Mieszkańcy kamienicy w Raciborzu: Niech tylko ruszą jedną...

    Mieszkańcy kamienicy w Raciborzu: Niech tylko ruszą jedną cegłę...

    Joanna Wieczorek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Artur Rydz, lokator kamienicy, zapowiada, że nie opróżni szopki, bo nie może trzymać swoich rzeczy w zawilgoconej piwnicy

    Artur Rydz, lokator kamienicy, zapowiada, że nie opróżni szopki, bo nie może trzymać swoich rzeczy w zawilgoconej piwnicy ©Fot. joanna wieczorek

    Mieszkańcy kamienicy w Raciborzu nie chcą pozwolić na wyburzenie 13 przydomowych szopek. Składziki to jedyne miejsce, w którym mogą trzymać rowery i węgiel. Z piwnicy nie chcą korzystać...
    Artur Rydz, lokator kamienicy, zapowiada, że nie opróżni szopki, bo nie może trzymać swoich rzeczy w zawilgoconej piwnicy

    Artur Rydz, lokator kamienicy, zapowiada, że nie opróżni szopki, bo nie może trzymać swoich rzeczy w zawilgoconej piwnicy ©Fot. joanna wieczorek

    Nie jesteśmy lokatorami gorszego sortu! - grzmią mieszkańcy kamienicy przy ul. Pastora Franciszka Michejdy w Raciborzu. Miejski Zarząd Budynków zapowiedział wyburzenie sąsiadujących z kamienicą szopek. To drugie podejście do wyburzenia składzików. Kilka miesięcy temu MZB zapowiedział, że szopki znikną, później zmienił zdanie. Temat powrócił.

    W ubiegłym tygodniu mieszkańcy kamienic znaleźli w swoich skrzynkach kartkę z informacją o konieczności opróżnienia szopek z wszystkiego, co jest w nich składowane. Ostateczną datę wyznaczono na miniony piątek. Mieszkańcy boją się, że lada dzień ekipa robotników wkroczy i będzie burzyć skła-dziki.

    - Nie oddamy szopek. Nie odpuścimy - mówią jednym chórem. - Niech tylko ruszą jedną cegłę i niech szopkę otworzą bez naszej zgody, to policję wezwiemy! - mówi zdeterminowana Teresa Moskal. Kamienicę zamieszkuje obecnie 10 rodzin. W większości są tam zlokalizowane kwatery socjalne. - To nie znaczy, że jesteśmy lokatorami gorszego sortu, bo płacimy za te mieszkania - dodaje pani Teresa. Mieszkańcy kamienicy deklarują, że mogą za użytkowanie kantorków płacić miesięcznie kwotę 5-10 złotych, byleby MZB zostawił je w spokoju.

    Składzików jest w sumie 13. Lokatorzy trzymają w nich przede wszystkim rowery i opał. - Wyburzenie szopek będzie kosztowało więcej niż położenie nowego dachu - ocenia Artur Rydz, lokator kamienicy, który ma doświadczenie w branży budowlanej. Mieszkańcy deklarują, że we własnym zakresie odnowią dach szopek, potrzebują tylko materiałów. Może i uda się sięgnąć po środki z inicjatywy lokalnej.

    - Niech nam tylko materiały dadzą. Sami sobie zrobimy - powtarza za sąsiadem Agnieszka Cipura. - Mamy chłopów pełno w kamienicy, to szybko zrobią ten dach - mówi pani Teresa.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama