Bohater na marne czasy

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dochowaliśmy się zimowego giganta. Tomasz Sikora, biathlonista, swój chłop z Wodzisławia Śląskiego, jest wiceliderem Pucharu Świata w dyscyplinie tysiąc razy bardziej emocjonującej niż skoki narciarskie.
    Nie żebym miała coś przeciwko Małyszowi. Przeciwnie! Dziękuję p. Adamowi za wspaniałe zwycięstwa i chwi- le wzruszeń. Ale skoki narciarskie przy biathlonie to jak kawa latte przy aromatycznym espresso.

    Dlatego nie mogę pojąć, że TVP nie wykorzystuje fenomenu, jakim są zawody biathlonowe, nie promuje Sikory jak Małysza, nie pokazuje go widzom spragnionym sukcesu polskich sportowców. Reklam byłoby tyle samo, a może i więcej.
    Podobnie z oglądalnością. Sikora to pozytywny bohater na mizerne czasy, gdy trudno o wzory do naśladowania. On nadaje się do tego znakomicie. Ale żeby zobaczyć, jak walczy ze sobą i z piekielnie silnymi przeciwnikami, trzeba oglądać Canal+ lub Eurosport. W TVP są marne skróty, krótkie komentarze.

    Sikora w wywiadzie dla naszej gazety śmiał się, że TVP pojawiła się w Hochfilzen, gdzie triumfował, tylko dlatego, że skoczkowie nie brali udziału w zawodach w Pragelato. On się śmiał, a mnie do śmiechu było daleko. Ale cóż, telewizja publiczna, rzekomo misyjna, zawstydza nie pierwszy i nie ostatni raz.

    Przypomnijmy sobie, jak przegrała rywalizację z Polsatem o transmisję meczów z ME w piłce nożnej. Wściekłość kibiców nie przeszkadzała jednak prezesom TVP, łatwo wydającym pieniądze podatników na tak beznadziejne produkcje, jak choćby "Taniec na lodzie" z Dodą w roli jurorki. A teraz mamy żenujące kłótnie z Hanną i Tomaszem Lisami, zdejmowanymi z wizji za karę, za niepolityczne wypowiedzi. Czy Sikora chciałby się w takiej telewizji pokazywać?

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nieudana frazeologia

      Madge (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 15

      Nie bardzo rozumiem analogię biathlon/skoki - espresso/latte. O co ma chodzić, o intensywność? To czemu pisze się o aromacie. Kawa - kwestia gustu, jeden lubi espresso, drugi latte, a ja rano w...rozwiń całość

      Nie bardzo rozumiem analogię biathlon/skoki - espresso/latte. O co ma chodzić, o intensywność? To czemu pisze się o aromacie. Kawa - kwestia gustu, jeden lubi espresso, drugi latte, a ja rano w swoim krupsie wybieram opcję "cappuccino" ale co z tego? :) Dziwna literatura.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama