Cenny obraz z kościoła w Rajczy po konserwacji ZDJĘCIA

    Cenny obraz z kościoła w Rajczy po konserwacji ZDJĘCIA

    JM

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Cenny obraz z kościoła w Rajczy po konserwacji ZDJĘCIA
    1/6
    przejdź do galerii

    ©Fot. ks. Szymon Tracz

    Zakończyła się konserwacja obrazu Matki Boskiej Kazimierzowskiej z Rajczy, uważanego za najpiękniejszą XVII-wieczną kopię obrazu Czarnej Madonny. Jego historię przybliża ks. dr Szymon Tracz, konserwator architektury isztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej.
    Będący w posiadaniu Państwa Żywieckiego król polski Jan II Kazimierz Waza (zm. 1672), w drodze do Francji po abdykacji 16 IX 1668 r., przybył do Żywca, gdzie 4 VII 1669 r. „darował obraz swój Najświętszej Panny Maryjej Częstochowskiej na blasze malowany, z hebanowemi ramami, do kościoła mającego się zbudować na Rajczy; przed którym on nabożeństwo swoje odprawował” (Andrzej Komoniecki, Dziejopis żywiecki). Po poświęceniu w roku 1674 drewnianego kościoła pw.
    św. Wawrzyńca i św. Kazimierza Królewicza w Rajczy przez ks. Wojciecha Symeliusa obraz umieszczono w bocznym ołtarzu w roku 1684, co odnotował kronikarz: „[Obraz] w pobocznim ołtarzyku postawiony jest, mając podporę albo nóżkę drewnianą w tył wiszącą, stawiając go sobie król pomieniony na stole, gdy modlitwy swoje przed nim odprawował i msza święta przed nim w królewskich pokojach bywała. Na którym ołtarzyku taki napis temi słowy o nim świadczący: Imago haec a Serenissimo Ioanne Casimiro Rege Poloniae et Sueciae etc. ex Bełzensi castro accepta, eidemque in omnibus expeditionibus bellicis confidenter auxiliata et post resignationem sceptri ab eodem in Galias abscedente huic loco Donata anno 1669 die 4 Julii, in altari vero collocata anno 1684” (Andrzej Komomniecki, Dziejopis żywiecki).

    Zarówno zapis kronikarski, rozmiary wizerunku (45,5 x 64 cm), a nade wszystko wysoka klasa artystyczna obraz Matki Boskiej Kazimierzowskiej, świadczą, iż obraz był związany z osobą króla polskiego Jana Kazimierza i za nim trafił do Rajczy. Przez bliżej nieokreślony czas służył monarsze w rozwoju prywatnej pobożności. Wizerunek od czasów donacji królewskiej aż do czasów najnowszych zawsze przebywał w Rajczy. Najpierw umieszczono go w ołtarzu bocznym, a następnie w głównym, stanowiąc ozdobę drewnianego, a później murowanego kościoła parafialnego.

    Zobacz galerię

    Wszystko wskazuje na to, że obraz powstał w 2. połowie wieku XVII w działającej na Jasnej Górze malarni, w której tworzono rożnego rodzaju kopie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, przeznaczone na potrzeby przybywających pielgrzymów, jak też i darów dla znamienitych osób nawiedzających jasnogórskie sanktuarium. Ostatnia konserwacja oraz przeprowadzone specjalistyczne badania wykazały, iż wizerunek Matki Boskiej Kazimierzowskiej został namalowany niezwykle starannie i precyzyjnie z zastosowaniem kosztownych materiałów technologicznych. Swobodne pociągnięcia pędzlem, doskonale opracowany modelunek światłocieniowy twarz oraz draperii szat, a nade wszytko precyzja w oddaniu faktury oraz blasku odbitego światła w klejnotach koron Matki Boskiej i Dzieciątka oraz klejnotów przyczepionych do lamówki szat, świadczą iż obraz malowany był bezpośrednio z oryginału. Przemawiają za tym niektóre jego fragmenty mające znamiona powtarzania natury, w tym również jej niedoskonałości, jak np. błogosławiąca dłoń Dzieciątka, na obrazie w Rajczy nieco zbyt duża, może nawet bardziej niż w oryginale. Zaskakujące są twarze przedstawionych postaci o idealnie dopracowanej karnacji. Matka Boska posiada pięknie modelowane, może nawet przesadnie niewielkie usta, a w Jej oczach pojawia się to szczególne, przenikliwe spojrzenie, osiągnięte tak jak w oryginale, światłem przy obu tęczówkach silniejszymi od środka (od strony nosa). Spod maforionu widoczne są silnie zaakcentowane jasne puklowane włosy.

    Twórcą kopii w Rajczy był bardzo utalentowany artysta. W tym czasie mógł to być jedynie działający w malarni jasnogórskiej paulin ojciec Jan Felicjan Ratyński, który profesję zakonną złożył w 1652 r., po czym przyjął święcenia kapłańskie. Długie lata przebywał i pracował na Jasnej Górze, biorąc udział m.in. w obronie sanktuarium w czasie Potopu szwedzkiego. Musiał pozostawić po sobie duży dorobek malarski, gdyż w nekrologu określono go jako Pictor excellens (Malarz doskonały). Malował obrazy nie tylko dla bazyliki jasnogórskiej, ale także dla innych klasztorów paulińskich. Wykonywał także liczne kopie Matki Boskiej Częstochowskiej, które były ofiarowane przez paulinów różnym kościołom, pałacom królewskim, książęcym i magnackim.

    Pod względem ikonograficznym w obrazie rajczańskim niezwykle ważne są szczegółowo ukazane, niezachowane już dziś tzw. korony władysławowskie, które dla ozdoby cudownego wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej ufundował brat króla Jana Kazimierza, król Władysław IV Waza. Najpierw w roku 1635 powstała szczerozłota korona dla Matki Boskiej, która uzyskała formę zbliżoną do rozbudowanego diademu ozdobionego m.in. brylantami i perłami, a także zachowanymi po jej demontażu emaliowanymi elementami, przedstawiającymi Matkę Boską Bolesną, leżące martwe ciało Chrystusa i chustę Weroniki. W złocie wykonano również elementy Arma Christi, czyli narzędzi Męki Pańskiej zdobiące dolną obręcz korony. Na zamknięciu diademu-korony pojawiły się litery tworzące napis Tibi S. Maria. Niewiele później wykonano zbliżoną w kształcie koronę dla Dzieciątka, której zamknięcie ozdobiono literami układającymi się w napis Tibi Jesu. Obie korony uległy rozebraniu na mniejsze elementy, gdy na Cudowny Wizerunek Jasnogórski w 1717 r. nałożono korony papieża Klemensa XI.

    Artystyczna klasa, zastosowane środki wyrazu oraz niezwykle nobilitująca historia obrazu Matki Boskiej Kazimierzowskiej stawia go na pierwszym miejscu wśród zachowanych XVII-wiecznych kopii cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

    Źródło: diecezja.bielsko.pl

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niech mi ktoś wyjaśni co na tym kiczu-falsyfikacie jest cenne ?.

      znawca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Widziałem lepsze dzieła na desce klozetowej w jakimś publicznym kiblu i na pewno nie były to kopie ,tylko profesjonalne oryginały pociągnięte pewną ręką mistrza w kolorze ciemny brąz.Może jedynie...rozwiń całość

      Widziałem lepsze dzieła na desce klozetowej w jakimś publicznym kiblu i na pewno nie były to kopie ,tylko profesjonalne oryginały pociągnięte pewną ręką mistrza w kolorze ciemny brąz.Może jedynie ta blacha z tego kiczu jest warta kilka groszy na złomowisku.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama