W Częstochowie z in vitro w tym roku już nie zdążą

    W Częstochowie z in vitro w tym roku już nie zdążą

    Bartłomiej Romanek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Na dofinansowanie na in vitro trzeba  jeszcze poczekać
    1/2
    przejdź do galerii

    Na dofinansowanie na in vitro trzeba jeszcze poczekać ©arc.

    Małżeństwa z Częstochowy, które liczyły na dofinansowanie zabiegów in vitro w tym roku, mogą się srodze rozczarować. Miasto ma już opracowany program zdrowotny, dzięki któremu możliwe jest dofinansowanie tych zabiegów.
    Radni nie mogą jednak zatwierdzić programu, bo nie ma opinii Agencji Oceny Technologii Medycznych. Bez uchwały Rady Miasta nie można uruchomić procedur przetargowych i konkursowych. Jednym słowem, nie można realizować programu i finansować zabiegów in vitro.

    Agencja Oceny Technologii Medycznych ma 90 dni na zaopiniowanie programu przygotowanego przez miasto. Niestety, został on opracowany dopiero w połowie roku, a do Agencji przesłano go w połowie lipca. Teoretycznie opinia może przyjść więc dopiero w październiku. To w praktyce oznacza, że żadna z par zainteresowana in vitro w tym roku nie mogłaby skorzystać z pomocy miasta.

    Początkowo zakładano, że radni zatwierdzą program już na pierwszej sesji po wakacjach, którą zaplanowano na 30 sierpnia. Prof. Marek Balicki, były minister zdrowia i jeden z autorów programu, twierdził, że rada może podjąć uchwałę bez opinii AOTM.

    - Uchwała powinna jedynie zawierać zapis, że wejdzie ona w życie w przypadku wydania opinii przez AOTM lub po minięciu terminu, w którym powinna zostać wydana - przekonywał Marek Balicki podczas specjalnej konferencji prasowej, na której prezentowano szczegóły przygotowanego programu. Balicki nie ukrywał wtedy, że częstochowski projekt jest wzorowany na tym przygotowanym przez ministerstwo zdrowia w czasie, kiedy był szefem tego resortu.

    Urząd Miasta, opierając się jednak na opiniach prawników, zdecydował, że bez opinii AOTM program nie może zostać poddany pod głosowanie. Prawnicy są zdania, że opinia, chociaż nie jest wiążąca, jest konieczna do podjęcia uchwały.

    - Jest ryzyko, że wtedy uchwała mogłaby zostać podważona przez nadzór prawny wojewody, a my chcemy postępować zgodnie z literą prawa - tłumaczy Zdzisław Wolski, przewodniczący Rady Miasta w Częstochowie. Dopóki radni nie zatwierdzą programu, pary nie będą mogły się ubiegać o dofinansowanie zabiegów in vitro. Niestety, wszystko wskazuje na to, że spełni się czarny scenariusz, a in vitro w tym roku nie wystartuje.

    - Jest takie zagrożenie. Ale najważniejsze, że mamy już gotowy program. Dzięki temu możemy ruszyć z tym projektem. Jeżeli nie uda się w tym roku, to zaczniemy w 2013, a środki można przecież przesunąć - mówi przewodniczący Wolski.

    Skarga w NSA



    Sprawą in vitro zajmie się także Naczelny Sąd Administracyjny. Unia Laikatu Katolickiego zaskarżyła uchwałę budżetową Rady Miasta, w której zapisano środki na in vitro. Zdaniem Krzysztofa Janusa, prezesa Unii, miasto nie może finansować takich zabiegów, bo nie jest to zadanie gminy. Wcześniej podobne zdanie wyrażało RIO, dlatego miasto opracowało program zdrowotny. Skargą Unii zajmował się już gliwicki WSA, który uznał, że skarga jest bezprzedmiotowa. Nie zostały bowiem wyczerpane środki zaskarżenia przed właściwym organem - Unia nie wezwała bowiem rady do unieważnienia uchwały. Po kasacji, sprawą ponownie zajmie się NSA.

    Program jest gotowy. Wiadomo, kto z niego skorzysta



    Kompleksowy program jest już opracowany. Prawo do dofinansowania zabiegów będą miały małżeństwa, które są od co najmniej roku zameldowane w Częstochowie. Poza tym muszą one zostać zakwalifikowane do programu przez wybraną klinikę zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i posiadać wskazania do przeprowadzenia zabiegu in vitro. Kobieta musi mieć minimum 20, ale nie więcej niż 37 lat. Dofinansowanie obejmie tylko 80 procent kosztów zabiegu, ale nie więcej niż 3000 złotych. Pary same będą musiały pokryć koszty zakupu leków. Nie rozstrzygnięto jeszcze tylko kwestii, czy zabiegi będą wykonywane w jednej klinice, czy w kilku.

    - Do konkursu mogą przystąpić podmioty lecznicze spełniające wymogi określone w ogłoszeniu konkursowym. W chwili obecnej trudno ocenić, ile podmiotów będzie zainteresowanych realizacją programu - mówi Barbara Pałka, kierownik referatu zdrowia w Urzędzie Miasta.

    Możesz dowiedzieć się więcej: Zarejestruj się w DZIENNIKZACHODNI.PL/PIANO



    *Pamietacie zabawki z PRL? ZOBACZCIE ZDJĘCIA
    *Gdzie jeździliśmy kiedyś na weekend? ZOBACZ ZDJĘCIA ARCHIWALNE
    *KONKURS FOTOLATO 2012: Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama