Ważne
    Dlaczego straż miejska nie karze za wywieszanie nielegalnych...

    Dlaczego straż miejska nie karze za wywieszanie nielegalnych reklam? [WYRZUĆMY SZPETNE SZYLDY]

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Dlaczego straż miejska nie karze za wywieszanie nielegalnych reklam? [WYRZUĆMY SZPETNE SZYLDY]
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Marzena Bugała-Azarko

    Setki tysięcy reklam zaśmiecają i szpecą miasta województwa śląskiego. O ich estetyce możemy dyskutować, są tacy, którzy twierdzą - naszym zdaniem niesłusznie - że szkody przestrzeni publicznej nie robią.
    Spora ich część jednak wisi, stoi, albo leży nielegalnie. M.in. na drzewach, słupach, latarniach, albo w przypadku potykaczy na chodnikach. I całkiem bezkarnie, bowiem "leży" też egzekucja przepisów zakazujących zaśmiecania miast reklamami.

    Tymczasem właśnie za zaśmiecanie przestrzeni publicznej oraz umieszczanie reklam w miejscach do tego nie przeznaczonych karać właścicieli reklam mogą strażnicy miejscy. Mogą też wystawić mandat za nieuprawnione zajęcie chodnika lub pasa drogi. I wystawiają: kilkadziesiąt w skali roku. Tymczasem kary, nakładane regularnie, mogłyby być dotkliwe.

    WSZYSTKO O AKCJI DZ WYRZUĆMY SZPETNE SZYLDY - ZOBACZ KONIECZNIE

    - Dlatego opłaca się wystawić reklamę na deptak i co kilka miesięcy zapłacić mandat 500 zł. To koszty reklamy. Bez niej klient nie trafi do mojego sklepu w bramie - wyjaśnia jeden z handlowców z ulicy Stawowej w Katowicach. Co prawda mógłby zawiesić szyld nad wejściem do bramy. Mógłby, ale jest już ich tu tyle, że miejsca na kolejny brak.

    W sumie w całym ubiegłym roku w Katowicach mundurowi mandat karny za umieszczanie plakatów i ulotek w miejscach do tego nie przeznaczonych wystawili zaledwie 319, a 96 osób otrzymało pouczenie. Wynik nie zachwyca, a i tak, to w naszym regionie rekord.

    Dla porównania w Wodzisławiu Śląskim mandatów za rozklejanie plakatów strażnicy wystawiają rocznie kilkadziesiąt.

    - Kiedy pracownik monitoringu widzi, że ktoś rozkleja plakaty, posyła tam patrol, który sprawdza, czy jest to legalne- mówią. W razie popełnienia wykroczenia wlepiają mandat w wysokości nawet 1500 złotych, ale nie zawsze.

    - Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie i w taki sam sposób orzekamy o wymiarze kary. Jednak zawsze sprawcę zobowiązujemy do przywrócenia miejscu stanu poprzedniego - bronią się strażnicy.

    Pszczyna, jeśli zajrzeć w strażnicze statystyki, mogłaby uchodzić za miasto tylko legalnej reklamy: jedno upomnienie w ostatnich miesiącach za reklamę zawadzającą na przejściu na pieszych.

    Lepiej, choć nadal marnie, prezentuje się Myszków - dziesięć mandatów w 2012 roku. Na dodatek Straż Miejska karze tam jedynie za rozlepianie reklam w miejscach publicznych - na drzewach, latarniach itp.

    Póki co nie ma się czym chwalić Lubliniec, ale to być może niebawem się zmieni. Burmistrz miasta polecił właśnie straży miejskiej sprawdzenie legalności reklam w pasie drogowym, zwracanie uwagi na ich estetykę oraz egzekucję prawa w zakresie obowiązującego zakazu umieszczania reklam na przystankach.

    Okres przejściowy, to jest bez mandatów, obowiązuje do końca marca w Dąbrowie Górniczej. Do czasu aż mieszkańcy zapoznają się z regulaminem dotyczącym umieszczania reklam na terenach i ogrodzeniach będących w zarządzie miasta, a także nowymi stawkami opłat za ich wieszanie. Od lipca w tych miejscach będą mogły wisieć tylko te reklamy, na które zgodę wyda urząd.

    Walka z wiatrakami trwa w Tychach. Tamtejsza straż wydała wojnę tzw. "chwilówką", które są zarazą wszystkich naszych miast. Niewielkich rozmiarów ulotki, reklamy i plakaty wiszą właściwie na każdym murze, płocie i słupie. Tyscy strażnicy działają podobnie do kolegów z Myszkowa. Obserwują obraz z monitoringu i jeśli na ekranie strażnik zobaczy, że ktoś wiesza reklamy, wysyła tam patrol. Wieszający "chwilówki" nie dostają mandatu od razu, ale najpierw pouczenie.

    - Prowadzimy oczywiście rejestr pouczeń i ci, którzy nic sobie z tego nie robią, w końcu dostaną mandat - mówi komendant Ryszard Polcyn. W sumie na tej podstawie mandatów strażnicy wystawili około 40, w tym połowa opiewała na 50 zł, połowa na 500 zł.

    Fatalnie statystyki śląskich strażników wypadają w porównaniu z osiągnięciami mundurowych z Krakowa. Władze Krakowa w ubiegłym roku wydały walkę szpetnej reklamie na terenie zabytkowego centrum. Powstała uchwała o Parku Kulturowym Stare Miasto, która określa, co może wisieć - mowa o reklamach, szyldach, plakatach, bilbordach - jak i gdzie na Starym Mieście.

    Na podstawie tej uchwały w okresie od 8 czerwca do 20 grudnia - czyli przez pierwsze pół roku funkcjonowania Parku Kulturowego - krakowscy strażnicy ujawnili 750 wykroczeń, nałożyli 273 mandaty karne na kwotę ponad 22 tys. zł, a 76 spraw skierowali do sądu. I to wszystko tylko na terenie Starego Miasta!

    Bubel roku

    Chaos reklamowy z Katowic bublem roku 2012 Chaos reklamowy w centrum Katowic został nominowany przez internautów do Betonowej Kostki. O antynagrodę ubiega się w sumie pięć realizacji architektonicznych z aglomeracji oraz katowickie szpetne reklamy. Wyniki plebiscytu poznamy 13 kwietnia, tego dnia w Katowicach zbierze się jury konkursu. Betonowa Kostka to nagroda przyznawana od kilku lat za realizacje szpecące przestrzeń publiczną śląskich miast.




    *Kutz: Autonomia okazała się oszustwem. Ślązakom należy się status mniejszości etnicznej [WYWIAD RZEKA]
    *TYLKO W DZ: Niesamowite zdjęcia górników i kopalń z XIX w. Maxa Steckla
    *Cygańskie wesele w Rudzie Śl. On - 21 lat, ona 16 lat. ZOBACZ ZDJĘCIA Z ZABAWY
    *Serial Anna German [STRESZCZENIA ODCINKÓW]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szpetne reklamy

      realista (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 36

      Pani "redaktor", należy pisać "chwilówkom" a nie "chwilówką" - w tym przypadku. Kłania się poprawność językowa. No, ale o jej przestrzeganie trudno posądzać niektórych reporterów DZ, tak samo, jak...rozwiń całość

      Pani "redaktor", należy pisać "chwilówkom" a nie "chwilówką" - w tym przypadku. Kłania się poprawność językowa. No, ale o jej przestrzeganie trudno posądzać niektórych reporterów DZ, tak samo, jak o znajomość przepisów prawa i realiów katowickich dotyczących reklam. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama