Szczyrk: Objechał na rowerze cały świat. Górale witali go...

    Szczyrk: Objechał na rowerze cały świat. Górale witali go jak bohatera [ZDJĘCIA]

    JAK

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dariusz Dziewulski rowerem dookoła świata
    1/26
    przejdź do galerii

    Dariusz Dziewulski rowerem dookoła świata ©Jacek Drost

    O kurcze - powiedział szczyrkowianin Dariusz Dziewulski dzisiaj kilka minut po godz 14.00, wjeżdżając na plac Św. Jakuba w Szczyrku. Witał go - mimo deszczu - tłum mieszkańców, bowiem pan Dariusz dokonał rzeczy niebywałej - objechał na rowerze cały świat. Dzisiaj zmęczony, ale szczęśliwy podróżnik, po trzech miesiącach pedałowania, dotarł do rodzinnej miejscowości. Został przywitany chlebem i solą.
    Przejechałem już Europę na rowerze w trzech kierunkach: zachodnim, północnym i południowym, gdzie z każdej strony dotarłem do morza. Został mi wschód, gdzie ciężko zakończyć podróż, bo nie ma jednoznacznej granicy - góry Ural można przejechać, więc była pokusa, żeby dotrzeć aż do Władywostoku. A później jechałem dalej - wyjaśniał skąd wziął się pomysł na taką eskapadę 52-letni Dziewulski. I dodawał, że z oczywistych względów na rowerze nie pokonał dwóch oceanów (trasę przeleciał samolotem), granicy rosyjsko-chińskiej, gdzie można tylko przejechać autobusem oraz jednego mostu w Kanadzie.

    Pan Dariusz wyruszył ze Szczyrku 11. maja i kierując się na wschód, po wielu dniach i ogromnej ilości pokonanych kilometrów, przybył do Władywostoku, skąd samolotem przedostał się na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Rowerem przejechał całą Amerykę, gdzie końcowym przystankiem był stan New Jersey. Kolejnym etapem podróży globtrotera był lot do Europy. Pokonując na starym kontynencie m.in. Portugalię, Hiszpanię, Niemcy i Czechy dotarł do granicy naszego kraju.

    Gdzie było najpiękniej? - pytali podróżnika reporterzy. - Wszędzie było pięknie - odpowiadał i podkreślał, że jemu najbardziej podobały się Stany Zjednoczone, szczególnie południowa część Kolorado, Arizona, Kalifornia. Zwierzał się także, że cała wyprawa była bardzo ciężka. W Rosji doskwierały mu niskie temperatury i deszcze, w Stanach Zjednoczonych upały. Miał sporo kłopotów z rowerem - wymienił w tylnym kole ponad 30 szprych i dwa razy koło z przodu. Rosyjskich, kiepskich dróg nie zapomni do końca życia.

    Były chwile zwątpienia, ale żadnej nie żałuję - mówił podróżnik ze Szczyrku, który przyznał, że najbardziej doskwierały mu brak rodziny, samotność, a po dwóch miesiącach podróży tęsknił do tego, by nie musieć rano wstawać i pakować się do dalszej jazdy.


    *Superbudowa kadencji 2010-2014. Co się zmieniło w naszych miastach. [PLEBISCYT]. Głosuj, lub zgłoś kandydata
    *Kto ma zagrać na meczu otwarcia stadionu Górnika Zabrze? ZAGŁOSUJ
    *Motocykle 125 cm3 na prawo jazdy kat. B WYBIERZ NAJLEPSZY
    *Nasz elementarz za darmo [ZOBACZ WSZYSTKIE CZĘŚCI PODRĘCZNIKA]

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Geniusz

      Ela (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Bez rozgłosu samotnie.... skromnie... dal siebie ... troche szkoda bo fajnie by było posłuchac cos wiecej poczytac. ... Panie Darku niech Pan cos zrobi zeby wiecej było wiadomo o Panu

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      podziwiam

      ewald (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      pana Dariusza i gratuluję!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wielkie

      Walenty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Wielkie brawa dla Pana Dariusza !!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama