilka dni wcześniej jeden z narkomanów wbił brudną strzykawkę w ramię policjanta i przypadkowego przechodnia.

    Kilkuosobowe patrole nachodziły dzikich lokatorów dworca regularnie, ale bez skutku. Bezdomnych - zbyt trzeźwych, by ich przewieźć do izby wytrzeźwień i zbyt pijanych, aby spędzić noc w noclegowni - nie można było legitymować. Nie mieli dokumentów, a z wieloma nie można było się nawet porozumieć. A narkomani, w świetle prawa, mieli być traktowani jak chorzy. Akcje mundurowych były więc mało skuteczne. "Lokatorzy" i tak na dworzec wracali.

    40 lokatorów na dworcu



    Ale problem był i przed rokiem 2002. Szacowano wówczas, że w hali regularnie przebywa od 30 do 40 narkomanów i bezdomnych. Część z nich tylko tu nocowała - zajmowali każdy wolny kąt - część żebrała i zachowywała się agresywnie w stosunku do pasażerów i pracowników dworcowych sklepów.

    Bezpieczniej było, gdy na dworcu działał komisariat policji. Ale kolej w końcu policzyła katowickiej policji czynsz za najem powierzchni i... mundurowi się wyprowadzili! W sprawie dworca interweniował nawet w 2002 roku ówczesny wojewoda, który zaproponował, aby uruchomić tam noclegownię dla narkomanów i bezdomnych. Pomysł, na szczęście, nie wypalił. Dwa lata później, w 2004 roku, niedaleko hali uruchomiono ogrzewalnię dla bezdomnych. A w okolicy dworca, przy ul. Stawowej, otwarto komisariat policji. Bezdomnych z czasem z dworca zaczęła usuwać ochrona budynku. Narkomani zniknęli.

    W 2007 roku halę dworca zaczęto zamykać na noc. Wewnątrz mogli zostać tylko pasażerowie z ważnym biletem na pociąg dalekobieżny: "osoby te winny się udać do poczekalni w restauracji dworcowej w holu głównym" - głosiło kolejowe obwieszczenie z 17 grudnia 2007. W grudniu 2010 roku dworcową halę wyburzono. Bezdomni się wynieśli.

    Krzysztof Podlas, szef ogrzewalni przy ul. Sądowej przypuszcza, że będą chcieli wrócić na dworzec. - Będzie czysto, ciepło, a podróżni pewnie dadzą kanapkę, sypną groszem - ocenia.



    *Plebiscyt Młoda Para 2012 ZOBACZ ZDJĘCIA KANDYDATÓW
    *Budowa dworca w Katowicach: Hala, perony ZDJĘCIA i WIDEO
    *Debata o Śląsku: Semka kontra Smolorz ZDJĘCIA i WIDEO
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zdjęcia

      k. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      czy ktoś się może orientuje z jakiej książki pochodzą te zdjęcia? z góry dziękuję.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dworzec był czysty

      belzebub 22 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 66 / 68

      Te oberschleiser,a może oberszajser.Za prl-u na dworcu nie było pijaków ićpunów..Weź i przeczytaj to jeszcze dwa razy,może zrozumiesz treść artykułu.

      Zdjęcie autora komentarza
      Kattowitz Hauptbahnhof

      Deutsch-Oberschlesier

      Zgłoś naruszenie treści / 70 / 69

      "Szczotki i mydła dworzec w Katowicach nie znał "

      Polacy to kulturalny naród i zawsze należał do Zachodu-tylko zużycie mydła bylo jedno z najnizszych w Europie. Widocznie tak byli zgnebieni przez...rozwiń całość

      "Szczotki i mydła dworzec w Katowicach nie znał "

      Polacy to kulturalny naród i zawsze należał do Zachodu-tylko zużycie mydła bylo jedno z najnizszych w Europie. Widocznie tak byli zgnebieni przez polski komunizm ze nie mieli na to czasu.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szczotki i mydło

      belzebub22 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 60 / 44

      oberschlesier weź i orzeczytaj jeszcze dwa razy artykuł.Za prl-u na dworcu nie było pijaków bezdomnych i ćpunów.Było spokojnie czysto.Był bar,restauracja,ławki i kiosk z gazetami.Po transformacji...rozwiń całość

      oberschlesier weź i orzeczytaj jeszcze dwa razy artykuł.Za prl-u na dworcu nie było pijaków bezdomnych i ćpunów.Było spokojnie czysto.Był bar,restauracja,ławki i kiosk z gazetami.Po transformacji pkp sprzedała wszystko co nie było przyspawane.Kasakasa ijeszcze raz kasa.Jak by mogli to sprzedali by nawet swoje g...no.Taka jest prawda.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szczotki i mydło

      belzebub22 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 54 / 56

      oberschlesier weź i orzeczytaj jeszcze dwa razy artykuł.Za prl-u na dworcu nie było pijaków bezdomnych i ćpunów.Było spokojnie czysto.Był bar,restauracja,ławki i kiosk z gazetami.Po transformacji...rozwiń całość

      oberschlesier weź i orzeczytaj jeszcze dwa razy artykuł.Za prl-u na dworcu nie było pijaków bezdomnych i ćpunów.Było spokojnie czysto.Był bar,restauracja,ławki i kiosk z gazetami.Po transformacji pkp sprzedała wszystko co nie było przyspawane.Kasakasa ijeszcze raz kasa.Jak by mogli to sprzedali by nawet swoje g...no.Taka jest prawda.zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      Schoppinitz

      Deutsch-Oberschlesier

      Zgłoś naruszenie treści / 58 / 73

      ty wez se przeczytaj jescze 2 razy moj komentarz w ktorym cytat z artykulu jest tylko punktem wyjscia do refleksji nad stanem higieny w Polsce.

      Ale jesli juz tak sie uczepiles czystości budynków...rozwiń całość

      ty wez se przeczytaj jescze 2 razy moj komentarz w ktorym cytat z artykulu jest tylko punktem wyjscia do refleksji nad stanem higieny w Polsce.

      Ale jesli juz tak sie uczepiles czystości budynków użytecznosci publicznej za komunizmu to prosze bardzo:

      dziennikzachodni.pl/artykul/633437,o-tym-pisal-dz-w-sobote-8-sierpnia-1964-roku-uprzejmi,id,t.html

      "O tym pisał DZ w sobotę, 8 sierpnia 1964 roku:
      Dworzec kolejowy w Szopie-nicach wymaga remontu. Hala i poczekalnia są bardzo zaniedbane. Z niewiadomych przyczyn zlikwidowano bufet, a ubikacje na peronach wydają obrzydliwą woń. Chyba najwyższy czas zabrać się do porządków i urządzić placówkę, jakby nie było reprezentacyjnej instytucji, zgodnie z wymogami higieny i estetyki. "zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ustrojów zasadniczo do tego nie mieszajmy.

      esteta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 34 / 52

      Za poprzedniego ustroju stan dworców był różny.Weźmy np. taki dworzec w nadgranicznych Zebrzydowicach.Czynny całą dobę, a wewnątrz czysto.Do tego bar, restauracja, fryzjer, punkt wymiany walut,...rozwiń całość

      Za poprzedniego ustroju stan dworców był różny.Weźmy np. taki dworzec w nadgranicznych Zebrzydowicach.Czynny całą dobę, a wewnątrz czysto.Do tego bar, restauracja, fryzjer, punkt wymiany walut, kiosk Ruchu oraz całodobowa toaleta, gdzie można było wziąć nawet kąpiel, kasy oraz poczta i policja.Po wybuchu wolności, dworzec ten przeobraził się w ordynarną noclegownię, w której zapach potu lokatorów mieszał się z zapachem alkoholu, skarpetek oraz moczu, a z usług pozostała tylko kasa.Dlatego oczekiwanie tam w zimie na pociąg, stało się tam wyzwaniem dla prawdziwych twardzieli lub desperatów.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Może ja w innej Polsce mieszkam?

      mirosław (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 43 / 38

      Wiesz, jestem Polakiem, myje się jak każdy normalny człowiek prawie codzinnie, co najmniej raz w tygodniu biorę prysznic. I nie jestem jakimś wyjątkiem, znam rodaków, którzy myją się nawet...rozwiń całość

      Wiesz, jestem Polakiem, myje się jak każdy normalny człowiek prawie codzinnie, co najmniej raz w tygodniu biorę prysznic. I nie jestem jakimś wyjątkiem, znam rodaków, którzy myją się nawet częściej. Więc daruj sobiezwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Łyżka dzigciu potrafi zepsuć beczkę miodu-czy jakoś tak.

      Esteta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 45

      Chodzi raczej o całokształt.Polaków cechuje całkowity brak troski o dobro wspólne, przez co większość dworców i toalet wygląda tak jak wygląda.Tymczasem obserwator z zewnątrz nie analizuje ile razy...rozwiń całość

      Chodzi raczej o całokształt.Polaków cechuje całkowity brak troski o dobro wspólne, przez co większość dworców i toalet wygląda tak jak wygląda.Tymczasem obserwator z zewnątrz nie analizuje ile razy kto się myje, lecz widzi to co widzi i na tej podstawie ocenia.Dlatego nie ma się co oburzać lecz trzeba próbować zmieniać otaczającą nas rzeczywistość, która często chwały nam nie przynosi.A jeżeli nawet nie zmieniać, to otwarcie napiętnować.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama