Ważne
    Ofiara boromeuszek domaga się miliona złotych...

    Ofiara boromeuszek domaga się miliona złotych zadośćuczynienia. Sprawa trafiła do sądu

    Zdjęcie autora materiału
    Bartosz Pudełko

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ofiara boromeuszek domaga się miliona złotych zadośćuczynienia. Sprawa trafiła do sądu
    1/4
    przejdź do galerii

    ©Bartosz Pudełko

    Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoczął postępowanie w sprawie pozwu, jaki złożył były wychowanek ośrodka sióstr boromeuszek w Zabrzu. Mężczyzna był jedną z ofiar dramatu, jaki rozgrywał się w ośrodku. Podopieczni byli tam bici, upokarzani, a nawet gwałceni. Dorosły dziś mężczyzna domaga się m.in. miliona złotych zadośćuczynienia.
    O tym, że Paweł, były wychowanek ośrodka sióstr boromeuszek w Zabrzu, domaga się zadośćuczynienia za doznane krzywdy, już pisaliśmy. Jego pełnomocnik, mecenas Przemysław Rosati, pozew w tej sprawie złożył w warszawskim sądzie w kwietniu ubiegłego roku. Wczoraj w stołecznym Sądzie Okręgowym odbyła się pierwsza rozprawa.

    Sąd częściowo wyłączył jawność postępowania, m.in. na czas przesłuchań świadków. Na pierwszej rozprawie nie stawił się ani pan Paweł (nie miał takiego obowiązku), ani przedstawiciele pozwanej kongregacji. Obecni byli jedynie pełnomocnicy stron.

    - Sąd przychylił się do naszej prośby i powołał trzech biegłych: psychologa, psychiatrę i seksuologa.
    Teraz czekamy na ich opinię. Po jej wpłynięciu może okazać się, że będzie potrzebna jeszcze tylko jedna rozprawa. Jesteśmy dobrej myśli, proces ma szansę zakończyć się jeszcze w tym roku - mówi mec. Rosati, który reprezentuje pana Pawła bezpłatnie.

    Pan Paweł przebywał w ośrodku w Zabrzu przez 12 lat (1994-2006). Jego pobyt w sierocińcu zbiega się w czasie z koszmarem, który trwał tam przez lata. Siostry mające opiekować się dziećmi znęcały się nad nimi, poniżały i biły. Ponadto dochodziło do przemocy i gwałtów pomiędzy samymi podopiecznymi za przyzwoleniem sióstr. Paweł miał być jedną z ofiar tych wydarzeń.

    - Siostry biły za wszystko. Za złe oceny, za zmoczenie łóżka, za to, że się śmialiśmy. Zdarzało się również, że karę kazały wymierzyć starszym. Mówiły wtedy tylko "on jest wasz" - powiedział Paweł w 2014 roku, gdy pojawił się w Sądzie Rejonowym w Zabrzu podczas jednego z posiedzeń. - Oczywiście były i dobre siostry, ale te, które były pod wpływem siostry Bernadetty, pastwiły się nad nami - dodaje.

    Poszkodowany domaga się miliona złotych zadośćuczynienia oraz dożywotniej renty w wysokości 2,5 tys. zł. Pozwał zarówno Agnieszkę F., czyli siostrę Bernadettę, byłą kierowniczkę ośrodka, jak i całą kongregację Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy.

    Przypomnijmy, w 2011 roku sąd apelacyjny skazał na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności Agnieszkę F., czyli siostrę Bernadettę, byłą kierowniczkę zakładu wychowawczego sióstr boromeuszek w Zabrzu.

    W ośrodku tym, jak stwierdzono podczas procesu, w latach 2005-2006 dochodziło do aktów przemocy ze strony sióstr, a także nakłaniania do bicia i gwałcenia podopiecznych przez innych wychowanków.

    Skazana została również inna zakonnica, Bogumiła Ł. Otrzymała wyrok 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu.

    Mimo prawomocnego wyroku siostra Bernadetta wciąż nie ponosiła kary. Przez trzy lata skutecznie odraczała wykonanie kary motywując to swoim podeszłym wiekiem i faktem, iż teraz opiekuje się starszymi siostrami.

    W lutym 2014 roku złożyła wniosek o zawieszenie wykonania kary. Sąd Rejonowy w Zabrzu odrzucił go 24 kwietnia 2014. Niespełna miesiąc później siostra Bernadetta została zatrzymana w zgromadzeniu sióstr boromeuszek w Trzebnicy. Nie stawiała oporu. Została przewieziona do zakładu karnego we Wrocławiu, a następnie do innego więzienia. Nie zdradzono do jakiego.

    Jeszcze przed zatrzymaniem pełnomocnik siostry Bernadetty odwołał się od decyzji o nieuwzględnieniu wniosku o zawieszenie kary do wyższej instancji i w czerwcu 2014 roku odbyć musiało się posiedzenie przed Sądem Okręgowym w Gliwicach. Na posiedzeniu tym pełnomocnik Agnieszki F. odczytał jej oświadczenie, w którym wyraziła ona skruchę, poprosiła o wybaczenie i zrzekła się roszczeń o odroczenie kary.


    *Salon Maserati w Katowicach otwarty! Poznaj tajemnice legendarnych samochodów
    *Abonament RTV na 2016: Ile kosztuje, kto nie musi płacić SPRAWDŹ
    *Horoskop 2016 dla wszystkich znaków Zodiaku? Dowiedz się, co Cię czeka
    *Jesteś Ślązakiem, czy Zagłębiakiem? Rozwiąż quiz
    *1000 zł na dziecko: JAK DOSTAĆ BECIKOWE? ZOBACZ KROK PO KROKU

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama